Kilian Asian Tales Water Calligraphy — łodygi na deszczu | perfumy i opinie
  • Kilian Asian Tales Water Calligraphy — łodygi na deszczu

Wodna Kaligrafia - czy to nie fantastyczna nazwa dla letniego zapachu? Kojarzy mi się z lekkością pióra, atramentem niknącym w wodzie i kroplami deszczu na świeżych liściach. Zresztą to właśnie woda jest słowem kluczem tej kompozycji. I według producenta, i według mnie.

Zapach jest soczyście kwiatowy, lekki. Sam w sobie przypomina woń łąki, na której nieśmiało kwitną pierwsze rośliny w ciepłym, majowym deszczu. Czuć w nim najprawdziwszą rezedę. Czuć też jaśmin. Akord florystyczny został wyciągnięty w Water Calligraphy na bardzo wysoki poziom. Ciekawe przy tym jest to, że zawsze towarzyszy... Czytaj dalej... mu złudzenie przełamywanej łodygi. Woń jest chrupiąca, może lekko cierpka i czysta. Nosząc te perfumy mam wrażenie, że otula mnie pierwotny sok roślinny.

Gorzej wypada ścisła baza. Okazuje się bowiem, że obrazy minione zostały zbudowane na fundamentach niegodnych niszy. Są to podstawy płaskie, miałkie i chemiczne. Zna je każdy ze sporej ilości kiepskich premier na kobiecych półkach.
Łodyga na deszczu.
Szkoda! Potencjał na świetny zapach łąki został zmarnowany.

Nuty: grejpfrut, rezeda, lilia wodna, jaśmin, magnolia, kardamon, wetiwer
Rok powstania: 2012
Twórca: Calice Becker
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana; polska premiera niebawem; spodziewana cena to 800-850 zł za 50 mL
Trwałość: słaba; do 4-5 godzin

Fot. nr 2 z wikimedia.com

9 komentarzy:

  1. nic dodać, nic ująć... :)
    początek bardzo mi się podoba...
    baza już nie, mdła nie pasująca do całej reszty
    zapach przez nią stracił na świeżości i 'lekkości'

    ale mimo wszystko z przyjemnością zużyję próbki, które mam ;))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Opis piękny, ale zapach chyba i tak nie dla mnie. Te klimaty w Herba Fresca mnie ostatnio dołują i zabijają wręcz.
    Ala.

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy ... to całkowicie inny zapach niż Herba Fresca :) warto przetestować jak będzie okazja :)
    HF osobiście niecierpie, ale Water Calligraphy mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. kwiatki, kwiatki, kwiatki. Nie czuję ani grama ekscytacji po przeczytaniu Twojej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przełamywane łodygi bardzo do mnie przemawiają, ale cena krzyczy: odejdź stąd. :)

    Już dawno nie zamawiałam próbek w Quality i chyba niedługo trzeba będzie to zmienić. Czekam też na nowy zapach Annick Goutal. Wiesz, kiedy się go spodziewać?

    OdpowiedzUsuń
  6. *Alieneczko. Właśnie największym problemem jest ta niemrawa baza. Na mnie schodzi na bardzo niski poziom. Szkoda tym większa, że początek bardzo uroczy.

    OdpowiedzUsuń
  7. *Alu. Water Calligraphy daleko pada od HF. Nie ma tak mocno zaznaczonej świeżej herbacianej nuty i tępej koniczyny.

    OdpowiedzUsuń
  8. * Różu. Mam informację, że nowy zapach Goutal już jest w Quality. Tylko jeszcze na stronie go nie ma.

    Myślę, że początek Water Calligraphy też bardzo by Ci się spodobał.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapach fajny, całkiem dobry, można powiedzieć poprawny. Cena jednak, biorąc pod uwagę trwałość, chorendalnie wysoka

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).