Niszowa promocja w perfumerii Styl... Pachnie dymnie... | perfumy i opinie
  • Niszowa promocja w perfumerii Styl... Pachnie dymnie...


Nie po raz pierwszy niszowa perfumeria Styl na Bohaterów Monte Cassino 46 (Monciak) obdarowuje swoich klientów drogimi prezentami. Tym razem jest to jednak promocja przyspieszająca bicie serca do granic wytrzymałości... Czytaj dalej...

Dla pierwszych sześciu osób, które zakupią zapach Black Cube zostaną przygotowane zestawy perfum o jeszcze większej wartości (wartość wszystkich prezentów to prawie 8 000 złotych).

I tak:

I klient otrzyma do zakupu: Sapphire (Cuarzo Signature) + Rose Quartz (Vibrational)

II - Ruby (Cuarzo Signature) + Rose Quartz (Vibrational)

III - Black Goldskin (Ramon Molvizar) + Tiger’s Eye (Vibrational)

IV - Goldskin (Ramon Molvizar) + Tiger’s Eye (Vibrational)

V - Precious (Ramon Molvizar) + Tiger’s Eye (Vibrational)

VI - Oud Secret (Ramon Molvizar) + Tiger’s Eye (Vibrational)

Oczywiście, kupujący numer I będzie mógł wybrać zestaw wedle swoich życzeń. II będzie miał odpowiednio mniejszy wybór itd...

Pamiętajcie, promocja obowiązuje tylko 17 sierpnia. To najbliższy piątek.

Polecam wszystkim szczególnie zestaw numer 1 (Szafir jest mocno kadzidlany i oudowy) oraz 6 (Oud Secret zadowoli fanów wycofanego Kenzo Air - ma mnóstwo anyżu i geranium).

12 komentarzy:

  1. Tia... tylko najpierw trzeba mieć grubą kasę, żeby ten Black Cube kupić...

    OdpowiedzUsuń
  2. * Łukaszu. Luksus kosztuje. Również, a może przede wszystkim, luksus perfumeryjny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, ale osobiście ja bym tyle nie wydał na flakon perfum.
    Poza tym nie lubię kadzideł, więc tym bardziej mnie nie kusi

    OdpowiedzUsuń
  4. * Lucas. To już kwestia własnych przekonań. Ja kiedyś szarpnąłem się butelkę X for Men Clive Christian'a, bo uznałem, że zapach jest wart swojej ceny.
    Ale spotkałem się z opiniami, że Kenzo Homme Indigo jest podobny i 10 razy tańszy.

    Wszystko zależy od nas samych. Są ludzie, którzy wydają na ubrania po kilkaset tysięcy dolarów miesięcznie. Co, kto lubi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cenę dałoby się przełknąć, ale jakby to chociaż była setka. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widocznie Black Cube jest tak przewartościowane, że opłaca dawać się takie gartisy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. cała nisza jest przewartościowana. ale missala ani galilu sie nie przyznaja do tego

    OdpowiedzUsuń
  8. * MarioKotaMająca ;). To fakt. Za setkę by to jakoś przyjaźniej wyszło za mililitr i wtedy można dzielić. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. * Łukaszu. Myślę, że tak samo jak wszystkie inne perfumy z półki premium.

    OdpowiedzUsuń
  10. * Anonimowy. Takie są zasady całego świata. Wędlina w masarni i sukienka Chanel są tą zasadą połączone. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. black cube nawet nie powąchałam, bo bałam się zakochać. Ale 5 elemnts nabyłam i nie żałuję. Poza tym gdyby nisza była tania, nie byłaby niszą. Niszowość zapachów to nie tylko zapachy same w sobie, ale cała otoczka, smaczek posiadania czegoś, czego nie ma masa. Tak, to trochę snobistyczne, ale może komuś to odpowiada. Ja nie ukrywam, ze wokół Molvizara łaziłam dwa mesiące, bo ciągle uważałam że znajdę coś lepszego za mniejsze pieniądze. Kupiłam chyba 8 odlewek i nie wiem ile sampli, nie wiem ile razy odwiedzałam perfumerie i nie znalazłam. A na tę promocję bym się pewnie skusiła, gdybym chciała tego zapachu ;P

    OdpowiedzUsuń
  12. -cocaron - święte słowa ;)

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).