Lady Gaga Fame — szokująca nijakość | perfumy i opinie
  • Lady Gaga Fame — szokująca nijakość


Perfumy Lady Gaga Fame miały pachnieć krwią i spermą. Sama "artystka" porównywała je też do woni luksusowej prostytutki. Wyszło jak wyszło. Krowa, która głośno ryczy, daje mało mleka... Czytaj dalej...

Zapach jest lekki, ulotny i bardzo dziewczęcy. Spokojnie mogłaby to być nowa odsłona Coco Mademoiselle w wersji "light" lub "summer". Nie dajmy się zwieść czarnej barwie płynu i niszowej butelce. To żart. Kpina. Kompozycja krąży wokół do bólu wtórnych, zwiewnych i jasnych obszarów olfaktorycznej mapy. Jest taki nijaka, że trudno mi w tej chwili przypomnieć sobie coś równie pozbawionego pazurów.

Fame może przywoływać na myśl białego pekińczyka, który trzymany jest w złotej klatce. Ma wyrwane zęby. Zniszczony aparat szczekania. Spiłowane pazury. I jest wykastrowany.

Nie wiem, cóż jeszcze mógłbym o tym pachnidle napisać. Może to, że w końcówce, po 4-5 godzinach, zaczyna się minimalnie coś poprawiać. Strzelam, że to syntetyki mające udawać kadzidło. Nie są tak niemrawe jak początek Fame, ale do prawdziwych żywic im daleko. Na tle wcześniejszej nijakości wypadają jednak znośnie. Są za to równie przyskórne.

I tyle. Po 4 godzinach nie ma śladu po perfumach Gagulki. Trwałością nie grzeszą.

Nuty: kadzidło, morela, orchidea, szafran, miód, jaśmin, belladonna
Rok powstania: 2012
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępne w sieci Sephora
Trwałość: słaba; około 4 godzin

52 komentarze:

  1. ale flakon ponadprzecietny

    OdpowiedzUsuń
  2. O nie!!! Ale rozczarowanie ;( Strasznie się na nie czaiłam...

    OdpowiedzUsuń
  3. * Anonimowy. Cieszę się, że się zgadzamy. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. * Diggerowa. Ale sama wiesz... nadzieja umiera na końcu. :P

    OdpowiedzUsuń
  5. * Anonimowy. Tak. Flakon jest genialnym w moim odczuciu. Szkoda, że zawartość taka marna.

    OdpowiedzUsuń
  6. * Sheila. Ja również się czaiłem i łudziłem. Na szczęście mamy inne ciekawe nowości, o których niebawem napiszę.

    OdpowiedzUsuń
  7. toś mnie zachęcił ;)
    a takie miałam nadzieje co do niego... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakos ja nie spodziewalam sie niczego nadzwyczajnego i wyszlo na moje. Troche czytalam na temat tego zapachu. Nie ma tu nawet znaczenia fakt, iz nie trawie tej baby i dziala ona na mnie jak plachta na byka, wrecz budzi agresje. To z krowa to z moich rejonow ;-) Swiete slowa ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  9. co dziwne, zapach po spryskaniu na nadgarstek, czy bloter jest niewyczuwalny przez pierwsze 3 minuty. Potem dopiero coś zaczyna pachnieć ledwo ledwo wyczuwalnie, ale d^$Y nie urywa. Tak jak pisałeś, pachnie "nijakością". Inaczej wyobrażałam sobie zapach tak charyzmatycznej osoby.

    OdpowiedzUsuń
  10. Po pierwsze trudno się nie zgodzić.Chociaż gaga to taki szok kontrolowany dla mas a i oczekiwań nie miałam dużych to i tak się rozczarowałam.Perfumy są mocno nijakie, pachną jak rexona.
    Po drugie mam podobne odczucia co White praline.Przez pierwsze minuty w ogóle nie pachnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda na to, że jakiś kumaty perfumiarz nie dał się omamić mrocznym wizerunkiem Gagi, córki iluminatów ;) Przyprawił Lady G. pupę :-) A marketing kupił pewnie tę ściemę, bo ludziom wszystko można wcisnąć, jak dorabia się bajki do perfum :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Również napaliłem się na ten zapach.
    po tej jakże miażdzącej recenzji podzękuję jednak:)
    A w Stanach podobno bije rekordy sprzedaży:))

    OdpowiedzUsuń
  13. na szczęście nie wszystko musi się podobać wszystkim, bo świat byłby nudny i mdły :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lady Gaga bije rekordy popularności, więc nieważne jak słaby, albo nawet olać jakość, jak niespójny z jej wizerunkiem produkt wypuści- on też będzie bił rekordy.

