The Different Company Tokyo Bloom — mlecz w perfumach | perfumy i opinie
  • The Different Company Tokyo Bloom — mlecz w perfumach

The Different Company Tokyo Bloom znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl



Ten zapach jest tak zielony, że z hemoglobiny robi się chlorofil! Czytaj dalej...

Przynajmniej na początku. 

Przypomina dzieciństwo. Małe urwisy biegające po trawie w spodniach (jasnych koniecznie ;) ) zielonych od łapania kolejnych zajęcy. I rękach brudnych od soku zrywanych mleczy. Pamiętacie to, co nie? :) Wielki plus za zdolność pobudzania wyobraźni. Ostrzegam jednak, że na tym się nie kończy.

Woń rozgniecionej trawy w końcu zostaje usystematyzowana. Zaczyna tworzyć dywan dziko rosnących źdźbeł. Wciąż zielonych do szpiku kości, ale już nie tak frywolnych i nie tak mokrych. Pojawia się aromat lekko przesuszonej gleby, jednak w roli drugoplanowej. Mam wrażenie, że roślinność Tokyo Bloom pije też jakieś ciepłe, migotliwe olejki drzewne. Im bliżej bazy, tym odczucie jest silniejsze. Każdy zielony liść zdaje się zawierać lekko ogrzane elementy z gwajaku (bo jest on jedyną ingrediencją tego typu obecną w tych perfumach). Robi się miękko, przyjemnie. Zieleń mruży oczy, ale wciąż jest wyczuwalna - od początku do końca.

Nuty: galbanum, bazylia, mniszek lekarski, czarna porzeczka, jaśmin, piżmo, ambra, cyklamen, drewno gwajakowe
Rok powstania: 2012
Twórca: Emilie Coppermann
Cena, dostępność, linia: 360 zł za 90 mL wody toaletowej
Trwałość: średnia; około 5 godzin

Fot. nr 1 z tapeta-aka--mlecze.na-pulpit.com

23 komentarze:

  1. nie mogłabym nosić na sobie takiego zapachu. Wszelkie 'zielarskie' zapachy mnie odrzucają. Ostatnio nawet krem wyrzuciłam, bo pachniał świeżo szarpanym zielskiem (nie ziołami, ale właśnie dzikim łąkowym zielskiem). Zresztą ostatnio dostałam jakąś próbeczkę i pierwsze uderzenie też było takie hmm zielone, dla mnie nieprzyjemne, ale później...

    OdpowiedzUsuń
  2. ciiekawy sie wydaje

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że zapach fantastyczny, ale jednak dla mnie perfumy powinny pachnieć bardziej perfumeryjnie.

    Łąkę z mleczami zostawiam dla odświeżaczy do powietrza.

    OdpowiedzUsuń
  4. To zapach na swojskie, cieple i leniwe lato. Tak go sobie wyobrazam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Marcinie, skąd taka przystępna cena tego zapachu? Ceny The Different Company wahają się od 375 zł za 50 ml do 695 zł za 90 ml.
    Cena bardzo przystępna, jak an TDC :)
    Czy Tokyo Bloom ma coś z Un Parfumes de Charmes et Feuilles TDC, Sublime Balkiss TDC albo Nifeo Mio A. Goutal? Opisem kusi niesamowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. * Nikola. Nie dziwię się. To świetny, piękny zapach. Ja też bym chciał.

    OdpowiedzUsuń
  7. * Cocaron. Wobec tego Tobie nie polecam Tokyo Bloom. On właśnie pachnie taki świeżo rwanym zielskiem.

    OdpowiedzUsuń
  8. * Beato. Rozumiem i szanuję Twój punkt widzenia. Nie wszyscy musimy zachwycać się tym samym.

    OdpowiedzUsuń
  9. Liliza. Tak, chociaż z tym leniwym to nie wiem. Zapach jest optymistyczny, więc powiedziałbym, że to perfumy na lato pełne radości. Wiem, może to głupie, ale tak mi się kojarzy.

    OdpowiedzUsuń
  10. * Jestem z Księżyca. Nie wiem. Taka jest na stronie GaliLu. Myślę, że TDC doszli do wniosku, że opłaci się wylansować coś trochę tańszego... A ten zapach, uwierz mi, bije poprzednie TDC na głowę.

    Jest podobny do Ninfeo Mio. Tak, bardzo podobny wręcz. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. szkoda ze w poznaniu jest nie do zdobycia :((((((

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak sie sklada, ze wachalam cala serie podczas wakacji. I tylko Tokyo jakos bardziej przyklul moja uwage. Reszta jest bardzo malo niszwa.

    OdpowiedzUsuń
  13. ziołowe nie musi oznaczać że apteczne, a ziołowe zapaszki są ciekawe...:)

    OdpowiedzUsuń
  14. * Anonimowy. Kiedyś było w Poznaniu miejsce z tymi perfumami, ale chyba nie było zbyt wielu chętnych. A szkoda, bo TDC robi naprawdę solidne zapachy.

    OdpowiedzUsuń
  15. * Annase. Ja wąchałem przelotem wszystkie. I właśnie Tokyo Bloom od razu zachęcił mnie do dokładnych testów. Ale inne też przetestują. Może coś z tego wyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
  16. * Smerfetko. Ten akurat nie jest ziołowy, mimo obecności bazylii. I apteczny też nie jest. Jest roślinny i ziołowy, i bardzo ciekawy według mnie.

    OdpowiedzUsuń
  17. To musi być piękny zapach.Od lat szukam mlecz w perfumach.
    Może tym razem...:)

    OdpowiedzUsuń
  18. To musi być piękny zapach.Od lat szukam mlecz w perfumach.
    Może tym razem...:)

    OdpowiedzUsuń
  19. * Jarku. To jest piękny zapach. Niezwykły. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Przetestowałam i jestem zachwycona! :) Kolejny flakon do kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wczoraj odebrałam pzresyłkę z tym zapachem, a dziś po prostu odlatuję. Zdecydowałam się nań, mimo że nie jest szczególnie trwały (ale tak mają wszystkie na lato). Zapach jest fenomenalny, mnie wprawia w euforię

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).