Comme des Garcons Play Green — miętowy zwierzak | perfumy i opinie
  • Comme des Garcons Play Green — miętowy zwierzak


Pora na Zielonego! Zresztą Green nie bez powodu tak się nazywa. Jest soczysty, ostry, świdrujący. Przypomina las, którego runo w całości pokryła mięta. Zwierzak to zmienny, kapryśny i krnąbrny, Czytaj dalej... ale nie tak olbrzymi jak Peppermint. Zielony nie poraża siłą ognia, ale sączonym do krwi chlorofilowym jadem. Początek niby ma miętowy, ale od razu owija go metalowymi akordami jałowca - świeżego jałowca, ostrego i pełnego aromatu. Później w podobny sposób zamienia go na bazylię. Znowu żywą i jędrną, wręcz kipiącą pachnącymi molekułami. Ten moment zresztą uważam za absolutnie fantastyczny, bo przypomina mi smak rozgryzanego w zębach liścia tego zioła. Pierwotnie roślinna nuta powoduje wręcz "wow", które mógłby wykrzyczeć nos, gdyby tylko mógł mówić.


Doceniam Zielonego za utrzymanie tej konwencji do głębokiej bazy. Cały czas dzielnie trzyma się sztandaru swojej nazwy. I cały czas nie daje sobie zedrzeć miętowej nuty, której ewolucja budzi mój duży podziw. Od przyprawowego początku po zimną i zieloną bazę. W końcówce czuję oprócz tego wetiwer i cedr. Czasami tylko zdarza się uderzenie przykurzonej, piżmowej nuty, ale to tylko, kiedy Green ewoluuje na rozgrzanej skórze i na wolnym powietrzu. Za sprawą dużego ładunku chłodu nie jestem w stanie uniknąć powtórnych skojarzeń z północnymi lasami. I o ile Czarny przedstawiał zapach tajgi zimą to Zielony daje się poznać jako przyjemny chłód, kiedy z gorącej przestrzeni wchodzimy do rozświetlonego lasu, niekoniecznie iglastego.


Jedyny minus to tandetna butelka. Comme des Garcons skrzywdziło tym samą kompozycję zapachową. No, ale to uwaga do całej trójki rodzeństwa Play.

Nuty: mięta, limonka, jałowiec, bazylia, jaśmin, wetiwer, drewno cedrowe, żywica mastyksowa (Łzy Chios), ambrette
Rok powstania: 2012
Twórca: Antoine Maisondieu
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa; w Polsce wyłącznie w Horn&More; za 100 mL zapłacimy 360 zł
Trwałość: średnia; około 5 godzin

Fot. nr 1 i nr 2 z wallpapersweb.com

20 komentarzy:

  1. Odnoszę mylne wrażenie, czy oba zapachy są bardziej męskie niż damskie???

    OdpowiedzUsuń
  2. * Anonimowy. Czarny minimalnie skręca w męską stronę. Zielony stoi na środku.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja że są bardziej kobiece !

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzeba zatem testować i na własnej skórze przekonać się, jak pachną.

    Bardzo by prosił o podpisywanie anonimowych komentarzy imieniem lub pseudonimem. To sprawi, że dyskusja będzie bardziej czytelna. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zaraz sie zaloguje na google podpisze :) :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Marcinie, napisałam maila.

    Zapach bardzo mój z opisu, choć trochę wetiwerowo-cedrowa baza mnie odstrasza.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja ostatnio wpadłam w Mintee MM. Kiedyś zapach mnie się średnio podobał. Teraz spodobał dużo bardziej. Może to wina wyjątkowego lata. :):):):)

    OdpowiedzUsuń
  8. co Ty gadasz? ten flakonik to jedna z najbardziej uroczych rzeczy, jakie ostatnio widziałam :-))

    OdpowiedzUsuń
  9. * Różu. Myślę sobie, że Green mógłby Ci podejść pod nos. :) Odpisałem już.

    OdpowiedzUsuń
  10. * Beato. Wyjątkowego lato? Dla mnie ono dość zwyczajne. :) :)
    Green nie jest podobny do Mintea. Jest bardziej ostry, miętowy, mocniejszy (ale nie aż tak jak Peppermint). Mintea to takie zielone piórko przy nim.

    OdpowiedzUsuń
  11. * Diggerowa. Mnie te butelki zupełnie się nie podobają. Uważam, że to krzywda dla wzornictwa. Choć to słowa osoby, która o designie nie ma za dużo pojęcia. Bazuję na własnych odczuciach. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pragnę go poznać cała duszą !!! Ma coś wspólnego z AA Herbą Frescą?

    neska 951

    OdpowiedzUsuń
  13. * Nesko. Jest bardziej podobny do Herba Fresca niż do Mintea, ale mimo tego dość odległy od nich jest. Jest bardziej leśny, drzewny, ziołowy niż łąkowy, herbaciany i lekki.

    OdpowiedzUsuń
  14. * Nesko. W sumie, jak znam Twój gust, to nie obiecuję, że Green będzie Ci się podobał. Polecam testy, bo przecież jest dostępny w Wawie, więc to mała trudność dla Ciebie. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Marcinie jutro jadę do "Złotych Ku..sów" Jak mawiali moi podopieczni z ośrodka ;) Można go Tam dorwać? Ciekawi mnie również Pieprzowa wersja :D

    Neska 951

    OdpowiedzUsuń
  16. *Nesko. Dostępny jest tylko w Horn & More (ul. Chopina 5B). To jest nieopodal skrzyżowania Koszykowej z Mokotowską i pl. Konstytucji.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale super ! Jutro pewnie nie dam rady ale na 100% Przetestuję!

    Neska951

    OdpowiedzUsuń
  18. Najbardziej interesuje mnie jałowiec, bazylia, cedr i wetiver

    Neska

    OdpowiedzUsuń
  19. Play green jest rzeczywiście bardzo zielony. I naprawdę super świetny! Byłem w Horn&More, żeby go przetestować, jednak moim zdaniem jest zbyt... przewidywalny. Nawet po paru godzinach. Jestem zbyt niestandardowym człowiekiem, żeby nosić taki zapach. Dlatego wybrałem Comme des Garcons 3. Dla mnie bomba.

    Ben

    OdpowiedzUsuń
  20. Wspanialy opis zapachu. Brakowalo mi tego slowa -roslinny- gdy przedstawiam go komus, kto jeszcze go nie poznal.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).