M. Micallef, Collection Vanille: Vanille Cuir — ściągnięty | perfumy i opinie
  • M. Micallef, Collection Vanille: Vanille Cuir — ściągnięty

A więc zaczynam starcie z limitowaną kolekcją zapachów M. Micallef opartą na nucie wanilii. Dwa zapachy są dobre, jeden średni i jeden do bani. Dzisiaj krótko o tym średnim, który tak naprawdę średni nie jest. 

Za całą recenzję niech posłużą dwa spisy nut (na czerwono zaznaczyłem te same nuty): Czytaj dalej...

Jean Paul Gaultier Le Male: mięta, lawenda, bergamotka, kardamon, arcydzięgiel, cynamon, kumin, kwiat pomarańczy, wanilia, bób tonka, drewno sandałowe, drewno cedrowe, ambra

M. Micallef Vanille Cuir: mięta, lawenda, bergamotka, cynamon, kumin, kwiat pomarańczy, wanilia, bób tonka, drewno sandałowe, drewno cedrowe

Oto na czym polega perfumeryjna "NISZA": bierzemy klasyka z półek Sephory, ucinamy mu kilka składników, dajemy piękny flakon i astronomiczną cenę... Ludzie pomyślą, że to luksus i kupią...

Vanille Cuir to dla mnie biedniejszy krewny Le Male. Nazwałbym go średnim zapachem, ale w kontekście kopii jest tylko żenadą i dowodem, że pan Nejman (nos M. Micallef i partner twórczyni marki) ma coraz mniej pomysłów.

Rok powstania: 2012
Twórca: Geoffrey Nejman
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana o pojemności 50 i 100 mL; ceny około 450 i 700 zł
Trwałość: dobra, około 8 godzin

6 komentarzy:

  1. Marcinie chochlik "że to luksusu"

    OdpowiedzUsuń
  2. A męski Jewel przewrotnie bogatym kuzynem Terre.

    OdpowiedzUsuń
  3. najlepsze jest to, że da się zarobić pieniądze na takich pomysłach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Będę musiał wypróbować,chociażby dlatego,że bardzo dobrze znam Le Male Gaultiera.To piękny zapach a pozatym chcę sobie wyrobić zdanie na temat tego drugiego.
    Marce kończą się pomysły,Szkoda bo zaczynali świetnie.
    Marcinie jeszcze jednego chochlika znalałem
    "ma coraz mnie pomysłów" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. *Jarku. Bardzo dziękuję za korektę. Tekst pisałem bardzo szybko, na kolanie niemalże, przed majóką. Stąd te błędy.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).