Dolce & Gabbana The One Sport for Men — ostatnie miejsce 7/7. | perfumy i opinie
  • Dolce & Gabbana The One Sport for Men — ostatnie miejsce 7/7.

Dolce & Gabbana The One Sport znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Największą szkaradą wśród tegorocznych zapachów kategorii sport jest propozycja włoskiego duetu Dolce & Gabbana. Słodki, wodny akord przypomina woń morskich kostek do toalet. Początek jest znośny i nawet lekko wyróżnia się na plus delikatnie wysłodzoną nutą. Później jednak całość spada w otchłań syntetycznych piżm. W The One Sport for Men występuje też tragicznie plastikowa nuta udająca kardamon i rozmaryn. Wrzyna się to... Czytaj dalej... w nos i szoruje nabłonki niczym płócienna szmatka z laboratorium (taka mocno używana do ścierania odczynników). Ścisły koniec to zakurzone piżma w najsłabszym z możliwych wydań. Nie, nie, nie! Błagam, nie kupujcie tej ściemy. To, że zapach reklamuje przystojny model nie świadczy o jakości perfum. Zresztą, kiedy pachniecie The One Sport for Men to osoby w Waszym otoczeniu i tak nie widzą metki D&G.

Aktualny ranking perfum sportowych znajduje się tutaj: KLIK

Nuty: nuty wodne, rozmaryn, sekwoja, kardamon, piżmo, paczula
Rok powstania: 2012
Twórca: nie chciał się przyznać
Cena, dostępność, linia: 30, 50 i 100 mL za 195, 255 i 345 zł
Trwałość: słaba; około 4-5 godzin

23 komentarze:

  1. no no, wyobraziłam sobie. & nie czuję się przekonana ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. I teraz sześć razy "kopiuj-wklej". :)
    Ala.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wąchałem, ale jakoś nie wpadł mi w pamięć. Nowy Chanel za to bardzo dobry.

    OdpowiedzUsuń
  4. Diggerowa. Nie przekonana do zapachu, czy do mojej recenzji? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Alu. Poświęcę się i obiecuję, że nie będzie takiej formy tych recenzji. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy. Owszem, Chanel Eau Extreme na tle konkurencji niezły. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nity wydają się ciekawe ale podkreślam wydają się ;) co do modela to się wcale nie dziwie że takiego wzięli, wszak oni sami lubią płeć męską ;) mimo wszystko jak będzie okazja to poniucham :)

    Glory_Girl

    OdpowiedzUsuń
  8. Recenzja pojechana,lecz nie ma się co dziwić,jak powstają gnioty.Mimo wszystko spróbuję go przetestować:)

    OdpowiedzUsuń
  9. @ Marcin: do zapachu. też mam długie ząbki na wszystko co szporty, summer, tudzież light ;-) oczywiście, są wyjątki na tej dość długawej liście, ale ogólny zamysł wiadomo jaki.

    ja po prostu nic nie poradzę, że wszystko co ma 'sport' w nazwie & jest przeznaczone dla mężczyzny, kojarzy mi się tak...:
    http://c.wrzuta.pl/wm6016/1d39de0f00205ab946962790/kulturysta

    & niezależnie od półki, ceny, reklamy...twardy orzech do zgryzienia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Umieść chociaz spot reklamowy
    http://www.youtube.com/watch?v=PTnyzfSYPtg

    OdpowiedzUsuń
  11. Glory_Girl. Z tych nut to nic nie idzie w The One Sport wyczuć. Poza początkiem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jarku. Szkoda czasu i nadgarstków. Jak będziesz w D. to testuj zapachy Teda Lapidusa. Świetne są na mój nos.

    OdpowiedzUsuń
  13. Diggerowa. Wrzucę tę fotkę do następnej recki. Boska jest :)

    OdpowiedzUsuń
  14. przeleciałabym go :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Troche szkoda (powiedzialbym papieru gdyby wypadalo) strony na recenzje zapachow Sport... ja tego pomyslu w ogole nie kupuje. Ale czekam na twoja opinie o Kenzo Homme Sport bo akurat tego zapachu nie mialem okazji wachac. Rafal

    OdpowiedzUsuń
  16. och marnienie ty nie gardzisz żadnymi ;) recenzjami :)
    może recenzja BRUTALA

    OdpowiedzUsuń
  17. "To, że zapach reklamuje przystojny model nie świadczy o jakości perfum" - to się nazywa epokowe odkrycie. Trafiłam na ten blog, szukając ciekawych, rzetelnych tekstów. Znalazłam infantylne, pełne żenujących dowcipasów recenzyjki i błędne piramidy nut, do których p. Budzyk odnosi się z takim nabożeństwem, jakby były prawdziwe. Pogratulować miłości własnej.

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam. Mam ten perfumik: i powiem szczerze gorszego badziewnia nie miałem. Zapach może i fajny (kwestia gustu-akurat sam zapach mi sie podoba). Ale perfumy są w ogóle nie trwałe (mam oryginał a nie jakąś podróbke za 100zł z Allegro). Intensywność zapachu mizerna. Po paru godzinach nie ma śladu po tym perfumie. A w końcu za tą cenę można wymagać cos więcej. Osoboście polecałbym: ARMANI CODE SPORT ATHLETE

    OdpowiedzUsuń
  19. Witajcie,
    Kupiłem 100ml butle ale czegoś takiego nie przeżyłem, za 280zł wydaje mi się można oczekiwać czegoś lepszego. Nie kupujcie szkoda pieniędzy.

    OdpowiedzUsuń
  20. A mi się bardzo podobał... jest taki... bezpretensjonalny, w przeciwieństwie do pachnideł zachwalanych przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja jednak pozostaję przy Chrome :)

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).