Baśniowa premiera perfum Oriflame More by Demi | perfumy i opinie
  • Baśniowa premiera perfum Oriflame More by Demi

Ten rok jest dla marki Oriflame niezwykły. Z jednej strony to 45-lecie istnienia brandu. Rocznica znamienna. Świadcząca, że jakość ich produktów jest wysoka i dopasowana do potrzeb kobiet na całym świecie. Z drugiej, na niedawnej konferencji w Sztokholmie ogłoszono spektakularną współpracę z jedną z największych gwiazd Hollywood - Demi Moore.  Czytaj dalej...

Z tej okazji powstanie szeroka gama kosmetyków, akcesoriów i korona kolekcji - baśniowe perfumy More by Demi.


2 października miałem przyjemność zaprezentować ten zapach przedstawicielom największych magazynów dla kobiet. W niesamowitej atmosferze Sali Ludwikowskiej Hotelu Polonia opowiadałem nie tylko o zapachu More by Demi, ale też o składnikach: ich otrzymywaniu, historii, nieznanych faktach. Wokół unosił się upojny aromat kwiatu pomarańczy, jaśminu, pralin, piżma...

Od lewej: Johann Larsson - dyrektor regionalny Oriflame na Europę Środkową, Jolanta Bigus - dyrektor marketingu Oriflame Poland, Marcin Budzyk (czyli ja :)), Żaneta Gajek - PR manager Oriflame Poland.
Sam zapach stanowi krok w przód wobec tego, co znajdujemy na rynku. Kompozycja zapachowa została wykreowana w laboratoriach Firmenich. Firma ta słynie z opracowywania i doskonalenia metod pozyskiwania pachnących składników. Przy tworzeniu More by Demi wykorzystano ekstrakcję nadkrytycznym dwutlenkiem węgla i ekstrakcję firnat. Dzięki temu jaśmin i kwiat pomarańczy brzmią w niej w niesamowity, odmienny sposób. Na sam koniec dodam, że nosem More by Demi jest Fabrice Pellegrin - naczelny perfumiarz Diptyque - który słynie niemal wyłącznie z tworzenia perfum dla niszowych marek: Nelly Rodi, Agonist, Jozef Statkus, Rituals, Jo Malone.


Wszystkie zdjęcia (poza nr 2 z mat. producenta) pochodzą z zasobów agencji Aliganza.

57 komentarzy:

  1. Super. To musiała być bardzo interesująca premiera. Zazdroszczę tym paniom. Ala.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że oprawa dorównała Twojej wiedzy i umiejętności mówienia o zapachach. :) Bo to jednak tylko Oriflame.

    Bardzo pozytywnie wyszedłeś na fotkach. :) :) Gratulacje.

    OdpowiedzUsuń
  3. co to jest ekstrakcja firnat. w necie nie ma info

    OdpowiedzUsuń
  4. Zanim cokolwiek przeczytałem, to ujrzałem pierwsze zdjęcie i pomyślałem "ale gentelman".
    Dopiero później doczytałem, że to Ty! Dobrze się prezentujesz w wersji eleganckiej. Zdjęcie pierwsze najładniejsze. Szczerze gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, przystojniak z Ciebie :)wszystko na wielki plus :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie no Marcin ostatnio przechodzisz samego siebie:)
    Zmieniłes śię nie do poznania.Świetna stylizacja
    Zabrakło mi tylko u twojego boku Demi Moore:)
    pozdr,

    OdpowiedzUsuń
  7. Koniecznie muszę poznać ten zapach!

