Nie Muzyczna Pięciolinia w mediach na przełomie 2011/2012 | perfumy i opinie
  • Nie Muzyczna Pięciolinia w mediach na przełomie 2011/2012

Co raz więcej nas w innych mediach...

W grudniu 2011 Nie Muzyczna Pięciolinia była cytowana przez Gazetę Wyborczą (dodatek Wysokie Obcasy) w artykule pt. "Co ma piernik do sosny".

Natomiast w styczniowym (01/2012) numerze luksusowego magazynu dla kobiet InStyle znalazły się moje komentarze nt. składników używanych przy produkcji perfum. Artykuł pt. "Twój idealny zapach na zimę".


Czytaj dalej...

Nie chwaliłem się również eksperckim artykułem na temat historii akordu fougere w męskiej perfumerii dla Macaroni Tomato - bloga o klasycznej męskiej elegancji, który to opublikowany został w listopadzie 2011.

15 komentarzy:

  1. Gratulację. Fajnie, że najlepszy polski blog o perfumach jest zauważany. Należy Ci się to w 100 %. Chętnie bym Cię zobaczyła w telewizji i mam nadzieję, że powiesz nam, jak już będziesz miał występ.
    Ala.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też chętnie bym zobaczyła cię w TV. :):):)
    Gratulacje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki. Na razie na to się nie zapowiada, ale kto wie, co przyniesie jutro.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję : )
    Wiem, że kochasz media a media kochają Ciebie tu tam i na całym świecie : )
    Może Dzień Dobry TVN by chciał Cię zaprosić albo Ty ewentualnie mógłbyś się wprosić : ))

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak. Od razu w roli prowadzącego. :) Ale ciiii. Nikomu nie mów, że takie mam plany. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Również przyłączam się do gratulacji. Fajnie, że gazety zauważają blogerów, którzy w wąskich dziedzinach wiedzą jednak więcej od redaktorów.

    A występ w telewizji byłby na pewno ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje Marcinie!!! Oby tak dalej. Dzięki Tobie ludzie mają szansę na poznawanie tak wspaniałego świata zapachów. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulacje Marcin:)
    Dzięki tobie świat zapachów staje się piękniejszy.
    Również czekam na jakiś premierowy występ w TV,
    lub chociażby jakiś cykl programów w nowym kanale History Parfums Channel:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że jeśli to co robisz, będziesz robił dalej z tak wielką pasją i zaangażowaniem, to masz szansę odnieść sukces. Tego Ci życzę i gratuluję!!!
    Niejednokrotnie czytając Twoje opisy, recenzje, przenosiłam się w inny przepiękny świat.

    OdpowiedzUsuń
  10. gratulacje, mój Drogi. zasługujesz na fejm! duży, duży fejm!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzięki. Dzięki. Dzięki. :) Niby nieładnie się tak chwalić, ale co tam. Wśród swoich jestem. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję. Wszystkie artykuły przeczytałam.
    Jagoda

    OdpowiedzUsuń
  13. Marcinie - gratuluję tych wszystkich osiągnięć. Nie powstrzymam się jednak od merytorycznej i konstruktywnej krytyki, na którą z pewnością jesteś otwarty.
    Skoro już chwalisz "eksperckim artykułem", to wg mnie sporym przeoczeniem było pominięcie w nim historycznego fougere, jakim jest Brut Faberge z 1964 roku (wg mnie ewidentny pierwowzór genialnego wg mnie Sartoriala).
    Natomiast wymieniony przez Ciebie Cravache to szypr, więc nie dziwi mnie, że nie znalazłeś w nim nuty fougere.
    To tak w ramach kącika eksperta ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. * Rozważałem napisanie o nim, ale że nie wąchałem nigdy to się wstrzymałem. Poza tym to piguła wiedzy o fougere - nie mogłem wątków historycznych rozwijać w nieskończoność.

    Natomiast Cravache z szyprem też za dużo nie ma wspólnego. Analiza nut samych w sobie pozwoliła mi na przyporządkowania go do grona fougere, ale tak jak napisałem w artykule - nie czuć tam składowych paprociowych.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).