    OdpowiedzUsuń
  15. flakon super, ale tak mi się wlaśnie wydawało co do zawartości....Gaga próbuje byc tak oryginalna,że jest aż bezbarwna

    OdpowiedzUsuń
  16. * Łukaszu. Wysil się na coś bardziej oryginalnego. Zgaga już się przejadła. :P

    OdpowiedzUsuń
  17. * Alieneczko. No ja też miałem nadzieję. Na szczęście inne nowości osłodziły gorycz Fame.

    OdpowiedzUsuń
  18. * Liliza. Ja mam do niej obojętny stosunek, ale przyznam szczerze, że liczyłem na bardziej "jakieś" perfumy. Jej wizerunek, mimo że wtórny, jest bardziej niszowy niż to pachnidełko.

    OdpowiedzUsuń
  19. * White Praline. U mnie pachnie od razu, ale tak mizernie, że bardziej wygląda to na wodę z kwiatów niż perfumy. Szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  20. MałaMi. "Szok kontrolowany dla mas" - jak ładnie powiedziane. No ale trudno się z tym stwierdzeniem kłócić. I o ile może jej wizrunek porywa tłumy to perfumy pachnące naprawdę niszowo by chyba na siebie nie zarobiły, a przecież taki jest cel.

    OdpowiedzUsuń
  21. * Anonimowy. Myślę, że perfumiarz był z góry instruowany, że ma robić pachnidło bezpieczne i zachowawcze.

    OdpowiedzUsuń
  22. * Jarku. Pewnie bije rekordy, bo większość ludzi kupuje etykietkę, butelkę, historię, a nie sam zapach. To przykre.

    OdpowiedzUsuń
  23. * Anonimowy. Święta prawda.

    Ale dzięki nosom takim jak my może trochę ten świat wyedukujemy. Przynajmniej zapachowo. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie wasze nosy sa z pogranicza ostrego zapalenia zatok.Skoro nie czujecie GAGI to powiem Wam,ze ja psiknelam tylko tester-ten tester w moim domu zrobil druga Hiroshime(czy jak to sie pisze):do dzis wietrze pokoj....zapach z testera wdarl sie w moje nozdrza.
      Skoro dla Was to"slabizna"i"nijakosc"to moze spryskajcie sie jakims trucicielstwem,ktorego uzywa sie w skafandrze+OC maska?........
      Miernota wziela sie za udawanie perfumiarzy......zlewa sie tonami oleistych perfum i twierdzi,ze nic nie czuc-mordujac nosy tych,co naprawde czuja.
      O dziwo do dzis twierdzilam,ze to ja mam slaby wech.....

      Usuń
  24. *Cocaron. Dlatego spece odpuścili już prace nad samą kompozycją zapachową. Wyszli zapewne z założenia, że flakon i nazwisko zrobią swoje. I robią.

    OdpowiedzUsuń
  25. * Monica. O tak, flakon jest świetny. Myślę, że sam Gaga zrobiłaby zapach bardziej "jakiś", ale czuwał jakiś księgowy nad nią. I wyszło, jak wyszło...

    OdpowiedzUsuń
  26. Niestety muszę napisać, że zgadzam się z Twoją opinią. Zapach to słabowity. Marność nad marnościami.