    OdpowiedzUsuń
  8. Tylko troszeczkę mało o samym zapachu! A zdjęcia i prezentacja czad!!! ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Super! wyglądasz bardzo profesjonalnie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Marcinie! wyglądasz...zniewalająco :)
    gratuluję prowadzenia eventu, aż jestem ciekawa zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. świetna prezencja,aż chciałoby się tam być;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam naturalna awersje do produktow afiszowanych mugshotymi celebrytow.A tylko celebrytka Demi jest,jej slawa lsni jasniej w szmatlawcach bulwarowych niz na srebrnym ekranie.Nie przypominam sobie od wielu,wielu lat jednej dobrej jej roli (od GI Jane) .
    Oriflame zrobiloby lepiej,rezygnujac z tak marnego PR tricku,mowiac szczerze,nawet teraz niezbyt mam ochote sprobowac.... Wybieram zapachy emocjonalnie,i widzac przy nim mugshot jakiegos celebryty,odechciewa mi sie wszystkiego ...
    Ale Ty spisales sie prima,i wygladasz suuuuppi!!!!!
    Usciski

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo jestem ciekawa tego zapachu, choć to tylko Oriflame. Posiadam w swoim zasobach ich jeden zapach i o dziwo bardzo mi odpowiada, to Midnight Pearl EDT.

    OdpowiedzUsuń
  14. * Alu. Dołożyłem wszelkich starań, aby tak było.

    OdpowiedzUsuń
  15. * Różu. Dziękuję za miłe słowo. Od Ciebie wiele znaczy.

    OdpowiedzUsuń
  16. * Anonimowy. Pewnych informacji nie mam. Z tego, co udało mi się ustalić to częściowo opatentowana, a częściowo utrzymywana w głębokiej tajemnicy metoda ekstrakcji pachnących składników.

    Wiem, że w jej efekcie mamy otrzymywać lżejsze, bardziej delitkane ekstrakty. Więcej szczegółów na dzień dzisiejszy nie znam. I nie sądzę, żeby dane było mi się dowiedzieć. Ale spróbuję zasięgnąć informacji.

    OdpowiedzUsuń
  17. * Łukaszu. Zgadzam. To pierwsze zdjęcie naprawdę mi się podoba. Podobno podczas wręczania blotterów bardzo mile się uśmiechałem. To pewnie dlatego zdjęcie podczas tej czynności wyszło tak pozytywnie. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  18. * Anonimowy. Dziękuję za komplement. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. * Jarku. Akurat stylizacja to zasługa ludzi z agencji mody Aliganza. Ale też mnie się podoba i całkiem dobrze się w niej czułem. Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  20. * Smerfetko. Mało o zapachy, ponieważ to nie miała być recenzja. Starałem się skupić na samym wydarzeniu. Recenzja może będzie, lecz na Eldorado Woni.

    OdpowiedzUsuń
  21. * Aniu251. Dziękuję za pozytywne słowa. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. * Diggerowa. More by Demi to kobiecy zapach. Słodki, lekki kwiatowy w sercu i waniilowo-pralinowy w bazie. Z założenia ma być najbardziej luksusową kompozycją Oriflame.

    OdpowiedzUsuń
  23. * Feline. Myślę, że dla większości ludzi Demi jest ikoną stylu i sukcesu. No i pamiętaj, że More by Demi to jest pachnidło z segmentu "nisza".

    Dostałem już maila. Za sekundę wyślę art. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. * Madziorex. A ja akurat MP nie znam. Ogólnie jestem zdania, że starsze zapachy Oriflame były bardziej innowacyjne, niszowe od tego, co jest teraz na półkach. Że wspomnę Amethyst Fatale, Freyę... Nie musiały się podobać, ale nikt nie zarzuci im szarości i przeciętniactwa.

    Ale More by Demi jest wart uwagi na tle premier z ostatnich lat.

    OdpowiedzUsuń
  25. Marcinie jeśli chodzi o MP, to jest to zapach bardzo kobiecy, słodki, wyczuwalna jest na mnie: gruszka. Na pewno bezpieczny, ale nie jest to zapach, który zapamiętamy na długo. Taki przyjemniaczek :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Marcinie zwalasz z nóg na tych zdjęciach! może dorwę gdzieś próbkę tego zapachu.A samą Demi bardzo lubię.. ale tą sprzed kilkunastu lat.

