Keiko Mecheri Genie des Bois — leśne czary | perfumy i opinie
  • Keiko Mecheri Genie des Bois — leśne czary


Duszek Lasu pachnie wybornie. Rozsiewa woń migotliwego fiołka, prastarych drzew pokrytych mchem i butwiejących liści. Jest autentycznie niesamowity a swoje ciche zaklęcia kieruje... Czytaj dalej... w stronę oczarowanych Feminite du Bois.

Pisanie o Genie des Bois zacznę od opisu kwiatowego składnika - fiołka. Roztacza on swoją zieloną aurę głównie na początku opowieści. Jest lekko podgniły, może ciut ostry, ale jednocześnie przełamany słodką, przyprawową nutą. W tej formie może śmiało pretendować do miana najbardziej niezwykłego obrazu na temat. To on wnosi do kompozycji frapujące elementy butwiejącej materii i mokrej kory.

Ciepła, ba, gorąca nawet strona pachnidła ujawnia się później. To na niej widać zdobienia z miękkich, nasyconych słodkimi balsamami drzew. Momentami Genie des Bois niemal namacalnie skleja nasze palce żywicą. Gdzieś pomiędzy zawsze zaś widać fiołkowe akcenty, ale zapach jest znacznie bardziej inkrustowany cedrem i sandałem. W tym momencie trzeba wspomnieć, że w materiałach Keiko Mecheri widniej pozycja "egzotyczne drewna". Może trochę magii uszczknę perfumom, ale prawdopodobnie chodzi tu o syntetyczne molekuły udające nuty drzewne. Nie jest to jednak zarzut, bo w Genie des Bois zostało wszystko świetnie zbalansowane i na żadnym etapie nie czuć ani grama chemii.

Ostatnim spostrzeżeniem niech będzie to o spójności czasowej kompozycji. Nie mamy tu ostrych zmian nut i akordów. Wszystko zmienna się płynnie, przyjemniej, leniwie niemalże. Genie des Bois tli się na skórze w podobnym rytmie. Zmiany są delikatne, lecz widoczne. I to chyba najpiękniejsze z zaklęć Leśnego Duszka...

Nuty: fiołek, drewno cedrowe, akord drzewny
Rok powstania: b.d.
Twórca: Yann Vasnier
Cena, dostępność, linia: produkt niedostępny w Polsce; za 75 mL wody perfumowanej zapłacimy 115 $ na luckyscent.com
Trwałość: średnia; około 6-7 godzin

Fot. nr 1 i 3 z  regadas-mirincondefantasia.blogspot.com

12 komentarzy:

  1. Piękny opis i bardzo pokrywa się z moim odczuciami. Od chwili gdy dostałam próbke na wizażu mija już 3 rok i jestem w trakcie drugiej butelki.

    Trzymaj sie, V.

    OdpowiedzUsuń
  2. fenomenalne ilustracje. zapach chetnie bym poznala gdyby byl w polsce

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż mi ciarki przeszły...Zobaczyłam to i poczułam...Fiołki kocham. Już kwitną pod moim oknem.

    OdpowiedzUsuń
  4. rzeczywiście ilustracje bombowe , P. Marcinie czy zapach grzechu warty??? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Panie Marcinie , wielkie dzięki za wspaniały blog!!! Czy jest szansa na recenzję BOSKIEGO Encre Noir ?!

    Pozdrawiam

    Kamil .

    OdpowiedzUsuń
  6. V. Zatem gratuluję tej powodzi GdB. Oby tylko Ci się nie znudził. :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy. Też ubolewam nad faktem, że KM nie ma w Polsce. Może coś się zmieni wraz z lansowaniem serii Bespoke. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Iwonidos. To dobrze. Dobrze, że ciarki przeszły. Zapach jest ich wart, a i mój opis nie jest wobec tego najgorszy. :) :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sheila. Ja również. Ale na razie zadowalam się dość sporą próbką.

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy. Zapach wart nawet kilku grzechów. Jest świetny.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kamilu. Chanel będzie niebawem. Może nawet dzisiaj. :) Są święta i jakoś mi spadł poziom chęci na pisanie.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).