    OdpowiedzUsuń
  27. szpony na flakonie sa za to zjawiskowe

    OdpowiedzUsuń
  28. Przereklamowany i wg. mnie naśladowca Flower Bomb Victor & Rolfa w miernej kopii, do Coco Mademoiselle mu daleko:)

    OdpowiedzUsuń
  29. No coz, a czego mozna bylo sie spodziewac po kolejnym zpachu kolejnej celebrytki???? Lady Kaka "szokuje" (haha-a wlasciwie to-kogo? ) tylko optyka,jej muzyka jest taka sama,jak jej perfumy-cukierkowy, mainstreamowy,tandetny mass-market-produkt. Obliczony na szybki i mozliwie duzy zysk.Aby podkrecic jeszcze sprzedaz, lansuje sie plotke o zmianach flakonu-fani polkna kazda bzdure.
    Problemu nie stanowi fakt,ze to mainstream,ani zapach gwiazdki, tylko to,ze to na chybcika i bez pomyslu sklecona mikstura dla fanow.
    No ale-jak ktos tu madrze napisal-nie moze sie wszystko podobac wszystkim,bo mozna by bylo na tym padole z nudow zejsc. ;P

    OdpowiedzUsuń
  30. * Beato. Też tak myślałem, że Ci się nie spodoba. Ale miło czytać, że potwierdzasz mą opinię. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. * Anonimowy. Szpony to najciekawszy element w tym wszystkim. Nawet jajowata butelka nie jest tak zjawiskowa jak te złote pazury.

    OdpowiedzUsuń
  32. 4 Premiere. Tak. To naśladowca w marnej kopii. Mnie też trudno było powiedzieć, czego naśladowca, bo tak to wszystko niemrawe i rozmyte, że słów szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  33. * Feline. O zmianie flakonu nie widziałem. Gdyby tak miało być naprawdę to pewnie bym nawet zakupił jedną butlę. To jedyne, co mnie się w Fame podoba. Ale pewnie jest tak, jak mówisz - to bajka dla mas.

    W sumie myślę nawet, że nie ma co wieszać takich psów na Fame skoro celuje on właśnie w fanów tej "GWIAZDY" i ma zachwycić tłumy, a nie perfumeryjnych maniaków. A że zachwyca głownie flakonem i nijakością zapachu - szkoda. Może tacy są właśni statystyczni fani Gagi - tylko powierzchowność, a w środku pustka...

    OdpowiedzUsuń
  34. Gdzies tam wyczytalam,ze Kaka nie byla do konca zadowolona z tego flakonu,i z czasem maja zastapic go innym.Jezeli to prawda,to teoria o masowce dla fanow sie sprawdza-produkt koncowy wprawdzie niedopracowany i sklecony po lebkach,byle szybko duzo sprzedac. I ja widze na rozmaitych amerykanskich platformach-swoje zadanie spelnia brawurowo.
    Kiedys sluchalam na YT stare kawalki Germanotty,kiedy jeszcze Kaka nie byla-wtedy koncentrowala sie na muzyce i operowala naprawde dobrym glosem.Teraz jej "awangarda" sprowadza sie do kontrowersyjnej optyki-wartosci muzycznych nie ma zadnych-zastap Kake inna panienka,zamnij oczy,i nie stwierdzisz roznicy. Szkoda,bo zaczynala dobrze-ale jak to juz w zyciu bywa-mistrza poznaje sie nie po tym jak zaczyna,tylko jak konczy.... ;))

    OdpowiedzUsuń
  35. Według mnie Gagulka nie miała nic do powiedzenia podczas kreacji tych perfum. Po prostu dostała odpowiednią ilośc zielonych i reszta zajął się marekting Coty.

    Zapach plaski, bez pazura (jesli nie liczyć tych na flakonie :P) i nietrwały. Dla mnie te perfumy to idelanie odwzorowanie perfum, ktore maja podobac sie kazdemu. Na pewno nikt podczas wąchania nie powie, że mu śmierdzą. I tym sposobem na siebie zarobią tą miernością.

    OdpowiedzUsuń
  36. Piękny, lekki i kwiatowy. Może nie pachnie Gagą, ale urodu mu nie brak. Nie rozumiem tych negatywnych zdań. Jak ktoś się wychowuje na perfumach z niższej półki to po prostu nie doceni tych. KROPKA.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda:)
      jak ktos sie wychowuje na pseudo-oleistych-zawiesinach,placac po 400 PLN za flakon(czytaj:flakon:10 zl,100 dostawca,100 reklama,reszta market + i -)i twierdzi,ze jest znawca biorac cos z nazwa"CHANEL" i inne, slepo powtarzajac:"PIEKNE","CUDOWNE"....nie wyczuwajac glownej nuty nie wspomne dalej:to potem wariuje,jak wachnie cos,co nie trzyma sie skaldu;ambra,pizmo....itd.

