Yves Saint Laurent Opium Vapeurs de Parfum | perfumy i opinie
  • Yves Saint Laurent Opium Vapeurs de Parfum

Perfumy marki Yves Saint Laurent znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl



To nie jest tak, że ślepo wierzę w słuszność starej szkoły perfumeryjnej i siedzę w okowach dawnych, wspaniałych lat. Doceniam na przykład Belle d'Opium, które kopniaków dostało co nie miara, a które mnie na swój sposób ujęło. Fakt jest faktem, że stare Opium, sprzed kilkunastu lat, w wymiennej butelce uważam za szczyt, ale nowe też nie jest tak złe, jak mówi większość. Jednak przy wersji Vapeurs de Parfum nie wytrzymuję. Przepraszam. Czytaj dalej...

Zapach jest tak płaski, chemiczny i tandetny, że trudno go nawet porównywać do wielkiego klasyka. Nie rozwija się na skórze. Jest nietrwały. Całe wrażenie zapachowe kreują syntetyczne i zakurzone białe kwiaty (jaśmin z kwiatem pomarańczy) i podgniłe cytrusy. Śmiech na sali wywołuje też baza, która jest po prostu rozcieńczonym sercem i głową. Kadzidło, wanilia, nuty drzewne, muszkat - to składniki występujące w Opium Vapeurs de Parfum, ale chyba tylko w materiałach marketingowych, bo w butelce nie ma ich na pewno.


Mówiąc krótko: smarknąć nie warto.

Nuty: czerwony pieprz, mandarynka, jaśmin, kwiat pomarańczy, wanilia, ambra, nuty drzewne, olibanum, gałka muszkatołowa,
Rok powstania: 2012
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa (Eau de Toilette Legere) o pojemności 50, 75 i 125 mL
Trwałość: średnio-słaba; około 4 godzin

25 komentarzy:

  1. Podświadomie czułem że to nie bdzie nic rewelacyjnego.Nie zachwyciło mnie również Belle d'Opium,to samo dotyczy Opium w zmienionej butelce,choć w tym przypadku jest o wiele lepiej.Nic nie zastąpi geniuszu,jakim było stare niezmienione Opium:(
    Na pocieszenie dodam tylko,że starszą wersję klasyka można czasami natrafić na aukcjach.
    Pozdr,
    J

    OdpowiedzUsuń
  2. Dwie Najlepsze wersje Starego Opium:
    plastikowa obudowa z wymiennym wkładem:
    http://img2.timeinc.net/instyle/images/2006/products/November/BFF/101106_yvessaintlaurent_a.jpg

    Wersja ze złotym korkiem:
    http://tagomago.pl/imgv2/products/1024416730056247385.jpg

    Ten drugi nie mylić z tą wersją:
    http://perfume4you.pl/product_picture/full_size/b33a987e0ed561bf526347fa7d79f6ca.jpg

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z Tobą Marcinie w 100%. Testowałam te perfumy w weekend w S i nie mogłam uwierzyć, ze to Opium!!! Chemiczny i cytrusowy. Pewne jest, że to najgorszy zapach ze wszystkich wersji Opium.
    Jagoda

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej tej wersji z wymiennym wkładem nawet nigdy nie widziałam ! :) Miałam za to tę ze złotym korkiem.

    OdpowiedzUsuń
  5. MariaMaKota wersja ze złotym korkiem pochodzi z lat 1990-2000,później mamy zmienioną wersję z czerwonym korkiem.Lata 2010-2012 to obecne flakony.zdjęcie:)

    http://www.parfum-outlet.ch/WebRoot/Store17/Shops/62708177/4D4D/5648/3D22/D4A8/6CD8/C0A8/29BA/B23B/opium_90_edt_ovp.JPG

    OdpowiedzUsuń
  6. damskiego Opium chyba nigdy nie wąchałem, nie przypominam sobie. Ale przepadam za perfumowaną wersją Opium dla panów. Dla mojego nosa pachnie ona całkowicie inaczej niż Opium Homme w wersji toaletowej.

    OdpowiedzUsuń
  7. beznadziejny zapach. wachalam. potwierdzam

    OdpowiedzUsuń
  8. Przedwczoraj wąchałam to dzieło z Opium w nazwie.Ależ byłam ciekawa Twojej recenzji Marcinie dziś.Śmiałam się w głos.Odczucia starej Opiumoholiczki są w 100% identyczne z powyższą krytyką.Jako że spece od marketingu użyły nazwy Opium,zeby się lepiej sprzedało, nie wolno pozotawić na tej kreacji suchej nitki.Ta woda jest gorsza od zapachów do toalet dworcowych.Fuj.Nieładnie.I za tą cenę!!!
    Belle d'Opium to cudo w porównaniu z ta wodą.
    Przykro mi,dla mnie to niewypał szalujący majstersztyk jakim jest Opium.
    To na tyle.Dziękuję i pozdrawiam.
    Kasia z Poznania.

    OdpowiedzUsuń
  9. Belle jest fantastyczne. uwielbiam. tutaj chyba ktoś zabił potworka ze starej szafy, co paradoksalnie wcale na dobre nie wyszło. niepotrzebne kombinacje, znowu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Po pierwsze, ten zapach nie przypomina klasyka, ale czy to jest wystarczający powód, żeby stwierdzić, że zapach jest brzydki? Ciekawa jestem jakie byłyby Wasze odczucia gdyby na butelce nie było nazwy OPIUM?
    Ja miałam okazję też go testować, i według mnie jest to bardzo ładny delikatny floriental. Na mnie czuć i mandarynkę i białe kwiaty i pieprz i gałkę i ambrę i kadzidło. Kwestia trwałości to zawsze rzecz indywidualna, zasługa naszego PH skóry. Moim zdaniem ten zapach jest wyjątkowo kobiecy i trwały, ok. 5-6h.

