Perfumy James Bond 007 — Królowa pewnie by padła... | perfumy i opinie
  • Perfumy James Bond 007 — Królowa pewnie by padła...


Lubię Bonda. Uwielbiam wręcz, choć Skyfall dopiero mam w planach. Za to powąchałem zapach, który agent 007 markuje swoim nazwiskiem. Szkoda, że nigdy by go nie użył. Czytaj dalej...

Perfumy James Bond 007 to po prostu tragedia. Rozpacz w biały w dzień. Tak chemiczne, syntetyczne i nijakie, że głowa mała. Najbliższe skojarzenie - Davidoff Champion. Trudno jednak wskazać, który z nich jest bardziej traumatyczny.

Powiem szczerze - zapach 007 to NIE są perfumy. To nawet nie jest zapach. Zatem, co to jest? Otóż są to po prostu najtańsze chemiczne odpowiedniki naturalnych substancji wtłoczone w piękny flakon i ozdobione marketingową opowieścią. Pachną kurzem i tanim proszkiem do prania o aromacie uniwersalnej świeżości. Lemingi zafascynowane Bondem rzucą się z pewnością na półki. Prawdziwi fani Bonda podejmą trud w dojściu do informacji, czym naprawdę pachniał Bond i kobiety w jego otoczeniu.

Nuty: bergamota, jabłko, geranium, kardamon, lawenda, róża, mech dębowy, paczula, drewno sandałowe, wetiwer
Rok powstania: 2012
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa o pojemności 30, 50, 75 i 125 mL
Trwałość: po 3 godzinach poszedłem pod prysznic, bo zapach stał się chemiczny nie do zniesienia

23 komentarze:

  1. przejdź się koniecznie na Skyfall. świetny film. ja w kinie aż wybuchłam śmiechem przy reklamie tego zapachu, bo od razu czułam, co się w tym flakonie czai ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. kolejny adidasek

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam. Czy zna Pan jakieś perfumy, które zawierają w sobie nuty lukrecji? Pachną lukrecją?
    Bardzo mi zależy na tym, żeby znaleźć takie perfumy i móc nimi pachnieć :) Z góry dziękuję za odpowiedź!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem, ale ja to jakiś bardzo wrażliwy jestem. Krępuję się nawet je testować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nieświeży,podstarzały i niemodny bohater filmowy i taki sam nieświeży zapach.Kto tak nazywa perfumy nie może mieć pojęcia o wyrafinowanym guście.Prędzej kupiłbym perfumy o nazwie Onufry Zagłoba niż niż Bond 007.Dziś nikt już nie chce być ani kowbojem(chłopcem od krów)ani żadnym agentem, ani nawet porucznikiem Borewiczem.Dzis chłopcy i mężczyżni chcą byc bogaci i pachnieć jak ludzie bogaci businesmeni,prezesi i arabscy szejkowie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapach nienajlepszy, ale flakon nawet nawet ;-) Ciekawe, czy ten wzór fasetkowy jest namalowany czy prawdziwy. Muszę to sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
  7. Skyfall jest swietnym wypelniaczem wieczoru, Taki fil-wylaczyc mozg, uzbroic sie w wiadro popcornu-nie pozalujesz !
    Natomiast ktos ze znajomych odwazyl sie wymacerowany w tym smierdzielu wejsc do mojego biura,od tej pory chyba juz z dziesiatki razy przechodzilam obok tego "wytworu" bez potrzeby testow. Gdzies sa granice dobrego smaku.

    Feli

    OdpowiedzUsuń
  8. Pani Marcinie! Na wstępie przepraszam, że piszę ten komentarz pod Bondem a wcale do Bonda nie nawiązuje, ale nie bardzo wiedziałam jak nawiązać z Panem kontakt i spytać o zapach. Nie znalazłam u Pana testów Keiko Mecheri Loukhoum. Czy zna Pan ten zapach? Bardzo zależy mi na Pana opinii, rozłożeniu go na "części pierwsze", wydaniu osądu, który bardzo sobie cenię w Pana wydaniu. Napisał Pan w recenzji "czarnego" Adidasa że to fenomen. Doszły mnie słuchy, że Loukhoum, mimo, że damski, przypomina właśnie ten zapach...

    Będę wdzięczna za pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
  9. * Anonimowy. Nawet nie. Adidas to wyższa półka przy tym "czymś".

    OdpowiedzUsuń
  10. * Anonimowy. Znam, ale podpisz się, bo nawet nie znam Twojej płci. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. * Łukaszu. Nie ma, co się krępować. Trzeba przetestować, jak mężczyzna. :) Ale wspaniałych wrażeń nie oczekuj.

    OdpowiedzUsuń
  12. * Anonimowy. Coś w Twoich słowach jest, ale zauważ, że pewnie zapach odniesie komercyjny sukces. Nie można więc generalizować, że ludzi nie chcą pachnieć, jak Bond. Pociąg do tego typu "wzorców" chyba nigdy nie umrze. A poza tym Bond to jednak jakieś uosobienie luksusu i sukcesu.

    OdpowiedzUsuń
  13. * Olfaktorio. Jest prawdziwy, ale jakoś na butelkę nie zwracałem uwagi. Zapach jest tak charakterystycznie chemiczny, że wszystko inne schodzi na dalszy plan.

    OdpowiedzUsuń
  14. * Feline. To mnie się przyda taki "popcornowy" film. Dziś biegnę. Oby kino nie pachniało tym zapachem. :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Anonimowa. Loukhoum i Czarny Adidas??? Te zapachy nie są w ogóle podobne. Loukhoum to migdałowy jadalniak, a Adidas to przyprawowy fougere. Różni je chyba wszystko

    OdpowiedzUsuń
  16. To ja - anonimowa Pani od lukrecji ;) Jaki poleciłby mi Pan zapach?

    OdpowiedzUsuń
  17. *Pani od lukrecji. Z damskich zapachów polecam szczerze Guerlain La Petite Robe Noire. Wyraźna lukrecja jest też w Loverdose marki Diesel.

    Ogólnie rzecz ujmując, to nie jest bardzo popularny składnik perfum.

    OdpowiedzUsuń
  18. Panie Marcinie, ja od Loukhoum :) Rozumiem, że nie przypadł Panu do gustu? (płeć:kobieta)

    OdpowiedzUsuń
  19. * Anonimowa. Loukhoum to dobry zapach w swojej kategorii. Nawet bardzo dobry. Tylko nie dla każdego to jest pachnidło.

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziękuję bardzo za opinię... a czy mógłby Pan jeszcze tak krótko opisać dla kogo według Pana jest to pachnidło? :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  22. * Pani Izo. Kopię komentarza dostałem w mailu, więc pozwolę sobie odpowiedzieć.

    Perfumy marki James Bond to NIE jest luksus. To masówka dla zapatrzonych w reklamy klientów.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).