[NEWS] Etat Libre d' Orange x 2: Faun oraz Adam i Ewa | perfumy i opinie
  • [NEWS] Etat Libre d' Orange x 2: Faun oraz Adam i Ewa


Nowości Etat Libre d'Orange to zawsze jedne z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie perfum. Parę dni temu świat obiegł news o aż dwóch nowych zapachach: The Afternoon of a Faun oraz Dangerous Complicity. Czytaj dalej...

ELdO The Afternoon of a Faun to zapach inspirowany poematem Stefana Mallarme - francuskiego pisarza z XIX wieku. Oczywiście musi być coś, co zachęciło speców od perfum do sięgnięcia po ten utwór. Tym czymś jest opis erotycznych, zmysłowych doznań fauna z jego snu. Sama kompozycja ma balansować między zmysłową rzeczywistością a sugestywną fantazją. Ciekawe, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę skandalizujące interpretacje poematu przez innych twórców europejskich i amerykańskich. Do tego trzeba dodać ambitne nuty pachnidła: bergmotkę, pieprz, cynamon, kadzidło, mirrę, nieśmiertelniki, irysy, skórę i benzoin.

Seksualne wyzwolenie po zjedzeniu zakazanego owocu stało się inspiracją do stworzenia Dangerous Complicity. Tragiczna historia Adam i Ewy wcale się taką nie okazała. I pachnieć ma wybornie. W nutach rum, imbir, kokos, osmanthus, wawrzyn, jaśmin, calamus, ylang ylang, paczula, skóra, drewno sandałowe i kaszmirowe. Oba zapachy mają się pojawić jeszcze w tym roku.

Info i fota z materiałów prasowych i euroscentusa.com

9 komentarzy:

  1. Wystarczy spojrzeć na nuty,by się przekonać jak świetne muszą być to zpachy:)
    pozdr,

    OdpowiedzUsuń
  2. nic z tego i tak nie bedzie

    OdpowiedzUsuń
  3. Dangerous Complicity będzie dla mnie, jestem przekonana na 99% :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że będzie można zdobyć próbki, bo Fauna bardzo chciałbym spróbować.

    W tym roku ELd'O także będzie lansowało wszystkie swoje zapachy w nowej, 100-mililitrowej odsłonie

    OdpowiedzUsuń
  5. Po systematycznych wpadkach z ta "wannabe" marka ,podaruje sobie testy,zwlaszcza zre sklad nie obiecuje niczego ciekawego.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jednak będę czekał. Etat Libre ma u mnie kredyt, wielki kredyt. Za Tildę. Ona była tak genialna, że do końca świata będę testował zapachy tej marki. Może w końcu dadzą coś ciekawego...

    OdpowiedzUsuń
  7. No zgoda,Tilda byla znona,choc tez nie padlam z zachwytu.Ale ostatnich pare lat wszystko robione jest i tak wedlug kilku szablonow,z wariacjami na plus/ minus.
    Czy drugstore,czy mainstream albo nisza,kazdy ma swoje pare konceptow i doi je az krowa padnie".Money makes the world go round." A to zabija wszelka kreatywnosc.

    OdpowiedzUsuń
  8. A Secretions Magnifiques? Dla mnie jest z zupełnie innej kategorii niż inne "nisze". Nawet obok odorów CDG ciężko go postawić... Drażni i pociąga jednocześnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. A Secretions Magnifiques? Dla mnie jest z zupełnie innej kategorii niż inne "nisze". Nawet obok odorów CDG ciężko go postawić... Drażni i pociąga jednocześnie.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).