Olejki eteryczne jako konserwanty: żywność i kosmetyki | perfumy i opinie
  • Olejki eteryczne jako konserwanty: żywność i kosmetyki

Badania przeprowadzone przez TNS OBOP dla MethodDrain Detox w 2006 roku.
Konserwanty są bez wątpienia najbardziej kontrowersyjnym surowcem kosmetycznym: powodują alergię, obniżają aktywność innych składników, ludzie się ich boją i mają fatalny PR. Nic dziwnego, że od wielu lat specjaliści dwoją się i troją, żeby w materii tych substancji iść do przodu. Czystość mikrobiologiczna jest bowiem podstawą przemysłu kosmetycznego (w tym perfumeryjnego). Czytaj dalej...

Często na blogach i forach ludzi piszą o zmętnieniu perfum, zmianie ich zapachu lub barwy. Substancje, które powodują zahamowanie tych procesów nazywamy środkami konserwującymi. Łacińskie słowo "conservo" znaczy "zachowywać". I właśnie zachowanie czystości produktu przez cały okres użytkowania jest ich zadaniem.

Należy mieć świadomość, że konserwant musi spełnić szereg wymogów i norm, aby można było go stosować. Nie może być toksyczny, drażniący, uczulający. Powinien być bezwonny, bezbarwny i nie posiadać smaku. Musi być zgodny fizjologicznie i odporny na czynniki chemiczne i fizyczne: powietrze, temperaturę, inne składniki kosmetyku. Dużo jest tych "musi".


Wzór ogólny parabenów.
Środki konserwujące mogą być przeróżne: od substancji prostych (atomy metali szlachetnych) po złożone, wielowymiarowe struktury. I choć jest ich wiele to ludzkość umiłowała sobie w szczególności estry kwasu p-hydroksybenzoesowego, czyli parabeny. Zwłaszcza estry metylowe (paraben M), etylowe (paraben A) i propylowe (paraben P), Co ciekawe, są one używane powszechnie nie tylko w przemyśle kosmetycznym, ale również spożywczym, farmaceutycznym i wielu innych. Ich wpływ na ludzkie zdrowie wciąż nie jest do końca poznany. Mitów narosło jednak wokół nich wiele.

Ciekawą alternatywą, i w dodatku naturalną, są olejki eteryczne. Pod względem biologicznym są to wieloskładnikowe, wtórne metabolity roślin. Pozyskujemy je z różnych części rośliny na drodze destylacji (najczęściej z parą wodną). Ich szerokie spektrum działania na bakterie ( zarówno gram-ujemne jak i gram-dodatnie), grzyby, pierwotniaki pozwala zaliczyć je do fitoncydów. Potwierdzeniem tych właściwości niech będą stare ludowe opowieści (kogo babcia nie karmiła czosnkiem?), ale nie tylko. Olejki eteryczne od lat są przedmiotem badań naukowców na całym świecie i ich działanie w tym obszarze zostało udowodnione naukowe.

Olejek goździkowy.
Najwyższą wartość konserwującą mają olejki zawierające w swoim składzie fenole (eugenol, tymol). Nie powinno więc dziwić, że najlepsze właściwości mają olejki z tymianku, goździków czy cynamonu. Marcin Budzyk Ale znowu - nie tylko. Świetny naturalnym konserwantem jest olejek z drewna herbacianego, lawendy, oczaru wirginijskiego. Co ciekawe, użycie tych produktów może nieść ze sobą dodatkowe korzyści. Olejki mogą być wykorzystane bowiem jako czynnik zapachowy lub bioaktywny.

Podobnie jest z wykorzystywaniem olejków do konserwacji żywności. Tutaj mają one status GRAS ( generally recognized as safe) z powodu długich tradycji ich stosowania w kuchni i organoleptycznej limitacji ich spożycia - przecież nikt nie będzie w stanie wypić szklanki czystego olejku. Ważne jest jednak to, że stosowanie olejków jest powszechne, ale tylko jako środków aromatyzujących (dotyczy to zwłaszcza mięs). Dochodzimy więc do paradoksu, bo producenci dodatkowo faszerują zakonserwowane olejkami mięso kolejnymi porcjami syntetyków, które są zbędne.

