Penhaligon's Juniper Sling — woń ginu, brandy, wiśni i cukru | perfumy i opinie
  • Penhaligon's Juniper Sling — woń ginu, brandy, wiśni i cukru


Z ostatnich premier Penhaligon's to właśnie Juniper Sling zrobił na mnie największe wrażenie. Czytaj dalej...

Wydaje z siebie opary gorzkiej do szpiku kości chininy. Wykręca tą mokrą goryczą nabłonki węchowe, ale jest w tym wszystkim element szaleńczej przyjemności. Podoba mi się, choć za ginem i za tonikiem nie przepadam. A początek w Juniper Sling to żywo ten drugi.


Owoce jałowca pospolitego.
Klimaty przeciwmalaryczne szybko znikają i kompozycja wychodzi na bardziej otwarte wody. Czuć świeży jałowiec, czuć lekko dymną skórę i słodką nutę ziół. Całość wciąż nie jest sucha, więc grzechem jest posądzać Juniper Sling o właściwości dusiciela. To zapach nad wyraz przyjazny i dopasowany do ciała. Klimatycznie zbliżony jest do X for Men Clive Christiana oraz wycofywanego już Kenzo Indigo Pour Homme. Choć z definicji jest uniseksem to wyraźnie ciąży w kierunku męskiej strony. Zwłaszcza w skórzanej, drzewnej i lekko tylko słodkiej bazie.

Perfumy lekko pełzają po skórze. Nie zachodzą w nich jakieś nieprzewidywalne zmiany. Są w pewien sposób eleganckie i myślę, że w kategorii męskich pachnideł nie pojawiło się w tym roku nic lepszego. Na pewno docenią go fani Aventus'a. Posunę się nawet to stwierdzenia, że Juniper Sling stoi tak blisko Creed'a, że trudno jednoznacznie określić, który z zapachów jest lepiej skomponowany.

Nuty: cynamon, brandy, jałowiec, kardamon, arcydzięgiel, skóra, czarny pieprz, irys, cukier, wiśnie, wetiwer, piżmo, ambra
Rok powstania: 2011
Twórca: Olivier Cresp
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa; około 370 zł za 50 mL
Trwałość: dobra, około 6 godzin

Fot. nr 2 z mdidea.com

21 komentarzy:

  1. Znam. Piękny jest. I wcale nie taki męski. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja uwielbiam takie klimaty. Zawsze alkoholowe perfumy mi się podobały. Koniecznie muszę przetestować. Są u Missali też?

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy zapach jest dostępny w naszym kraju?

    OdpowiedzUsuń
  4. Akurat ostatnio myślałem o przetestowaniu tegoż. Zachęciły mnie jego opisy w sieci no i oczywiście ...jałowiec. Po Twoim dość entuzjastycznym opisie Marcinie wiem, że JS może być strzałem w 10-kę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Marcinie, widzę, że przerwa od Niemuzycznej jest niemożliwa ;D
    Juniper może być przeciekawy. Dziękuję za tą recenzje, wybudziłeś mnie z małej drzemki (przerwy) od perfum :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ubóstwiam zapachy tej firmy. Wszystkie opowiadają jakąś historyjkę. Ten zapach jest tak delikatny, subtelny - idealny także dla kobiety.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tylko pytanie-skąd wziąć próbkę bo w Polsce nie mogę znaleźć tego pachnidła.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. * Beato. Wierzę, że kobietom też może się podobać. Wszak ani tonik, ani gin nie są tylko dla mężczyzn.

    OdpowiedzUsuń
  10. * Różu. U Missali nie ma. Są w GaliLu. Testy polecam, bo to dobry zapach. Bardzo dobry!

    OdpowiedzUsuń
  11. * Jarku. Tak - jest - w GaliLu. Od niedawna. To nowość w tej perfumerii.

    OdpowiedzUsuń
  12. * Marcinie. Myślę, że Ty go docenisz nawet bardziej ode mnie. Ja niestety swoją próbkę wypiłem do dna, więc nie zaproponuję.

    OdpowiedzUsuń
  13. * Subiektywna. Butelki Penhaligon's są bardzo szlachetne. Szkoda tylko, że korek jest wykonany z plastiku. To nieco ujmuje wrażeniu w świecie realnym.

    OdpowiedzUsuń
  14. * Aniu. Tak. Teraz wycofuję się z już klasyfikowania go jako męski. No i jest piękny! Zgoda!

    OdpowiedzUsuń
  15. * Anonimowy. Juniper Sling jest nowością w GaliLu.

    OdpowiedzUsuń
  16. Był w GaliLu, ale już nie ma niestety. Pisałem do Missali i odpowiedzieli że spodziewają się go w połowie lipca-na razie ani widu ani słychu.

    OdpowiedzUsuń
  17. * Anonimowy. To potwierdza tylko moją opinię, że to naprawdę świetny zapach.

    OdpowiedzUsuń
  18. Alkohol zawsze jest rozchwytywany. Perfumy o tymże zapachu. No ciekawa jestem, bo jestem totalnym wrogiem wszelkiego alkoholu pitnego. Ewa M.

    OdpowiedzUsuń
  19. Alkohol zawsze jest rozchwytywany. Perfumy o tymże zapachu. No ciekawa jestem, bo jestem totalnym wrogiem wszelkiego alkoholu pitnego. Ewa M.

    OdpowiedzUsuń
  20. Genialne perfumy, może dla tego też że jestem fanem ginu z tonikiem ;) w mojej opinii są nawet lepiej skomponowane niż Aventus.
    Marcinie czy mógłbyś polecić jeszcze jakieś perfumy godne przetestowania inspirowane alkoholem?
    To co już wiem to to że na pewno niedługo przetestuję fou d'absinthe Artisana.

    btw chętnie bym zobaczył na twoim blogu ranking " perfumy inspirowane/pachnące alkoholem"

    pozdrawiam,
    Konrad

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).