Cacharel Catch... Me — coś starego | perfumy i opinie
  • Cacharel Catch... Me — coś starego

Cacharel Catch... Me znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl



Catch... Me, Catch Me. Nowy zapach Cacharel już na polskich półkach. Czy jest tam ozdobą, czy szkaradą? To kwestia gustu, choć bezsprzecznie wyróżnia się flakonem i angielską nazwą. Czytaj dalej...

Odrzucając jednak pryzmat fioletowego flakonu i korka, który kojarzy mi się z kawiorem, widzę marny zapach. Jakieś cytruski w nutach głowy, chemiczne, nijakie, do bólu nudne i przewidywalne, nie zachęcają do dalszych testów. Postanawiam jednak poczekać. Może perfumiarzowi uda się doczepić do tej wykastrowanej kompozycji jakieś implanty.

Ryc. Kim Yurchenko, Old Spider's Web.
Z tą nadzieją szukam kwiatu pomarańczy i jaśminu. Szukam też drzewnych migdałów. Cacharel Catch... Me niestety nie posiada ich w sobie. Ma tylko traumatycznie beznadziejny akord wody z zeschniętych kwiatów, który okraszono wonią pajęczyny. To sieć martwa, obrośnięta kurzem. W laboratorium, gdzie powstała, od dawna nie ma już żadnych owadów. Nie ma życia.

Perfumy Cacharel Catch... Me to porażka. Według mnie.

Nuty: petit grain, mandarynka, kwiat pomarańczy, jaśmin, migdały, akord drzewny, akord ambrowy
Rok powstania: 2012
Twórca: Dominique Ropion
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 80 mL
Trwałość: słaba, około 4 godzin

11 komentarzy:

  1. tez odbieram go bardzo lajktowo

    OdpowiedzUsuń
  2. A przez moment myślałam, że jednak te implanty doczepi. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. okropność ubrana w słodka otoczkę:) Mi przypomina znienawidzony zapach Kors'a:)

    OdpowiedzUsuń
  4. jeśli Cacharel to tylko Noa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram. Już 12 lat:)

      Usuń
  5. Osądzając po flakonie i reklamie, spodziewałam się czegoś żywego i radosnego. Szkoda że tak nie jest, bo myślałam, że w końcu będzie jakiś Cacharel, który do mnie przemówi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szukałam tego zapachu w perfumeriach, ale jakoś nie udało mi się go znaleźć. A czaję się na niego już od dłuższego czasu- głównie ze względu na zachęcający wygląd flakonu i kampanię reklamową. Sądząc po Twoim opisie nie ma jednak czym się podniecać. Cóż - pozostaje mi tylko zweryfikować te informacje testując zapach na własnej skórze ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapach jest w Douglasie. Psiknelam na blotter i mozna powiedziec, ze wachalam, ale przelotnie. NIe pamietam w ogole czym to pachnie, ale chyba faktycznie w nucie glowy sa cytrusy, okraszone jakims tanim pudrem... Natychmiast odlozylam papierek i nie mam pojecia jak zapach sie rozwija. Na fragrantice ma dosc pozytywne opinie, ale ja nie darze marki Cacharel zbyt duza sympatia, takze drugiego podejscia raczej nie bedzie, chyba, ze przypadkiem wpadnie w rece probka badz wyczuje na kims i mnie zachwyci.

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja właśnie go testuję, dostałam w prezencie jako miłośniczka Cacharela... i dla mnie jest cudny, inny zupełnie, lekki jak Anais, ale i delikatnie słodki. Mnie się podoba i nie zawiodłam się.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie piękny. Pachnie niepokojąco...Nie spodziewałam się, że w takiej infantylnej butelce jest coś tak ciekawego. Dziwią mnie niepochlebne opinie.:)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja także uważam że są piękne takie lekkie i nie wymuszone,bardzo mnie dziwią te opinie i opis,no ale o gustach się nie dyskutuje.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).