Mam przed sobą ciekawe, choć skrócone wyniki badań dr inż. Aliny Kunickiej-Styczyńskiej z Politechniki Łódzkiej nad działaniem olejku tymiankowego i bazyliowego na mięso mielone wołowe. Aktywność olejków oznaczano względem bakterii saprofitycznych oraz Escherichia Coli, a próbki mięsa przez siedem dni przechowywano w lodówce. Okazało się, że olejek tymiankowy dodany w stężeniu 1 - 1,5% hamował rozwój bakterii efektywniej niż olejek bazyliowy, ale oba miały wyraźne właściwości konserwujące, kiedy porównano je z czystym mięsem. Oby producenci żywności wyczyścili swe uszy i usłyszeli te dobre nowiny.

Artykuł napisałem na podstawie:
prezentacji naukowej Aliny Kunickiej-Styczyńskiej
artykułu Magdaleny Sikory pt. "Konserwanty w kosmetyce"
materiałow firmy MARASCHI & QUIRICI
zasobów anglojęzycznej Wikipedii
i wiedzy własnej

Tabela z poradnikmedyczny.pl
Fot. nr 1 z gazeta.pl
Fot. nr 2 z gazeta.pl
Fot. nr 3 z wikipedia.com
Fot. nr 4 z herbs.ygoy.com
Fot. nr 5 z http://ziola.cba.pl

17 komentarzy:

  1. To ja poproszę więcej takich wpisów i dłuższych.

    OdpowiedzUsuń
  2. * Beato. Dziękuję. Postaram się, ale nie obiecuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. :) :) Świetny blog. Czytam i nie mogę przesstć. :) :) Gratuluje :):):):)

    OdpowiedzUsuń
  4. * Nastko. Witaj w moich skromnych progach. Dziękuję za dobre słowo. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. * Anonimowy. Za plusika dziękuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie śmieszy jak wszystkie ekoludki mówią o rakotworczosci parabenow mimo ze nie ma to zadnych dowodow.

    OdpowiedzUsuń
  7. Więcej takich artykułów Marcinie, są bardzo ciekawe od strony technicznej :)

    Glory G.

    OdpowiedzUsuń
  8. * Anonimowy. Dowody są. Tyle, że sprzeczne. Jedne badania mówią tak, a inne inaczej. Nie będę jednak rozwijał tego tematu, bo nie jestem ekspertem. Parabenami nigdy się nie interesowałem.

    OdpowiedzUsuń
  9. * Glory Girl. Dziękuję. Postaram się w przyszłości częsciej pisać artykuły w tej konwencji.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaczęło mi już brakować takich opisów, choć jestem świadoma, że jest to blog o perfumach, ale przecież ten artykuł mówi również o zapachach. Gratuluję i czekam, myślę że nie tylko ja, na więcej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Parabenami najbardziej straszą panie z galilu. Wiadomo dlaczego.

    OdpowiedzUsuń
  12. A i aukcja z MFK jest nowa, bo tamtą usunęło allegro za niedozwoloną klauzulę.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. * Anonimowa. Dziękuję. Ja też miałem już dość cyklu "recenzja-news-recenzja-news". Postaram się o więcej odskoczni.

    OdpowiedzUsuń
  14. * Łukaszu. Straszą, bo wychodzą z założenia, że lepiej dmuchać na zimne. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Marcinie, ja bym jeszcze dodała informację, że perfumy są takimi autokonserwantami. Niby napisałeś o czynniku zapachowym, ale w perfumach to jest tak wyraźne i tak zakleszczone, że napisałabym o tym w oddzielnym zdaniu.

    Artykuł super i lekko isę czyta. Gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  16. jeśli chodzi o kosmetyki to najlepiej wybierać te 100% naturalne, i wbrew pozorom wcale nie są one droższe, a nawet często tańsze od znanych firm. Warto znać składniki kosmetyków które bezwglednie należy unikać, a ktore praktycznie znajdują sie w kazdym kosmetyku. ehh to dzisiejsze czasy... Co najważniejsze świadomie czytać etykiety i wybierać najlpesze! :), unikac parabenów i innego świństwa

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).