[NEWS] Dolce&Gabbana Anthology Collection L'Empereur (Król) | perfumy i opinie
  • [NEWS] Dolce&Gabbana Anthology Collection L'Empereur (Król)

Dolce&Gabbana L'Empereur.
Tytoniowy? Drzewny? Wreszcie godny uwagi męski zapach z serii Anthology? Różnie może być, bo ta seria włoskiej marki jest istną sinusoidą. Obok naprawdę dobrych kompozycji mnóstwo jest takich, za które duet powinien się wstydzić. Czytaj dalej...

L'Empereur ma być strikte męskim zapachem. Nuty głowy są złożone z cytryny, bergamotki i irysu. Serce to mieszanka cedru i akordu morskiego. Baza perfum została zaś wykonana z drewna sandałowego, piżma i tytoniu. Będzie to oczywiście woda toaletowa dostępna w dwóch pojemnościach: 50 i 100 mL.

Fot i info za fragrantica.com

13 komentarzy:

  1. Miałeś napisać reckę Głupca

    OdpowiedzUsuń
  2. Przecież to żadna nowość, na rynku już od chyba prawie 2 lat. W Polsce na połkach nie bywał, ale w perfumeriach internetowych owszem, wystarczy sprawdzić w google.

    OdpowiedzUsuń
  3. Recenzji Głupca raczej nie będzie. Słaby jest i tyle.

    W ofercie w Polsce go nie było, a i na świecie miał pewnie ograniczoną dystrybucję, bo nie ma o nim informacji.

    Coś jak Armani Prive Oud Royal i pozostałe.

    Zwykłem anonsować na blogu wszystkie nowości, na które zwracam uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  4. No i dziękuję za zwrócenie na to uwagi. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Marcinie - czy wiesz w jakich sklepach w PL na swiecie to mozna przetestowac?

    OdpowiedzUsuń
  6. Podejrzewam, że w tym roku Król zadebiutuje w polskich Sephorach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Interesujący zapach, dodaję do listy do przetestowania.
    Zdaje się, że już chyba wylądował w Polsce, bo co prawda w Sephorze, go jeszcze nie widziałem, ale na allegro, czy w perfumeriach internetowych jest już do kupienia

    OdpowiedzUsuń
  8. * Anonimowy Masz rację. W internecie powinieneś znaleźć go bez trudu, ale na testy w stacjonarnych perfumeriach jeszcze trochę przyjdzie poczekać. Pozdrawiam, Marcin.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepraszam za poprzedni post, "problemy techniczne":)

    Panie Marcinie, cos Panu nie wychodzi z tym francuskim, sieje Pan kwiatek za kwiatkiem. Zabawne to, ale nieznajacy francuskiego wierza Panu. Jak widac w perfumiarstwie sam angielski nie wystarcza, nie chodzi tylko o tlumaczenie nazw czy zwrotow, ale o cala kulture i finezje z jaka mowi sie o perfumach. Kulture, ktora ksztaltowala sie od bardzo dawna.

    Gratuluje pasji i zycze wszystkiego najlepszego w Nowym Roku

    OdpowiedzUsuń
  11. Vinou ale Marcin nigdzie nie pisał że jest poliglotą:)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie "Głupiec" tylko "Szaleniec"!

    a recenzja "La Force" będzie?

    OdpowiedzUsuń
  13. <--pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).