Paco Rabanne Black XS L'Exces for Her | perfumy i opinie
  • Paco Rabanne Black XS L'Exces for Her

Najnowszy duet Paco Rabanne wzbudził sporo szumu wśród fanów perfum. Z jednej strony świetna kampania reklamowa. Z drugiej porządny skład. Zgodnie z zasadą synergii oczekiwać mogliśmy cudu w butelce. 

Wyszło coś dziwnego. Taki kwiatowo-słodki koszmarek. Black XS L'Exces for Her jest przy tym faktycznie "black". Pełno tam ciężkich, dość chemicznych akordów florystycznych przybranych atmosferą kanałów pod cmentarzem. Czytaj dalej...

Kompozycja jest zasadniczo płaska. Początek wali w nos landrynkami, lecz później spokojnie całość stacza się w kwiatowy dołek. To kwiaty ujęte w ciekawy sposób, ale jednak syntetyczność tego obrazu mnie powala. O, już wiem! Porównać to można do znicza w sztucznej obudowie. Słodkawa woń nadpalanego polietylenu to właśnie to z czym kojarzy się L'Exces for Her.

Nuty: pieprz, neroli, róża, jaśmin, wanilia, cereus, drewno sandałowe
Rok powstania: 2012
Twórca: Emilie Coppermann
Cena, dostępność, linia: 229 za 50 mL i 299 zł za 80 mL; woda perfumowana
Trwałość: bardzo dobra; do 11 godzin

9 komentarzy:

  1. połączenie pieprzu z wanilią i jaśminem.... hmm muszę przetestować :)
    klasyczną wersję Black XS bardzo lubię ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Wąchała, ale bez rewelacji

    OdpowiedzUsuń
  3. ani starsza wersja ani nowa mnie nie powaliły:)

    OdpowiedzUsuń
  4. * Alieneczko. Na moje to klasyczne SX Black jest lepsze od tej wersji.

    OdpowiedzUsuń
  5. * Beato. No cóż. Pozostaje mi się tylko z Tobą zgodzić. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. * 4 premiere. Wierzę, choć mnie wersja poprzednia minimalnie lepiej podeszła. L'Exces jest zbyt nijakie w sumie. Za to męskie nadrabia.

    OdpowiedzUsuń
  7. słodkie zapach dla blondi z ffiolecie

    OdpowiedzUsuń
  8. mi się bardzo podoba

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jestem "blondi w fiolecie " tylko długowłosą brunetką chodzącą w skórzanych spodniach i czarnym płaszczu i uwielbiam ten zapach. Zapach jest bardzo trwały i zwraca uwagę otoczenia. Super pachnie zimą, jak jest chłodno, mroźno. Wtedy wydobywa się jego całe piękno i urok kompozycji. Black xs edt też uwielbiam ale używam wiosną i latem. Perfumowałam się nimi rano i nadal po południu je czuję.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).