John Varvatos Artisan Black — krwista pomarańcza | perfumy i opinie
  • John Varvatos Artisan Black — krwista pomarańcza

John Varvatos Artisan Black.
W Polsce pojawiły się dosłownie kilka dni temu, choć światową premierę miały w 2010 roku. Mowa o czarnej wersji klasycznych perfum Artisan, które znane są z charakterystycznej, owiniętej wikliną butelki. Oceniając wizualnie należy się im szóstka, tym bardziej, że Artisan Black i okrywę ma pokrytą mrocznym lakierem. Natomiast zapachowo, ten mrok nie jest już tak dosadny, choć na tle wersji podstawowej czuć pewną dozę klimatu noir.

Przy wąchaniu i noszeniu tej kompozycji przez pierwszych piętnaście minut powinniśmy zatykać nos. Początek jest chemiczny, pseudo skórzany, wręcz obrzydliwy. Później na wierzch wychodzą cytrusy z moim ulubionym przedstawicielem tej rodziny - krwistą pomarańczą. Jej zapach jest niesłodki, bardziej cierpki, kwaśny i przypominający... Czytaj dalej... grejpfruta. I o ile w składach perfum ta odmiana jest spotykana dość często to bardzo rzadko czuć ją tak wyraźnie. Artisan Black pozwala jej rozkwitnąć na przyprawowej, nieco zielonej glebie. Od spodu wyraźnie czuć ziemiste, nawet nieco podgniłe akordy paczuli, kardamonu i kolendry. To właśnie one wprowadzają dodatkowy rezonans do kompozycji, ubogacają ją i kierują na wyraźnie męskie tory. Pewną wadą może być brak wielkiej zmienności tych perfum, zwłaszcza w późniejszym etapie. Z drugiej strony obraz pomarańczy jest tak dobry, że mnie przekonuje do wystawienia pozytywnej opinii. Perfumy sygnowane przez Johna Varvatosa to ekstraklasa męskiej perfumerii. I nie tylko Artisan Black. Pamiętacie chyba cynamonowo-absyntowe Vintage?

Nuty: krwista pomarańcza, mandarynka, cytryna, kardamon, imbir, neroli, jaśmin, kolendra, skóra, irys, paczula, wetiwer nuta ambrowa
Rok powstania: 2010
Twórca: Rodrigo Flores Roux
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 125 mL; ceny niestety nie pamiętam
Trwałość: bardzo dobra; około 10 godzin

Fot. z fragrantica.com

3 komentarze:

  1. kolejna niedochodowa marka wybrana przez marketing wzięty z łapanki, który nie będzie miał pomysłu na propagowanie gdzieś tam pokładanych nadziei. Później przyjdzie obniżona cena i odsprzedaż, która będzie przeciwieństwem sukcesu sprzedażowego. Varvatos wkrótce pójdzie śladami jakie dzisiaj zostawia po sobie Banana Republic.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale dlaczego nikt się nie może tym zająć?
    Przecież te zapachy są więcej niż dobre...

    OdpowiedzUsuń
  3. A co myślisz o klasycznym John Varvatos Artisan? Jak z jego trwałością?

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).