    OdpowiedzUsuń
  27. Mail dostala,wielkie dzieki.
    Demi to przeszlosc,odcina kupony od przeszlosci. Z tymi ikonami to bywa roznie-dzis sa,jutro leza zmieszani z blotem.Jezeli nie dokonali naprawde czegos wybitnego, to moze sie z czasem zrobic troche zalosnie.Dla mnie Demi jest jedynie "ikona" photoshopa i znana z namlnosci na Titterze celebrytka.
    Ikona moze byc Meryl Streep albo Helen Mirren na ten przyklad,ale Demi swieci tylko obecnoscia w bulwarowkach.Ale kazdy ma taka slawe,na jaka sobie zapracowal.
    Tylko mogl Oriflame staranniej wybrac ambasadorke.

    OdpowiedzUsuń
  28. A dla mnie nieważne kto użycza twarzy Brytnejka, czy Demi czy inna Rihanna...ważny jest zapach, napewno potestuję,narazie upajam sie Mirage tej firmy!

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  30. * Madziorex. Postaram się go poznać, ale z zapachami Oriflame jest ten problem, że o próbki ciężej niż w przypadku niszowców. :) Ale jak się trafi okazja to na pewno powącham.

    OdpowiedzUsuń
  31. * Agamo. Dziękuję za miłe słowa. Testy More by Demi polecam.

    OdpowiedzUsuń
  32. * Feline. Z tą Demi to różnie można ocenić. W kampanii Oriflame porównuję ją do Kopciuszka, Królewny Śnieżki i innych baśniowych postaci. Chodzi o to, że pochodziła z rozbitej rodziny i mimo to osiągnęła szczyty: swoim talentem, pracą, wytrwałością i marzeniami.

    Ale to i tak nie ma znaczenia. Liczy się przecież zapach.

    OdpowiedzUsuń
  33. * Smerfetko. Zgadzam się z Tobą w 100 %. Liczy się zapach.

    OdpowiedzUsuń
  34. * Anonimowy. Przychodzisz na przyjęcie, które organizuję i zaczynasz mi ustawiać moich gości. Nie pozwolę na to i sobie tego nie życzę.

    Tym bardziej, że jesteś Anonimem. Wybacz, ale komentarz usuwam.

    OdpowiedzUsuń
  35. musze koniecznie przetestowac te perfumki

    OdpowiedzUsuń
  36. Marcinie!Ja to zawsze jak ten Filip z konopi wyskakuję, ale potrzebuję Twojej rady.Co wybrać: Chloe (Love, Love Intense ),Guerlain (Samsara) czy Molinard (Habanita).Proszę poradz, bo ja już zgłupiałam. Przychodzi mi jeszcze na myśl Cavalli (Serpentine- pewnie dla Ciebie płaski i taki sobie, ale na mnie jest jakiś taki hmm... zmysłowy i czysty ( cytuję... koleżankę z pracy).
    PS. Prawie zemdlałam jak zobaczyłam foty- wyglądasz bardzo szykownie.
    Pozdrawiam i jak zwykle zazdroszczę , Kinia

    OdpowiedzUsuń
  37. Marcin, jesteś niesamowity! Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  38. Zapach przy okazji przetestuje. Sam w sobie moze byc niezly,tylko ambasadorka ....No,ale co sie komu podoba. Z rozbitych rodzin w dzisiejszych czasach pochodzi mnostwo ludzi ,ktorzy osiagneli sukces lub nie-dlaczego akuryt mamy z tego powodu dawac kredyt miss Moore? Co czyni ja lepsza- od tych innych?? Ikona byla Marilyn,Marlene,Taylor- Demi to tylko gwiazdka ,ktory tak naprawde nie zrobila nic wybitnego, a bryluje tylko przez malzestwo z Willisem,ktore otwarlo jej droge do" kariery",potem bylo tylko coraz gorzej. A te reklamowe gledzenie o kopciuszkach i innych takich to typowy przyklad smalenia dubow przez marketingowcow,ktorym za to placa,aby ten produkt mozliwie dobrze sprzedali,obojetnie jak.
    Zapach sam w sobie moze byc niezly,tylko gdzie w bajkach stoi,ze Kopciuszek byl wyliftowanqa bulemiczna paniusia pod piecdziesiatke,rozpaczliwie goniaca resztki swojej mlodosci???? To bylaby kompletna nowosc sensacja!!!!! ;DD

    OdpowiedzUsuń
  39. No więc to już ;) Wyglądasz na fotach świetnie, ładne wdzianko masz na sobie, w ogóle wyglądasz bardzo elegancko :) Gratul!
    p.

