10 lipca 2012

Eight & Bob Eau de Toilette — dla piłkarzy „anosmików”

Nawet na tle męskich zapachów z półki sport Eight & Bob wypada tragicznie. Sama chemia, metr kurzu. Zapach dla piłkarzy z anosmią. W dodatku nietrwały. Nadrabia pudełkiem w formie książki i rozdmuchaną historią napisaną przez marketingowców. Czymś trzeba.

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
23 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
diggerowa
13 lata temu

szkoda wielka, bo opakowanie mega pomysłowe. no ale jak się nie niesie wartości wnętrzem, to trzeba nadrabiać prezencją… 😉

diggerowa
13 lata temu

btw, kosmetyczne zmiany widzę. bardzo, bardzo na plus!

Anonimowy
Anonimowy
13 lata temu

Od jakiegoś już czasu kupuję ten zapach w NYC i jak dla mnie jest świetny. Gratuluję raczej tragicznej recenzji.

Anonimowo
Anonimowo
3 lata temu
Odpowiedź do  Anonimowy

Jeśli ktoś twierdzi, że to jest zły zapach (chemiczny, nietrwały i sportowy ! 🙂 , to najwyższy czas udać się do laryngologa i wyleczyć zapalenie zatok.

Anonimowy
Anonimowy
13 lata temu

A mnie ciekawie, kto był pierwszy z pomysłem książkowym: Bob czy Geza. 🙂 Wąchałeś już ten papierowy zapach?
Ala.

Anonimowy
Anonimowy
13 lata temu

pudełeczko wspaniałe

liliza
13 lata temu

Opakowanie i ….zwierzak boskie. Szkoda, ze tylko to.

liliza
13 lata temu

Te zmiany wizualne sa ok i maja charakter, o ktory chodzilo. Marcine, czyzbys wzial sobie do serca to o czym pisalam w obfitym komentarzu do posta o Eldorado i na FB? Wypyszczylam sie mocno, ale argumentacja byla bardzo analityczna i nie do obalenia ;)))

Anonimowy
Anonimowy
13 lata temu

Wątpię, aby autor recenzji w ogóle wąchał zapach…
Recenzja obrażająca dla tych, którzy lubią wodę kolońską.

JAROSLAV
13 lata temu

Ten komentarz został usunięty przez autora.

JAROSLAV
13 lata temu

Pomysł żywcem zerznięty z projektu Paper Passion,czego bardzo nie lubię:(
Tak tworzony marketing działa moim zdaniem w odwrotnym kierunku.
Nawet nie jestem zainteresowany,by poznać ten zapach
jednak podziękuję:)

Anonimowy
Anonimowy
13 lata temu

Eight&Bob; był chyba pierwszy, już go wiosną w mediolanie przestawili. Czyli niestety Geza zerżnął ten projekt, choć do jego historii lepiej pasuje. A ani jednego ani drugiego zapachu nie wąchałam. więc sie nie wypowiem!

JAROSLAV
13 lata temu

O ile dobrze pamiętam pomysł na perfumy w książce narodził się w 1997 roku,z okazji premiery zapachu JAKO,lecz z uwagi na silną woń świeżo drukowanego papieru został jednak odrzucony.

JAROSLAV
13 lata temu

W każdy razie obydwa są już dostępne, i można do woli testować:)

Marcin Budzyk
13 lata temu

* Diggerowa. Masz rację. Tutaj to nadrabianie formą przyjęło wręcz nieprzyzwoite rozmiary. A szkoda.

Marcin Budzyk
13 lata temu

* Anonimowy. Najważniejsze, że Tobie się podoba. Liczy się tylko to, jak zapach leży w naszym własnym nosie.

Marcin Budzyk
13 lata temu

* Alu. Wąchałem Paper Passion Gezy. Niedługo postaram się zrecenzować. 🙂 Nie badałem, który był pierwszy. I prawdę mówiąc, nie mam sił i ochoty wertować internetu w poszukiwaniu tych danych. Skupiam się na zapachu.

Marcin Budzyk
13 lata temu

* Anonimowy. To fakt, pudełko ma klasę.

Marcin Budzyk
13 lata temu

* Lilizo. Jesteś skarbem. Naprawdę. Tak, to właśnie Twoja opinia zmobilizowała mnie do zmian. Dziękuję.

Marcin Budzyk
13 lata temu

* Anonimowy. Wąchałem Eight & Bob. Wczoraj. I dzisiaj rano. No i nie chce gadzina na mnie zapachnieć jakoś znośnie.

Marcin Budzyk
13 lata temu

* Anonimowy i Jarku. Pewnie trudno będzie jednoznacznie określić, który pomysł pojawił się jako pierwszy. To zależy od punktu odniesienia: czy porównujemy powstanie pomysłu, czy projektu na papierze, a może premierę w sklepie.

Dlatego też nie chcę się bawić w badanie tej kwestii.

Zapachowo oba zapachy są odmienne. I to ta rzecz powinna być najważniejsza.

Anonimowy
Anonimowy
13 lata temu

W Perfumerii Quality się nim zachwycają, więc musi to być naprawdę dobry zapach.

Marcin Budzyk
13 lata temu

* Anonimowy. A co mają robić? Narzekać na własne perfumy? 🙂