20 grudnia 2012

Swarovski Edition — w złotej skórze węża

Swarovski już w swoim debiucie na rynku perfum mnie „nie wziął”. Aura była zbyt masowa, ulepna, wyłaziła z niej straszna słodycz liczi. Bez entuzjazmu sięgam więc po tegoroczną nowość – Swarovski Edition – w butelce pokrytej skórą złotego węża. Czytaj dalej…

I co czuję? Ano nic wielkiego. Róża z czerwoną porzeczką. Na początku zapach jest nawet ciekawy. Słodkie nuty kwiatowe harmonijnie stapiają się z owocowym cukrem. Nie czuć chemicznych akordów i całość robi wrażenie porządne, choć nie rewolucyjne. Rozwój Edition polega na stopniowym spadku mocy i wytraceniu słodkich, soczystych nut. W ich miejsce wchodzi upiornie nudna, zwiewna, białokwiatowa baza utopiona w wulgarnie syntetycznych, białych piżmach. Niby jest tam gardenia, ale w życiu bym na to nie wpadł. Słuszniej powiedzieć, że to ogólne wrażenie „kwiatowości”, a nie konkretny gatunek rośliny.

Motyw ten jest tak wyświechtany, że szkoda tracić sił na krytykę tych perfum. Początek na 3, końcówka na 1. Sumarycznie 2 z wielkim minusem. Chociaż flakon mi się podoba. 

Nuty: róża, czerwona porzeczka, gardenia, piżmo, drewno cedrowe, klementynka
Rok powstania: 2012
Twórca: Sonia Constant
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 50 mL
Trwałość: słaba, około 4-5 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
13 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Anonimowy
Anonimowy
13 lata temu

Średnia sephorowa można powiedzieć 🙂

Beata
Beata
13 lata temu

Przelotem wąchałam i też jestem na nie.

Anonimowy
Anonimowy
13 lata temu

Zapach nudny jednak butla wspaniala-motyw węża.zizazu

Vinci de Vinci
13 lata temu

Dostałam go w prezencie mikołajkowym. Używam wyłącznie z grzeczności, bo to zupelnie nie moj klimat.

Marcin Budzyk
13 lata temu

* Anonimowy. Ciekawe określenie. Ja bym jednak stawiał na poniżej tej średniej.

Marcin Budzyk
13 lata temu

* Beato. Nie spodziewałem się innej opinii z Twojej strony.

Marcin Budzyk
13 lata temu

* Vinci de Vinci. Może lepiej po prostu jakoś grzecznie się go pozbyć. Jeśli kupiła go bliska osoba, to zawsze można jakoś z tego wybrnąć inteligentnie. No bo męczenie się z perfumami, których nie lubimy, to ciężka sprawa. I niezbyt miła.

Marcin Budzyk
13 lata temu

* Zizazu. Butla ma coś w sobie. Mnie też bardzo się podoba. Szkoda, że wnętrze nie nadąża…

Anonimowy
Anonimowy
13 lata temu

A mi się podoba. Bez rewelacji ale uważam go za ciekawe perfumy. Ala.

Anonimowy
Anonimowy
13 lata temu
Anonimowy
Anonimowy
13 lata temu

A mnie sie podobaja bo zawieraja kluczowe nuty ktory musi miec zapach aby mi sie spodobal_ po pierwsze ukochany cedr, nastepnie pizmo roza i klementynka. Zapach jest milo otula. owszem, zdarza mi sie rowmiez siegac po ekscentrycznie perfumy z galilu ale swarovsky edition jest super na codzien
Zycze wiecej pogody ducha

Papa’s freezeria
2 lata temu

I’ll have to follow you because the information you offer is accurate and objective, and it’s pretty beneficial for society’s development

Pasjans Pajak
19 dni temu

Piękna ta złota skóra węża w połączeniu z kryształkami Swarovski – całość prezentuje się naprawdę elegancko i zmysłowo. Świetny wybór na wieczorne wyjście!