      Usuń
  37. Zgadzam się - zapach totalnie nijaki, nieciekawy, jakich wiele. Perfumy niczym nie zaskakują, chyba tylko kolorem, zawiodłam się... Spodziewałam się czegoś oryginalnego, a tu takie rozczarowanie, dobrze że szybko się ulotniły...

    OdpowiedzUsuń
  38. na papierku przyjemny, lekki i nijaki, na skórze testować nie mam ochoty

    OdpowiedzUsuń
  39. uwielbiam Twoje opisy :)
    Zgadzam się z opinią, uwielbiam delikatne zapachy, ale to już jest przesada.

    OdpowiedzUsuń
  40. Lady Gagusia wie co robi, gdyby ten zapach był naprawdę oryginalny nie znalazłby tylu chętnych na kupienie go, a skoro jest taki trywialny to wielu go kupi i będzie się cieszyć, że pachnie tak jak konkurencja w zwykłych fiolkach :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Co wy mówicie ?! Zapach jest przecudny ! Ale trzeba go zrozumieć nie jest dla wszytskich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DO AUTORA TYCH OPINII:
      sam cos stworz,chetnie powącham i opisze......
      nie lubie nut kwiatowych,cytrusowych,slodkich,pikantnych i swiezych smierdzacych ogorkow+towarzyszy....oraz nie toleruje zapachu"swiezego prania"....
      do dziela....krytyku.



      *jak sie pisze'"świeży".....

      Usuń
  42. Wy jesteście chyba upośledzeni.Ten zapach jest inny ,pachnie jak trucizna.Jest piękny,zmysłowy i bardzo ,bardzo seksowny.Piszecie tak ze względu ,że nie lubicie Gagi.

    OdpowiedzUsuń
  43. Dostałam je w prezencie. Wczesniej czytałam tą opinię i negatywne komentarze, więc się w duchu skrzywiłam jak je dostałam. Nie wąchałam ich wczesniej, bo po takiej recenzji omijałam je szerokim łukiem. Uważam jednak, że recenzja jest dość krzywdząca, nie taki diabeł straszny. Sama ich bym sobie może nie kupiła, bo znam lepsze zapachy, ale flakonik z pewnością zużyje. Moim zdaniem jest to zapach dość ciężki- stąd dziwi mnie pierwsze określenie na ten perfum, że jest lekki. Zupełnie nie widze go w porze wiosenno-letniej, chyba że na wieczór, ale idzie jesień i zima to będzie można używać. Zapach w moim odczuciu jest intensywny, słodki,ale nie ulepkowaty i taki względnie elegancki - raczej nie do trampek i bluzy z kapturem. Może i bez większej ekstazy, ale przyzwoity, więc tak negatywna recenzja w moim odczuciu jest przesadzona.

    OdpowiedzUsuń
  44. Widać tutaj zdecydowaną wrogość do osoby Lady Gagi, mniej do jej zapachu... "Fame" okazały się jednymi z najlepiej sprzedających się perfum w historii oraz (bo już wiem, że kogoś rączki swędzą żeby napisać o masówce) zebrały mnóstwo nagród... UPS? Mam wrażenie, że przez niektórych komentujących przemawiała zazdrość o szum i wielką kampanię reklamową zapachu, przy której głosy wokół ToD Madzi były raczej... szeptami (swoją drogą ToD jest strasznie ciężki, kojarzy mi się z 60-letnią herod-babą, czy to źle? nie wiem).

    OdpowiedzUsuń
  45. ja akurat lubie w tym zapachu miod, ale nie kupie, bo sie znowu nie zachwycam, natomiast butelka to dla mnie tandeta, szczegolnie owe zlocne "pazury" na ktorych pozlotka wyglada bardzo tanio, jakas zbyt komiksowa ta butelka.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).