Versace Eros — urody mu nie brak | perfumy i opinie
  • Versace Eros — urody mu nie brak

Versace Eros znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl



Bóg miłości i seksu. Syn Aresa i Afrodyty. Brat Harmoni, Anterosa, Fobosa i Dejmosa. Dosłownie zaś oznacza "pragnienie". Czytaj dalej...

Nowy zapach Versace - Eros - jest dla mnie tym samym, co recenzowane przed chwilą Manifesto. Mocno męski, wręcz haczący o klimaty sportowe. Ale przy tym niezły, poprawny rzec można. Bardzo daleki jestem od zachwytów nad tą kompozycją, lecz na tle półki męskiej jawi się ponad średnią.



Sam zapach reprezentuje klasyczny nurt świeży i drzewny. Przypomina L'Eau d'Issey Pour Homme. Ma tę samą cedrowo-wetiwerową bazę. Wśród wad wyliczam obecność geranium, które nadaje Erosowi sznyt pokrytego kurzem parapetu. Na szczęście tylko w sercu. Natomiast ścisły początek to zielone cytrusy, słodkie, przełamane ciut szamponową nutą, która ma zapewne imitować jabłko. Zapach bez historii tragicznej, ale są tysiące lepszych. Na pewno zabrakło erotycznego pierwiastka. Wszak po perfumach o takiej nazwie można oczekiwać więcej...

Nuty: mięta, cytryna, jabłko, bób tonka, ambra, geranium, wanilia, wetiwer, mech dębowy, drewno cedrowe
Rok powstania: 2012
Twórca: Aurelien Guichard
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa o pojemności 50 i 100 mL; produkt jeszcze niedostępny w Polsce
Trwałość: o dziwo dobra, około 7-8 godzin

Fot. za str. producenta.

22 komentarze:

  1. Skąd Ty masz ten zapach? Dostałeś próbkę czy jak ? :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. * Olfaktorio. Zupełnie przypadkiem wpadł mi w ręce. A że to nowość, to nie mogłem odmówić sobie przyjemności testów. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. * Anonimowa. Widzę, że marketing działa. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Reklama cudna. Ala.

    OdpowiedzUsuń
  5. Reklama robi wrażenie. Według mnie wyszła dużo lepiej od zdjęć. A wiesz może kiedy Eros przyfrunie do nas?

    OdpowiedzUsuń
  6. Na mnie nie działa. Na szczęście : )

    OdpowiedzUsuń
  7. Erosa można bez problemu nabyć na Allegro

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  9. * Alu. Mnie reklama video też się podoba. Obrazek mniej.

    OdpowiedzUsuń
  10. * Różu. Nie mam pojęcia, kiedy pojawi się oficjalnie. Myślę, że w tym roku już nie.

    OdpowiedzUsuń
  11. * Flugufrelsarinn. Tak, to dobra metoda zakupu. Eros to na tyle nowy zapach, że jeszcze pewnie nie zdążyli go w Turcji "zinterpretować".

    OdpowiedzUsuń
  12. * Regenerantko. Linki komercyjne stanowiące bezpośrednią reklamę są na Nie Muzycznej płatne. Komentarz usuwam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie że trwałość dobra.

    OdpowiedzUsuń
  14. * Kasiu. Dla wielu osób to ważna cecha, dlatego o tym napisałem.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czas "zjechać" BOHOBOCO No1 Panie Marcinie Mądraliński.....

    OdpowiedzUsuń
  16. * Anonimowy. Myślę, że to mogą być kolejne "polskie" perfumy, które mi się spodobają. Do tej pory uważam, że najlepiej wypada zapach Paprocki & Brzozowski w kooperacji z Fridge.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kosztuje jedyne 80euro za sto ml ale warto;)Polecam;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Testowałem, rozważam zakup, na mojej skórze bardzo trwały i intensywny - ostrożnie z nadmierną aplikacją, raczej nie na upały zapach generalnie na mój niuch z tych "słodkich"

    OdpowiedzUsuń
  19. Perfumy w skali od 1-10 oceniam na 5+. Nie są zniewalające ale ogólnie są w porządku, bez fajerwerków. Kupiłem je raz i chyba na tym się zakończy, bo do mojego ulubionego zapachu- YSL L'HOMME duuuużo im brakuje.

    OdpowiedzUsuń
  20. Trwały, przylegający i dość sexowny , ostatnio "na fali" u mojego pana i władcy ;)

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).