Dior Homme Sport 2012 — najniższy stopień podium | perfumy i opinie
  • Dior Homme Sport 2012 — najniższy stopień podium

Dior Homme Sport 2012 znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Zupełnie nowa wersja sportowej wariacji jest najniżej sklasyfikowanym zapachem tej kategorii, w którym ilość zalet jest większa od wad. Cały czas przykładam tu miarę "sport". Przypominał, żeby nie było, że wspieram miernotę.

Zapach jest soczyście irysowy na początku. Zupełnie inny od wszystkich poprzednich kompozycji charakteryzujących się "płaskostanem". W Dior Homme Sport od początku czuć skondensowaną woń irysów. Skojarzenia są trywialne, ale warte odnotowania: rdzeń dojrzałej marchewki,... Czytaj dalej... cukier, herbata z cytryną. Start tej kompozycji jest pozytywnym zaskoczeniem. Brawa tym większe, ponieważ wciąż jest to mocno męskie pachnidło.

Później, czyli po około 40 minutach całość lekko siada. Jednak miejscem upadku nie są syntetyczne piżma i szmaty pokryte kurzem. Dior Homme Sport 2012 siada na desce nasączonej cytryną. Nuty irysowej w tym momencie już nie ma. Nie ma "dziwnych" skojarzeń, choć trudno odmówić tym perfumom poprawności. Solidne wykonanie jak na klasę "sport".

Aktualny ranking perfum sportowych znajduje się tutaj: KLIK

Nuty: irys, nuty cytrusowe, imbir, nuty zielone, drewno cedrowe
Rok powstania: 2012
Twórca: Francois Demachy
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 50 i 100 mL
Trwałość: średnia; do 6 godzin

11 komentarzy:

  1. Homme Intense to był zapach. Stary Sport był najsłabszym koniem z tej stajni. Jack.

    OdpowiedzUsuń
  2. * Jack. Wstyd się przyznać, ale ja jakoś szczególnie nie zagłębiałem się w serię Homme Diora. Znam oczywiście chyba wszystkie te zapachy, ale dokładnych oględzin nie czyniłem. I chyba też nigdy nie miałem żadnej flaszki. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze mi się wydawało, że Dior Homme EDT (intense mimo, że EDP był/jest bardzo monolityczny) Jest zapachem, która powinien się Tobie spodobać. Zawsze mnie zastanawiał brak recenzji na twoim świetnym blogu. Trochę szkoda :) Teraz jednak ciężko o starego dobrego Diora Homme EDT. Sam kupiłem 2 butelkę i niestety okazała się to wersja przejściowa, zaś teraz mamy jeszcze inna z jakimś dodatkiem gruszki...

    OdpowiedzUsuń
  4. Liczyłem na pierwsze miejsce jeżeli chodzi o Diora Homme Sport i byłem święcie przekonany, że przeskoczy w Twoim rankingu nowego Allure. No cóż, chyba wstrzymam się jeszcze z zakupem i poczekam na recenzje dwóch ostatnich zapachów. XYZ

    OdpowiedzUsuń
  5. nie interesuje mnie, jak to pachnie, odkąd zobaczyłam Jude Law na plakacie. ciężko było mi doczytać do końca chyba po raz pierwszy, tak zwiesiłam się na tym zdjęciu :D

    OdpowiedzUsuń
  6. diggerowa to jest nas dwie :) wiedziałam, że Jude reklamuje te perfumy, bo to moje ukochane męskie Diory (mowa o klasyku oczywiście), ach ten błękit oczu...
    Wersję sport sprawdzę jak pachnie tylko z ciekawości, bo pierwszej wersji nic nie pobije :) i kilka dni temu zakupiłam kolejną buteleczkę dla M.
    Jagoda

    OdpowiedzUsuń
  7. * Anonimowy. To jest tak, że trochę obawiam się zapachów, których w serii jest dużo. Podobnie jest np. z Guerlain Homme i YSL L'Homme. Mnogość wariacji mnie przytłacza, ale walczę z tym.

    Szkoda, że nie udało mi się poznać tych Diorów w starych wersjach. No, ale nie można mieć wszystkiego.

    OdpowiedzUsuń
  8. XYZ. Wiesz, zapach to indywidualna sprawa. Jeśli najbardziej podoba Ci się Dior to kupuj i nie patrz się na nic innego. Mnie w sumie też się on podoba, ale Issey i Chanel widzę z jeszcze lepszych barwach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Diggerowa. Wiedziałem, że to zdjęcia zwabia ofiary do tego posta. :) :) Taki mój niecny marketing.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jagodo. Trzymam kciuki, żebyś się nie rozczarowała. Ja pamiętam te klasyczne wersje Dior Homme jako dobre zapachy. Sport raczej im nie dorośnie nawet do pasa. Ale poznać zawsze warto.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dior ma fenomenalne zapachy dla mężczyzn.
    W większości to moi ulubieńcy.
    A Jude Law promujący ten zapach i jego niebieskie oczy...powalające i ten look (koszula etc...) który uwielbiam w mężczyznach...

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).