Thierry Mugler Pure Shot — miętopodobne kosmetyki | perfumy i opinie
  • Thierry Mugler Pure Shot — miętopodobne kosmetyki

Perfumy marki Thierry Mugler znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl



Wykorzystanie wizerunku niepełnosprawnego atlety - Oskara Pistoriusa - i magiczna składowe nazwy - Pure - napawała mnie nadzieją na kolejny świetny zapach ze stajni Muglera. Po pewnymi względami Pure Shot jest świetny. Na przykład "świetnie" odwzorowuje zapach kompozytów polimerowo-metalicznych do produkcji protez. Przepraszam, ale to jedyne skojarzenia, jakie te perfumy nasunęły ze znanym sportowcem. Czytaj dalej...

Pod względem rzemiosła, Pure Shot jest słaby. Bardzo chemiczny. Mainstreamowo męski. Nijako zielony. Miętę połączono tu z ostrą, syntetyczną nutą przypraw. To coś udaje pieprz, kardamon i jałowiec. Efekt jest opłakany i żywcem nawiązuje do klasy "sport". Nawet w najgorszym koszmarze nie przyszło mi do głowy, żeby Muglera włączyć do rankingu zapachów sportowych. A byłoby to słuszne posunięcie. Na tle takiej konkurencji jest to zapach wyróżniający się. Powiedzmy, że nawet w pierwszej trójce mógłby być.

Lekko, łatwo i masowo. I stereotypowo męsko też. Zupełnie nie "amenowo" i nie muglerowo. Szkoda!

Nuty: mięta, paczula, drewno sekwoi, jałowiec, biały pieprz, kardamon
Rok powstania: 2012
Twórca: Jacques Huclier
Cena, dostępność, linia: jeszcze niedostępny w Polsce; woda toaletowa o pojemnści 100 mL
Trwałość: o dziwo na mnie bardzo dobra; 8-9 godzin

15 komentarzy:

  1. było do przewidzenia, że to będzie lajtowy perfumik. :P

    OdpowiedzUsuń
  2. ' "świetnie" odwzorowuje zapach kompozytów polimerowo-cetalicznych do produkcji protez' - o kurna :-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. * Diggerowa. Tam miało być "metalicznych". Literówka mi się wkradła, ale już poprawiłem. :P

    Ogólnie chodzi o to, że Pure Shot wali chemią. To taki zapach rozgrzanego plastiku, zardzewiałego klucza i mięty...

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam,
    Przyznam, że z niecierpliwością czekałem na Twoją recenzję PURE SHOT.
    Na Fragrantice zapach też nie zbiera zbyt pochlebnych opinii.
    Dobrze, że są takie blogi, jak Twój, bo zamierzałem kupić tę wodę w ciemno i pewnie mocno bym się rozczarował.
    Pozdrawiam, miłego weekendu :)
    Kamil

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  6. * Kamilu. Bardzo mi miło czytać, że moje recenzje komuś się przydają. Pure Shot faktycznie nie jest dobrym zapachem. Zdecydowanie odstaje od standardów do jakich przyzwyczaił nas Mugler.

    OdpowiedzUsuń
  7. * Anonimowy. Wybacz, ale to jest blog o perfumach. Nie pozwolę robić z tego miejsca śmietnika.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dokładnie przyglądam się tej Marce. Nie tylko pod względem perfum (na których tak jak Ty się nie znam) bardziej od mojej profesji - mody. Mugler to inna niż wszystkie popularne marki. Estetykę wielu marek da się mniej więcej scharakteryzować, a tu w przypadku Muglera nasuwa mi się słowo inny...no może jeszcze wyrazisty. Kiedyś nawet czytałem, że ludzie którzy tą marką kierują stawiają na odmienność. I myślę, że wypuszczenie takich perfum to bardzo dobrze przemyślane posunięcie, Mugler i tak słynie z dziwności czy odmienności i nie wydaje mi się aby chciano wpisywać jego modę czy perfumy w jakiekolwiek kanony piękna. Wystarczy popatrzeć na jego pokazy, ubrania czy stronę internetową. Filozofia prowadzenia marki takiej jak Mugler o wiele bardziej różni się niż marek takich jak Chanel, Burberry czy Zegna ;-)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Mugler jest doskonały ! menadżer lady gag kieruje ta firmą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Simply. Masz rację, ale właśnie Pure Shot jest strasznie tandetny. I zupełnie nie przystaje do profilu marki. Przynajmniej według mnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. * Anonimowy. Dobrze wiedzieć. :) Widać, że lubi szokować. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. latem zapach rzeczywiscie słabo wypada, ale radze wypróbowac zimą zwłaszcza przy mrozach, cudo zapach !!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).