Moje perfumy na lato... | perfumy i opinie
  • Moje perfumy na lato...


A tak mnie naszło na prywatny post.

Na lato zawsze szykuję sobie specjalny zestaw kilku zapachów, które później kojarzą mi się w wakacjami. I nie wracam do nich już nigdy później. No, prawie nigdy. Cztery lata temu miałem fazę na figi. W 2010 pachniałem wodami końskimi Hermesa, a rok temu Un Jardin en Mediterranee i Un Jardin apres la Mousson tegoż samego producenta. Czytaj dalej...

Długo myślałem, co wybrać teraz. Dwa pełne żłoby stanęły przede mną i należało tylko się zdecydować. W maju miałem dwa typy: Un Jardin sur le Toit oraz serię Sherbet marki Comme des Garcons. W tym drugim przypadku zadziałała też chęć zrecenzowania perfum, bo zawsze umykały mi na Nie Muzycznej.


Padło na sorbetowe trojaczki. O Cinnamon już pisałem. Pozostałe dwa do Peppermint i Rhubarb. O nich też będzie. Niebawem. Obiecuję.


Fot. nr 1 z wikimedia.com

11 komentarzy:

  1. W tym roku moje wakacyjne zapachy obejmowały (ale lato jeszcze trwa! :) ) Un Jardin en Mediterranee i Nuit Etoilee - oba sprawiają się świetnie w upały. Miałam też okazję porównać interpretację liścia figowego w Mediterranee z jego świeżym dziko rosnącym odpowiednikiem - jest zaskakująco trafna! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nuit Etoile, tylko tego zapachu potrzebowałam do szczęścia. Jest mój jak żaden inny i pewnie jesienią też będę go używała.

    XYZ.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podczytuje Twojego bloga od dlugiego czasu. Dziekuje ze tak trafnie i konkretnie oceniasz perfumy. Widac, ze mamy zblizony gust. :)

    Ja na wakacje zabietam L'Eau de Chloe. Znasz ten zapach? Moze pokusisz sie o recenzje, bo mysle ze ci sie spodoba. Jest piekny, czuc ze to klasyka, prawdziwe perfumy, luksus. Tylko koneser je doceni.

    OdpowiedzUsuń
  4. więcej prywaty proszę. więcej! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Marysiu. Ja o Nuit Etoilee już zapomniałem prawie. Odlewka wciąż czeka w moim domku rodzinnym. Wezmę na wakacje. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. * XYZ. Wierzę. To dobry zapach. Rzadko się zdarza u Goutal coś tak nieprzeciętnego.

    OdpowiedzUsuń
  7. * Annase. To ja dziękuję. Za miłe słowo.

    L'Eau de Chloe znam. To świetny zapach. Może się nawet pokuszę o recenzję, bo naprawdę na nią zasługuje.

    OdpowiedzUsuń
  8. * Diggerowa. Myślę, że to da się zrobić. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sorbety są bardzo uniwersalne. Na zimę też się nadają.
    Ala.

    OdpowiedzUsuń
  10. * Alu. Zwłaszcza cynamonowy. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja używam teraz Ted Baker W - może nie jest nad wyraz ekskluzywny tylko z dolnej półki :), ale fajny zapach na lato.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).