[NEWS] Armani Code Luna | perfumy i opinie
  • [NEWS] Armani Code Luna

Pozornie zapach nie jest warty oddzielnego anonsu, ale kiedy dowiedziałem się, że jego twórcą jest sam Dominique Ropion, zmieniłem zdanie.

Już w tym miesiącu odbędzie się premiera Armani Code Luna - perfum, które mają nawiązywać do klasyka z 2006 roku. Według materiałów prasowych ma to być zapach kwiatowy i orientalny, symbolizujący magnetyczną i tajemniczą stronę kobiety. Jego... Czytaj dalej... twarzą została Megan Fox.

Najważniejsze jest jednak niewidoczne dla oczy. Armani Code Luna złożony został z takich nut: wanilia, kwiat pomarańczy, bergamota, petitgrain. Składnikiem głównym jest księżycowy kwiat (zw. Mirabilis). Zakładam, że nie jest to składnik naturalny, ale chemiczne wyobrażenie natury.

EDIT: 16.04.2011: Recenzja zapachu znajduje się tutaj: Armani Code Luna

Info za megan-fox.net

11 komentarzy:

  1. Uwielbiam Code, więc napewno przetesuję i Lunę.

    OdpowiedzUsuń
  2. kocham Code edp i edt, w tym limitki
    przetestuję i tą wersję i pewnie pokochammmmmm :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O, no proszę a ja dziś nabyłam Portrait of a Lady tegoż nosa :), ciekawa jestem w takim razie tej wersji Code pomimo, że za klasykiem nie przepadam chociaż miałam a aktualnie mam wersję Elixir, ale też jakoś nie używam...
    Pozdrawiam, A.

    OdpowiedzUsuń
  4. Już mnie interesuje dla samej nazwy. La luna to jedno z moich ulubionych słów : ). Ale Megan Fox nie bardzo mi się z Luną kojarzy...

    OdpowiedzUsuń
  5. * Anonimowa. Myślę, że jest duża na pozytywne dozania dla Twojego nosa. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. *Alieneczka. Ja Code, niestety, kojarzę bardzo przelotem. Będę musiał w końcu skupić się nad tym zapachem i porządnie potestować. Zbyt wielu ma fanów, żeby nie poświęcić mu chwili i się nad nim nie zastanowić.

    OdpowiedzUsuń
  7. *Lika. Jeśli mam być szczery to Megan Fox też niezbyt mi pasuje do całej otoczki tych perfum. No ale to drugorządna sprawa, bo przecież liczy się zapach. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja jestem bardzo ciekawa opinii P. Marcina,w Code mnie osobiście coś drażni.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze zanim na dobre wsiąknęłam w nisze lubowałam się bardzo w Code, do tej pory mam jakiś sentyment do tego zapachu :)
    Z doświadczenia wiem, że przeróbki, 'nowe wersje' lubianych przez mnie zapachów wypadają cienko na tle pierwowzoru...mam nadzieję, że tym razem się nie rozczaruję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na pewno, jak tylko pojawi się w Polsce, przetestuję.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem oczarowana tym zapachem...Faktycznie ma cos z klasyka,ale jest subtelniejsza i ma to co,uwielbiam w perfumach-delikatną i kobiecą słodycz.Przeróbka uważam bardziej udana od oryginału:-)

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).