Comme des Garcons Series 5: Sherbet Cinnamon — gra świetnie | perfumy i opinie
  • Comme des Garcons Series 5: Sherbet Cinnamon — gra świetnie

Cynamon uwielbiam. I ten w perfumach, i ten w kuchni. Smakuje wybornie, jeszcze lepiej pachnie. Jednak wiadomo, że to przyprawa rozgrzewająca, korzenna, bardziej zimowa niż letnia. Tym sposobem, również perfumy bazujące nań, okazywały się jokerami w styczniu. W innych wypadkach przegrywały z kretesem. Genialny Bertrand potrafi jednak nad kolbami czynić cuda. Jednym z nich jest Cinnamon z piątej serii perfum legendarnej marki Comme des Garcons. W lipcu zagrał ponadprzeciętnie! Czytaj dalej...

Jest to prosty zapach, ale niosący olbrzymi ładunek olfaktorycznej radości. Niby cynamonowy, ale obfituje też w inne kolory: zielony, zółty i niebieski. Głównym składnikiem jest tu oczywiście cynamon, ale w różnych etapach został on podkręcony za pomocą odmiennych ingrediencji. I nie mogę się opędzić od wrażenia, że to woń całego drzewa: liści, korzeni, tętniących w pniu soków, a nie tylko kory. Początek jest soczyście cytrusowy. Wręcz automatycznie nasuwa skojarzenie z plastrem cytryny posypanym brunatną przyprawą. Później Cinnamon stąpa w kierunku mniej wodnistych akordów. Pojawia się cieplejsza nuta goździkowo-benzoinowa, ale wciąż w obszarze, który umożliwia owocne używanie perfum podczas lata. Dalej z kolei, sorbet cynamonowy zyskuje zieloną i zimną manierę. Tu już nie trzeba zgadywać, że to zasługa białych piżm i wetiweru.


Nie powiem, że jest to najlepszy z trójki sorbetowych braci. Nie dlatego, że ma jakieś wady, ale dlatego, że wszystkie są bardzo różne. Łączy je fakt eksploracji nieznanych, nietypowych obszarów świeżości. I właśnie to nowatorskie podejście do tematu sprawia, że serię Sherbet uważam za drugie, najbardziej wartościowe osiągnięcie Comme des Garcons (seria najlepsza jest oczywistością).

Nuty: cynamon, drewno cedrowe, benzoin, wetiwer, goździki, bergamotka, szafran, drewno tekowe, piżmo
Rok powstania: 2003
Twórca: Bertrand Duchaufour
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa; za 30 mL zapłacimy 150 zł w Horn&More (również w e-shopie)
Trwałość: średnia; około 4-5 godzin

Fot. nr 2 z  benefitofherbs.com

13 komentarzy:

  1. Rhubarb i tak wymiata

    OdpowiedzUsuń
  2. * Anonimowy. Ja jednak zostanę przy stanowisku, że one są na dość zbliżonym, wysokim poziomie. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam cynamon pod kazda postacia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Z całej sorbetowej trójki uwielbiam rabarbar.
    Cynamon urzekł mnie bardziej w Diptyque-eau liente
    Mistrzostwo!

    OdpowiedzUsuń
  5. Co wcale nie oznacza że ten jest gorszy
    Cała seria jest wspaniała,warta testów:)

    OdpowiedzUsuń
  6. W internetowej perfumerii Lulua znalazłam próbkę zapachu rabarbarowego. Gdzie znajdę próbki całej serii? Bardzo chciałabym przetestować.

    OdpowiedzUsuń
  7. * Miasiu. Polecam zatem testy Sherbet Cinnamon. Jeśli jesteś z Warszawy to masz pod ręką. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. * Jarku. Mnie w Eau Lente też się podoba, ale nie na dłuższą metę. Jest zbyt wytrawny i pylisty, a przez to trudny.

    Mnie rabarbar chyba podoba się najmniej, ale jeszcze muszę się z nim ponosić. Ostatnio leciałem cały czas na Peppermint i Cinnamon. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. * Iwonidos. W Polsce nie dostaniesz tych próbek nigdzie. Trzeba by z luckyscent ściągać lub z Aus Liebe Zum Duft.

    OdpowiedzUsuń
  10. Marcinie, w końcu! Czekałam na tego Sherbeta :)
    Cinnamon jest szczegółny mi bliski spośród Sherbetów :)

    iwonidos napisz do Lului maila. Czasem jak nie mają produktu na stanie ściągnięty jest cały produkt ze sklepu łącznie z próbką. A wiem, że cała serię Sherbet mają w ofercie, więc może i tester jest :)

    OdpowiedzUsuń
  11. I z tego co widzę, to w H&M Sherbety droższe niż w Lulua (przynajmniej, jak ostatnio kupowałam były w tańszych cenach)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję Tobie z księżyca. To dobry pomysł. Zaraz do nich napiszę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Cynamonu używam do potraw (nie tylko słodkich) spore ilości, więc z zapchem jestem obeznana i ze smutkiem stwierdzam, że zapach cynamonu w rzeczonym sorbecie jest sztuczny, po prostu chemicznie wydestylowany. Używając zapachu Comme des Garcons (z którym wiązałam tyle nadziei...), nieodmiennie mam wrażenie, że to cynamon wymieszany z proszkiem do prania.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).