Givenchy Play Sport — zleżała czystość i miejsce 5/7. | perfumy i opinie
  • Givenchy Play Sport — zleżała czystość i miejsce 5/7.

Givenchy Play Sport znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


"Dostarcza adrenalinę, energię i świeżość..." - tak o Givenchy Play Sport pisze producent. Prawda jest taka, że te perfumy nie dostarczają niczego. Są idealnie nijakie i pozbawione emocji na tle całej półki "sport". Nie są brzydkie, nie uderzają w nos syntetycznymi odpowiednikami wyszukanych substancji, ale też nie kreują opowieści za pomocą naturalnych składników. To perfumy, które nie pachną. Lub pachną czystym płótnem, które leżało w szafie od wielu, wielu lat. Nie czuć w Play Sport proszkowej świeżości, nie czuć wybielaczy. Nie czuć w nich nic. Wypadkowa siła składników równa się zero. Niby jest trochę cytrusów, ale zaraz ich moc jest doprowadzana... Czytaj dalej... do parteru przez białe piżma. Poniekąd jednak uważam, że zrobienie tak idealnie płaskiego zapachu to sztuka...

Aktualny ranking perfum sportowych znajduje się tutaj: KLIK

Nuty: mięta, cytryna, bergamotka, imbir, piżmo, drewno amyris, czarny pieprz
Rok powstania: 2012
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 50 i 100 mL
Trwałość: słaba; do 4-5 godzin

11 komentarzy:

  1. To pierwszy będzie Issey albo Chanel? Czyż nie? Ew. Kenzo, ale tego nie znam. Jack

    OdpowiedzUsuń
  2. Na tle pozostałych recenzji ta wygląda całkiem pozytywnie. :)

    Swoją drogą zapachy Givenchy mają coś, co je wyróżnia. AoD w klasycznej wersji jest przecież piękny. Jego piernikowa wersja, której mam jeszcze dwie butelki to dla mnie najlepsza limitowanka tej marki.

    Już nie wspominam o wycofanych klasykach. OI [maślane oczy].

    OdpowiedzUsuń
  3. *Jack. Na razie cicho. Napięcie będzie rosło. Powiem tyle, że miejsce 1. i 2. to zapachy godne polecenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. *Beato. No tak. W końcu idziemy w górę rankingu. :)

    Mnie zapachy Givenchy też się podobają ogólnie. A już klasyki to bardzo wysoka półka.

    OdpowiedzUsuń
  5. mój nosek wielbi Play w wersji klasycznej, choć do dziś nie mogę im wybaczyć tego idiotycznego flakonu. pod tym względem tutaj jest minimalnie lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Beznadziejna, niczym nie wyrózniajaca sie edycja, a to Givenchy play w wersji bialej i czarnej miodzio, ta byla juz niepotrzebna.

    OdpowiedzUsuń
  7. Łukaszu. No właśnie nie dostarcza. Nawet nie dostarcza jej w strzykawie z długą igłą, na której czuć szpitalne detergenty...

    OdpowiedzUsuń
  8. Diggerowa. Ja za Play muszę się wziąć jakoś porządniej, bo dużo dobrego o nich słyszałem, ale zawsze mi nie po drodze. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Panie Marcinie ! Proszę o recenzję Play Intense For Her

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).