Kenzo Homme Sport — masakra na klasyku i miejsce 4/7. | perfumy i opinie
  • Kenzo Homme Sport — masakra na klasyku i miejsce 4/7.

Podejść do tych perfum można na dwa sposoby. Kenzo Homme Sport prezentuje się nieźle na tle sportowych nowości. Nie śmierdzi za mocno białymi szmatami, choć chemiczny jest do bólu zębów. To pierwszy punkt widzenia. Drugi to porównanie go z klasykiem - Kenzo Pour Homme (ta recenzja jest położona językowo; miałem 17 lat, kiedy ja pisałem)- z 1991 roku. To jest absolutna masakra, armagedon i zniszczenie. Profanacja po prostu. Wersja Sport to małe perfumiki, szkaradny... Czytaj dalej... zapaszek, który nie dorasta do pięt klasykowi.

Jeśli ktoś potrzebuje lekkich perfum na lato to powinien zwrócić się właśnie w stronę wersji podstawowej. Pachnie morzem, mokrym mchem, suchym piaskiem, lasem i mgłą. Kenzo Pour Homme to idealny zapach na ciepłą porę i jednocześnie zapach, który prezentuje ogromną wartość perfumeryjną. Wersja Sport jej nie ma. Jest nijaka, oklepana i śmierdzi chemią. Jej jedyny plus to mocno wyczuwalna mięta na początku.

Aktualny ranking perfum sportowych znajduje się tutaj: KLIK

Nuty: grejpfrut, mięta, cytryna, imbir, geranium, przyprawy, drewno cedrowe, wetiwer
Rok powstania: 2012
Twórca: Francois Demachy
Cena, dostępność, linia: jeszcze niedostępny w PL
Trwałość: jak na sport - słaba

7 komentarzy:

  1. Nie znam tej wersji. "Drzewka" z przerwami używam od wielu lat i faktycznie na lato jest niezastąpiony. Bez porównania do tych wszystkich "sportów". Jack.

    OdpowiedzUsuń
  2. trzeba bylo opisac tylko pierwsza trojke :P

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie zaciekawiła inna rzecz w odniesieniu do klasyka - poważnie miałeś 17 lat pisząc to? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jack. Mam identyczny stosunek do Klasyka. To świetne pachnidło.

    OdpowiedzUsuń
  5. *Anonimowy. Tak. Obiecuję, że pierwsza trójka będzie naprawdę się wyróżniała na tle konkurentów. Jeszcze się zastanawiam nad kolejnością. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Diggerowa. Pierwsza wersja tego wpisu powstała na początku 2007 roku, jeszcze na moim pierwszym blogu. Później w 2008 dodałem spis nut, twórcę... A dlaczego pytasz??

    OdpowiedzUsuń
  7. a tak tylko, nieważne :) chowam się!

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).