Heeley Agarwoud — oud plus róża plus troszkę ambry | perfumy i opinie
  • Heeley Agarwoud — oud plus róża plus troszkę ambry

W ubiegłym roku James Heeley wylansował nową serię perfum w formie ekstraktów (koncept przedstawiłem tutaj KLIK). Nie powiem, ostrzyłem sobie zęby na to magiczne trio z wielu powodów, co nie powinno dziwić. Wszak wszystkie poprzednie zapachy sygnowane logo Heeley'a miały wysoko zawieszoną poprzeczkę: od kadzidlanego Cardinala po zielonego Figuier'a. Żeby już nie przedłużać, zacznijmy. Od Agarwoud. Czytaj dalej...

To klasyczny różany oud, jakich pełno znajdziemy w kolekcji Montale. Na pewno zapach Heeleya nie wrzyna się tak zdecydowanie w nabłonki nosa, jest bardziej stonowany, grzeczny. To taki elegancki, pozbawiony jednego jądra Black Aoud, a bardziej nawet Dark Rose duetu Czech & Speake.

Dodatek ambry nadaje Agarwoud pewnej miękkości, złoci kompozycję od spodu. Dodaje eleganckiego sznytu i zapobiega brudnym nutom.


Poszukujący różano-agarowego hardkoru wybiorą Black Aoud. Ci, którzy pożądają nietypowych i nieco szalonych doznań zwrócą się w stronę Dark Rose. 


Nuty: róża, oud, ambra, benzoin
Rok powstania: 2011
Twórca: b.d (Heeley tylko sygnuje swoim nazwiskiem)
Cena, dostępność, linia: za 50 mL zapłacimy 740 zł
Trwałość: słaba; 3-4 godziny

10 komentarzy:

  1. butelka malla przypomina zywcem

    OdpowiedzUsuń
  2. *Anonimowy. Może nie "żywcem", ale troszkę tak. :) Prawda jest taka, że flakon prezentuje się dużo lepiej od zapachu samego w sobie. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja i tak chętnie bym tego agarowca przetestowała. Jego tagi brzmią wyśmienicie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Heeley ma w swojej ofercie kilka strzałów w dziesiątkę (Figuier,Verveine..)
    moim zdaniem Składniki oud i ambra kompletnie nie pasują do siebie,obawiam się następnego rozczarowania tak jak po Amber Oud Kiliana,lecz mogę się mylić.
    Poczekamy zobaczymy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Marcinie czy nie masz poczucia zmęczenia oudami?
    Osobiście czuję przesyt.Wszędzie gdzie nie spojrzeć same oudy:(
    Pozdr,
    J.

    OdpowiedzUsuń
  6. *Beato. Widzę, że czytałaś zapowiedź. :) Słowa kluczowe są w Agarwoud superaśne. Szkoda, że sam zapach nie nadąża za nimi. :(((

    OdpowiedzUsuń
  7. *Jarku. Po pierwsze zacznę od kadzidła SSS. Poznałem je przelotem ostatnio. Zapomniałem napisać.

    Myślę, że Agarwoud nie będzie Ci się podobał. Ambry w nim jest mało, bardzo mało, ale jest wyczuwalna. To główne róża i oud. Tak jak u Montale.

    Oudów faktycznie jest dużo, ale jak widać wciąż jest coś, co pozytywnie zaskakuje. Np. Oud Royal, któremu w zeszłym roku przyznałem Księżycowego Albatrosa.

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, wielka szkoda. Tyle oczekiwałam od tego zapachu szczególnie, że kreacje Heeleya bardzo lubię (Cardinal - choć nawołujący do Avignon, Ophelia, Hippie Rose czy Verveine są piękne). A przecież tak lubię oud ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem z księżyca. Nie skreślaj Agarwoud. Jeśli lubisz różane oudu to przetestuj i może na Twojej skórze pokaże coś fajnego ten zapach.

    OdpowiedzUsuń
  10. A miales okazje poznac "Bubble gum chic"? Jestem ciekawa Twojego zdania o tej kompozycji, ja znam ja tylko z opisu.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).