Trzy ciasteczkowe edycje Donna Karan Sweet Delicious | perfumy i opinie
  • Trzy ciasteczkowe edycje Donna Karan Sweet Delicious

Macaroons.
Na wiosnę 2012 Donna Karan proponuje kolejne trzy wariacje na temat swojego wielkiego klasyka. Tym razem każda z kompozycji została poświęcona pysznym ciastkom. Mamy więc tartę limetkową, bezę i ciasteczka macaroons.

DKNY Sweet Delicious Pink Macaroon otwierać się ma nutą nektarynki i kumkwatu. Głębiej odnajdziemy pyszny marcepan i owoce granatu. Baza perfum składa się z ambry i słodkiego bobu tonka. Czytaj dalej...

DKNY Sweet Delicious Tart Key Lime to z kolei bardziej owocowa wariacja. Pomarańcze, mandarynki i bergamotki zostały zamknięte w okowy iskrzącego neroli, imbiru i bazylii. Sama baza ma być popisem fiołka.

DKNY Sweet Delicious Creamy Meringue, czyli mój faworyt. Bezy uwielbiam. Tutaj wśród nut głowy odnajdziemy krem cytrynowy, bergamotkę, akord crepe suzette (czyli francuskiego deseru z masła, cukru, cytrusów i likieru Curacao). Serce to marakuja, frezja i frangipania, a baza cedr, piżmo i ambra.

Mimo że perfumy wydają się szalenie interesujące to nie wieszczę im wielkich walorów artystycznych. Chcę się mylić, ale zapewne będą wiały tragiczną chemią. Na ostateczny wyrok przyjdzie jednak poczekaj do kwietnia/maja.

Fot. i info za nstperfume.com

6 komentarzy:

  1. Aż zęby bolą od tych słodkości !!Mo

    OdpowiedzUsuń
  2. Grr:( żarcie rządzi w dzisiejszych perfumeriach:((( I na dziewczynach.
    Marcinie, może warto by przyjrzeć się temu fenomenowi bliżej - dlaczego współczesne kobiety chcą pachnąć jak cukiernia?
    Zaczęło się od ekspansji tuberozy na początku 80-tych, pod koniec tej dekady - owoce i miód hurmem zdobyły półki perfumerii, wskutek czego teraz niepodzielnie królują kompoty, zaś na początku 90-tych Mugler wyskoczył z czekoladą i watą cukrową. Od tego zaczął się triumfalny pochód (w massmarkecie i później w niszy) - ciastek, czekolady, capuccino, pralinek, bubblegum, drinków i alkoholi - wszystkiego, co ulepne, muląco-słodkie, na co lecą muchy, chyba... faceci?
    Widzę tu kierunek - jeden z wielu - ku zupom i gulaszom, mam nadzieję, że się mylę
    marialisa

    OdpowiedzUsuń
  3. To proste-slodkie,cukierkowo ciastkowe zapachy kojarza sie z dziecinstwen,w czasem,kiedy bylismy beztroscy,radosni i bez ograniczen.Wprowadzaja w stan blogosci,sytosci,sprawiaja prosta,nieskomplikowana przyjemnosc.Lubie je bardzo-nie codziennie,ale zawsze,gdy jestem przygnebiona,gdy na zewnatrz jest szaroburo...Gdy pomalu nudze sie przekombinowanymi niszowcami,wracam chetnie do wspomnien z dziecinstwa,do cukierni,sadow i cocktail-barow.Czysta psychologia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zrobiłam się głodna. Muszę się jakoś powstrzymać. Faktycznie, takie słodziaki kojarzą się z dzieciństwem.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).