    OdpowiedzUsuń
  40. Feline bo Demi tak jak Szara Stone pokazała to co podoba sie wiekszoci facetom! Ale oceniajmy zapach, trudno ktoś niezbyt trafnie dobrał ambasadorkę. Ja mam ten sam problem z czarną mambą, średnio mi odpowiada jako osoba, ale będę oceniała zapach:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Osobiscie nie znam faceta ktory bylby fanem Moore.Ani Stone.Moze w latach 90... Krotko i na fali... Ale teraz??? Tyle tych celebrytek na czerwonych dywanach sie kotluje, ich 5 minut juz dawno maja za soba... ;)))

    OdpowiedzUsuń
  42. Z tego co wywąchałam z plasterka na katalogu to zapach ten przypomina mi Sensuous Nude od Estee Lauder-ten cudowny sandał-ciekawa jestem jak rozwijałby się na skórze.

    OdpowiedzUsuń
  43. * Anonimowy. Do testów perfum zachęcam. Oferują coś nowego.

    OdpowiedzUsuń
  44. * Kiniu. Z tych, które wymieniłaś ja wybieram Chloe. :)

    OdpowiedzUsuń
  45. * Feline. Ta wizja Kopciuszka z Twojego opisu mnie rozbawiła. Zostawmy może marketing, bo to jednak nie jest najważniejsze. A prawdę mówiąc, nie jest w ogóle ważne.

    OdpowiedzUsuń
  46. * Smerfetko. Kto to jest Czarna Mamba? I to są też perfumy?

    OdpowiedzUsuń
  47. * Anonimowy. Skojarzenia z Sensuous Nude nie są bezpodstawne. Nie są.

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja tylko tak z ciekawosci,Marcin,wiesz-"ciekawosc zabila kota" ... ;PP

    OdpowiedzUsuń
  49. Marcinie. Dziękuję za odpowiedz.Nie mogłam się jej już doczekać :-)No i... popełniłam 75 ml....Chloe :-) . Pozdrawiam serdecznie . Kinia.

    OdpowiedzUsuń
  50. Cytat: "Złote dekoracje, muzyka z najpopularniejszych filmów z Demi Moore w tle, a jako główny punkt programu warsztaty mistrza zapachów Marcina Budzyka – popularnego blogera, pasjonaty perfumiarstwa, który zgromadzonym gościom opowiedział o poszczególnych składnikach najnowszej wody perfumowanej 'More by Demi', wprawiły wszystkich w baśniowy klimat i pozwoliły jeszcze dokładniej zapoznać się z prezentowaną linią." (koniec cytatu)
    Panie Marcinie "Mistrzu Zapachów" - to wycinek relacji ze strony Oriflame, artykuł dostepny po zalogowaniu się do strefy konsultantki.Chociaż nią jestem, zapachu jeszcze nie poznałam, ale ciesze się, że mogę poznawać opinie Mistrza Zapachów o innych zapachach - pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  51. * Kiniu. Gratuluję zakupu. Niech się dobrze nosi. :)

    OdpowiedzUsuń
  52. * Gosiu. Bardzo dziękuję za informacje. Miło czytać tak pozytywne rzeczy o sobie. :)

    OdpowiedzUsuń
  53. MORE by Demi to ciepły, otulający zapach. Pachnie pięknie. Co prawda nie skusiłam się naniego, ale poleciłam Koleżance, która jest nim oczarowana.

    OdpowiedzUsuń
  54. Mam te piękne perfumki

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).