Thierry Mugler The Fragrances of Leather | perfumy i opinie
  • Thierry Mugler The Fragrances of Leather

Widzicie? Czujecie? Potraficie sobie to wyobrazić?

11 komentarzy:

  1. Love or hate. Inaczej być nie może.
    Wg moich wyobrażeń zapach będzie intrygujący, będę wąchać 100x (jeśli będzie gdzie), ale i tak nie kupię, bo pewnie okaże się zupełnie nienoszalny.

    OdpowiedzUsuń
  2. muzyka całkiem na plus:)a i zobaczyć było warto!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne.
    Czy to są jakieś limitowane edycje?

    OdpowiedzUsuń
  4. Super pomysł, tylko czy jak zwykle będą tylko w jakimś flagowym sklepie w Tokyo, do obejrzenia za osobistym zaproszeniem prezesa? Czyli w zasięgu Jamesa Bonda? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czuć nie czuję, ale próbując wyobrazić sobie skórzanego Angel'a, nie mogę się uwolnić od wizji wystrzyżonego pudla w siodle na kasztance stępującej po łące w promieniach przedpołudniowego słońca. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. womanity: skórzany rolmops

    OdpowiedzUsuń
  7. @Anonimowy: pies czy śledź?

    OdpowiedzUsuń
  8. Postaram się coś dowiedzieć na temat ich dostępności w Polsce i dam znać. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. na e-glamour są do kupienia, kupiłam w piątek Aliena, i gdyby jednym słowem go ująć to pasuje mu to wyrażenie - kwintesencja:)

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).