[NEWS] Lady Gaga Fame — belladonna i kadzidło? | perfumy i opinie
  • [NEWS] Lady Gaga Fame — belladonna i kadzidło?


A więc już wiem, co w trawie piszczy! Lady Gaga lansuje w tym roku swoje pierwsze perfumy - Fame. Otoczka wokół nich jest nad wyraz rozbudowana. I tym sposobem znajdziemy tam ciemny płyn, który po aplikacji i kontakcie z powietrzem stanie się bezbarwny. Znajdziemy też fikuśną butelkę, której korek przypomina mi pająka-robota. Prawie można zapomnieć, że to jeszcze ma pachnieć... Czytaj dalej...

Belladonna.
Nuty perfum Fame są dość ciekawe, jak na tę półkę: kadzidło, morela, orchidea, szafran, miód i jaśmin. Za czysty marketing należy uznać natomiast deklarację użycia pokrzyku wilczej jagody - trującej rośliny znanej jako belladonna.

Oczywiście dużo można pisać o show, które robi Lady Gaga wokół tych perfum, ale nie będę Was tym zanudzał. Liczy się zapach. Dla mnie dodatkowym kryterium ciekawości jest fakt, że Fame podobno nie jest strikte damskim pachnidłem, a ciąży w stronę uniseksu. Żeby się przekonać cóż to jest przyjdzie nam poczekać do sierpnia.

Info i fot. za moodiereport.com
>Fot. nr 2 z wikipedia.com

18 komentarzy:

  1. nie mam pojęcia, jak pachnie belladonna, ale reszta nut zapowiada się bardzo ciekawie, więc czekam niecierpliwie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. no nieciekawie się to zapowiada, po aplikacji na skórę czarnego płynu zawsze jest cień szansy, ze coś z tej czerni dostanie się na ubranie...

    OdpowiedzUsuń
  3. * Diggerowa. Ja myślę, że w ogóle nie pachnie. I to takie czarowanie klientów. W życiu nie słyszałem, żeby z pokrzyku się otrzymywało jakiekolwiek pachnące substancje. Nie mogę się jednak doczekać testów. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. * Anonimowy. Ja niestety nie wiem, jak to będzie wyglądało. Podobno czarny barwnik ma zniknąć niezwłocznie po kontakcie z powietrzem. Nie zaryzykowałbym jednak sprawdzania tego na jakichś drogich ubraniach. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. możliwe więc, że nie pachnie...ale w pudelkowych newsach pisali, że Gaga twierdzi, jakoby jej perfumy miały mieć w sobie zapach krwi & spermy, więc jakiś substytut być musi ;-))

    OdpowiedzUsuń
  6. A mnie to pachnie podróbką pomysłu perfum pana Armani Prive Bois D'Encens no, ale ta pani oryginalna nigdy nie była;)

    OdpowiedzUsuń
  7. * Diggerowa. Nie wiem. Nie wąchałem, ale może Lady kreuje tę spermę za pomocą miodu. :) W ogóle ten pomysł zaczerpnięty jest przez Gagę z niszowych perfum Etat Libre d'Orange Secretions Magnifique.

    OdpowiedzUsuń
  8. * Iwono. Ta Pani jest wtórna do bólu zębów. W komentarzu wyżej napisałem, że sam pomysł obwieszczania światu, że jej perfumy mają pachnieć spermą i krwią też nie jest nowy.

    Z pewnym uproszczeniem można przyjąć, że wszystko "made by Gaga" jest wtórne i jest falsyfikatem.

    OdpowiedzUsuń
  9. ta suka mnie denerwuje. niedlugo z lodowki wyskoczy

    OdpowiedzUsuń
  10. aleś mi "smaka" narobił tym zapachem...

    OdpowiedzUsuń
  11. Czyli bedzie koszmarek:)) Ale szafran mnie zaintrygował:D Drogi składnik

    OdpowiedzUsuń
  12. * Anonimowy. Nie tak ostro, proszę.

    OdpowiedzUsuń
  13. * White Praline. Ja też mam smaka na Fame. Już kombinuję, jak tu upolować flaszkę.

    OdpowiedzUsuń
  14. * 4 Premiere. We mnie zapach wzbudza ambiwalentne odczucia. Z jednej strony kicz, z drugiej jednak bardzo chcę go poznać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo intrygująca buteleczka.

    OdpowiedzUsuń
  16. * Anonimowy. Jeszcze bardziej intrygująca zawartość.

    OdpowiedzUsuń
  17. O, mnie to z iluminatami sie jakoś kojarzy. Nie lubie Gagi za to i to mnie też zniechęca. Wiem, wiem, uproszczenie itp,. ale juz tak mam.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).