Fotorelacja: Warsztaty "Zapach jako wskazówka pamięciowa" | perfumy i opinie
  • Fotorelacja: Warsztaty "Zapach jako wskazówka pamięciowa"

Raz w grudniu i dwa razy w styczniu. Trzykrotnie w ostatnim czasie miałem przyjemność poprowadzić zmysłową prezentacją nt. zapachu i jego roli w kształtowaniu i wydobywaniu wspomnień, czyli pierwsze warsztaty psychologiczno-zapachowe.

Za każdym razem wydarzenie przybierało inną formą: mini, prezentacji i pełnych warsztatów. W tym miejscu pozwolę sobie przedstawić w skrócie wersję "mini". Odbyła się ona w Prochowni Żoliborz. Zresztą zobaczcie sami, jak było.

Prochownia Żoliborz.
Ilona Patro i wprowadzenie.
Zapachy wywoływały różne emocje.

Rozdaję pachnące blottery.


I na koniec jeden ze slajdów. Tak w ramach ciekawostki. Może ktoś wpadnie na to, co on oznacza?


Fot. nr 1 z zasobów Prochowni Żoliborz
Fot. nr 2, 3, 4 i 6  zasobówAgata89
Fot. nr 5 zasobów Iwony Stepajtis

23 komentarze:

  1. Pewnie było ciekawie ale czemu żadnych informacji o kwestii tytułowej. Może jakiś post na ten temat? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam na Warsztaty. Niedługo powinna pojawić się informacja.

      Usuń
  2. Oooooo...czy mnie wzrok nie myli - Segritta? A co ona tam robi? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspomnień.....coś w tym jest. Łatwiej zapamiętać zapach,nie mając nawet tej świadomości.... Chociaż do dzisiaj pamiętam jak pachniały ręce mojej mamy gdy byłam mała(specyficzny krem) tak ostatnio obróciłam się w galerii za mężczyzną którego zapach(męski zapach perfum) tak mi kogoś przypominał, momentalne skojarzenie,odruch.... tak z całą pewnością,nie sytuacja,nie ubranie,nie miejsce a ta pamięć zapachu....;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. może i post o którym mowa nie ma nic wspólnego z tym co napisałam ......ale to było moje pierwsze skojarzenie ;-D pozdrawiam....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ma. Oczywiście, że ma. To tzw. zdolność zapachu do przywoływania wspomnień autobiograficznych. I jak Pani widzi na swoim przykładzie, zapachy mają wielką moc w tej materii.

      Usuń
    2. Zgadzam się z tym, ponieważ niejednokrotnie zapach przywołał u mnie wspomnienia.

      Usuń
    3. Często ludzie nie zdają sprawy, jak dużo zależy od węchu i zapachu. Gdybyśmy nie byli w stanie zapamiętywać zapachów i kojarzyć ich z konkretnymi sytuacjami to jak dużo bardziej ubogie byłyby nasze wspomnienia.

      Usuń
  5. Warsztaty prima sort - ja jestem typowym węchowcem:)Chetnie bym pouczestniczyła w takowych:P

    OdpowiedzUsuń
  6. Marcin Budzyk to już nie jakiś tam chłopiec, to już marka : )

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja byłam na wcześniejszych i było świetnie, polecam wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Pozytywne głosy uczestników to dla mnie rzecz niezmiernie ważna.

      Usuń
  8. na slajdzie moim zdaniem to tymianek lub rozmaryn.
    obstawiam to pierwsze (zjadam go rocznie chyba z kilogram :) ) to tak jakby jeść las...
    pzdr.
    M.A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł z tymiankiem ciekawy, ale nie, nie o to chodzi. :)

      Usuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy chodzi o żywicę?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nasz mózg zapamiętuje wydarzenia bogate w silne emocje oraz całą otoczkę- korzystając ze wszystkich dostępnych zmysłów szczególnie przez wech a następnie gdy poczujemy ten sam zapach, nawet po latach, wracamy pamięcią do sytuacji która wzbudziła silne emocje. Gdy mój syn szedł po raz pierwszy do przedszkola pierwszego dnia miałam na sobie intensywny Lancome Miracle Forever. Po dwóch latach od tego momentu znowu pachnialam tym zapachem, a mój syn na to " mamo pachniesz tak samo gdy pierwszy raz szedlem do przedszkola":-) Można by mnożyć przykłady miłe i traumatyczne. Wszystko dzieki elementowi układu limbicznemu-hipokampowi. zizazu

    OdpowiedzUsuń
  12. Czy na slajdzie chodzi o kreowanie docelowego zapachu ze składników wydawałoby się od czapy? Lekka mięta utrwalona galbanum? Ale jaki to ma związek z aromatem sosny?

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).