    OdpowiedzUsuń
  11. * Jarku. W przypadku takich koszmarków podświadomość okazuje się ratunkiem. A co do starych Opium to myślę, że jeszcze kilka lat będą dostępne na aukcjach, bo to nie jest jakiś bardzo popularny zapach (w sensie kupowania go przez klientów). Nawet dla fanów niszy jest według mnie za trudna jego stara wersja.

    OdpowiedzUsuń
  12. * Jagodo. Tak. To bez wątpienia najsłabsza ze wszystkich wersji Opium, które znam (a znam prawie wszystkie). :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ** Marysiu. Wąchałaś zatem wersję pierwszą, najlepszą, najtrudniejszą. Ja niestety jej nie pamiętam. Z drugiej strony pewnie zmiana flakonu nie była w tamtych czasach tożsama ze zmianą formuły.

    OdpowiedzUsuń
  14. * Łukaszu. Męskie Opium w obu wersjach bardzo lubię i szanuję. To dwa świetne zapachy, choć bardzo różne. Oby z nimi nie zrobili tego, co z wersją damską.

    OdpowiedzUsuń
  15. * Anonimowy. Zgadzam się. Choć beznadziejny nie jest. Można zawsze założyć, że daje nadzieję na lepsze przyszłe wariacje, bo chyba gorszej nie można już zrobić. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. * Kasiu Cóż powiedzieć. :) Bardzo się cieszę, że nie jestem odosobniony w swojej opinii. Ta wersja Opium nie powinna powstać. To krzywda dla dziedzictwa tych perfum.

    OdpowiedzUsuń
  17. * Diggerowa "Niepotrzebnie"? Ależ potrzebnie. Ludzie się rzucą na ten zapach w tym roku. Zarobi na siebie. I zniknie, bo nie sądzę, żeby utrzymał się dłużej na rynku.

    OdpowiedzUsuń
  18. * Anonimowa. Ja wyrażam tylko swoje zdanie. Opium w tej wersji jest syntetyczne, plastikowe i nawet bez tej nazwy nie byłbym w stanie bronić tej kompozycji. Na mojej skórze to wspomnienie starego laboratorium i plastikowych "kfiatkuf".

    Zdaję sobie sprawę, że inne skóry mogą ten zapach trochę podkręcić. Rozumiem i szanuję Twoje zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja myślę,gdy emocje mi już trochę opadły,że ten zapach mógłby i powstać,tylko nie z Opium w nazwie.No i Yves S.L.też kojarzy mi się z lepszymi zapachami,bo ten jest miły,ale zbyt syntetyczny,płaski i ulotny.To boli serce,a właściwie nos tych,którzy znają i kochają np.Opium,czy Paris...No ale cóz,marketingi,koncerny itd.itp.No i wielu się podoba.O to chodzi.Tylko,że zaraz Opium?I to jest ta pomyłka...
    Znowu Kasia z Poznania:)

    OdpowiedzUsuń
  20. * Kasiu. Sama przyznajesz, że jest syntetyczny, płaski i ulotny. Według mnie nie powinien powstać pod jakąkolwiek nazwą. A już w szczególności pod taką. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Podoba mi się Twoja konsekwencja i tak trzymać!!!
    K.z Poznania:)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Jest piękny delikatny ale zmysłowy

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja jestem szczęśliwą posiadaczką 2 buteleczek 50ml starego klasycznego opium jak te :
    http://tagomago.pl/imgv2/products/1024416730056247385.jpg

    Późniejsze wersje nie dorastają mu do pięt . Odświeżanie w kierunku mas kompletnie nie wyszło . Gdyby ktoś był chętny zakosztować jeszcze klasyka chętnie się podzielę , bo coraz mniej go na aukcjach .

    OdpowiedzUsuń
  24. Skoro ta wersja została tak skrytykowana, to chyba kupie sobie Belle. Uwazam, ze to dobrze, ze powstają zmienione wersje starych i nobliwych klasykow, bo one jednak się nudza i często nie przystają do nowych czasów, w których zyjemy. Musze przyznać, ze po marce Yves Saint Laurent oczekuje bardzo wysokiego poziomu. Troche w ciemno kupiłam wiec Baby Doll YSL, chociaż nie tak do końca, bo kiedyś uzywalam zapachu Parisienne. Mam nadzieje, ze się nie rozczaruje. Na razie wachalam popsikany korek i dla mnie zapowiada się bardzo obiecująco. Na początku jest ciekawa, pobudzajaca kwaskowatosc owocu porzeczki, która harmonijnie przechodzi w piękny i slodki zapach kwiatow, w tym romantycznej rozy. Mysle, ze sa to perfumy dziewczęce, ale nie uważam ich za infantylne czy landrynkowe, tylko za pelne ciepla, sexapilu, szalenie wytworne, eleganckie, takie typowo francuskie. Zdecydowanie brakuje mi ich recenzji w Twoim zestawieniu.

    OdpowiedzUsuń
  25. Stare Opium, dawniej również dostępne w postaci perfum, w niezwykle pięknej oprawie było jak drogocenna sztabka złota. Nie miałam z nimi do czynienia przez ponad 20 lat. Niedawno udałam sie do Sephory i ku mojemu zaskoczeniu połączonemu z czarną rozpaczą odkryłam, że to zupełnie coś innego. To wielka strata, gdyż nieprzeciętny klasyk został zastąpiony jakimś tandetnym, szybko ulatniającym się zapaszkiem, który z pierwowzorem wiele wspólnego nie ma. Bolesna strata, a YSL stracił swoja klasę.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).