Prada Luna Rossa — zielone czerwienie mięty | perfumy i opinie
  • Prada Luna Rossa — zielone czerwienie mięty

Prada zainwestowała w team żeglarski Luna Rossa i niejako z tej samej okazji wykreowała nowy zapach dla mężczyzn. Finalnie otrzymaliśmy produkt sportowy, który gryzie się niemiłosiernie z wizerunkiem marki. Ale, o dziwo, pachnie zjawiskowo! Czytaj dalej...

Prada Luna Rossa to woń przede wszystkim miętowa. Taka prawdziwie miętowa. Bez półśrodków. Z drugiej strony, nie jest to też zapach ostro świdrującego ziela. Mięta przełamana jest lawendą i akordem ziołowym. To sprawia, że kojarzyć może się z klasycznym pachnidłem fougere. Luna Rossa jest jednak świeża i nie traci zdolności chłodzących. Mięta cały czas wysyła do nosa porcje zimnego mentolu, a reszta jedynie nadaje mu bardziej obłej, przyjaznej formy.

 
Nos pozytywnie odbiera lekko słodkie nuty. Mnie bardzo wyraźnie przypominają Mojito, choć to dość subiektywne odczucie.

Podobno w Luna Rossa jest również ISO E Super - magiczny utrwalacz perfum znany z serii Escentric Molecules. Dla mnie to sprawa nieoczywista. W świetlisto-drzewnej formie nie wyczuwam tu tej molekuły, co nie znaczy, że jej nie ma. Baza jest za to zielona, ziołowa, kręcąca w nosie i pozbawiona zapachu wypranych szmat. Luna Rossa dopływa do mety w wielkim stylu.

Nuty: mięta, lawenda, pomarańcza, szałwia, piżmo
Rok powstania: 2012
Twórca: Daniela Roche Andrier
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa o pojemności 50, 100 i 150 mL; produkt jeszcze niedostępne w Polsce
Trwałość: dobra, około 7 godzin

Fot nr 1 i 2 z myfirstclass.net

21 komentarzy:

  1. Rewelacyjny zapach.
    Miałem mieszane uczucia do sportowej edycji Prady. Nie spodziwałem się tak pozytywnego odbioru:)
    Polecam testy:)
    W niedalekiej przyszłości pokuszę się o własny flakon:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miło ciebie widzieć po tak długiej nieobecności:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam flakon. Dobry zapach na prawde.

    Jack

    OdpowiedzUsuń
  4. A skąd Ty Marcinie wytrzasnąłeś ten zapach? :D

    I dlaczego tak dawno Cię tutaj nie było? :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Olfaktoria pełno jest próbek na Allegro:)
    Koniecznie przetestuj.Piękne to jest:)

    OdpowiedzUsuń
  6. * Jarku. Dziękuję za miłe słowa. A Luna Rossa to naprawdę świetny zapach. Miętowy i wcale nie jest chemiczny.

    OdpowiedzUsuń
  7. * Jack. Gratuluję własnej butelki.

    OdpowiedzUsuń
  8. * Olfaktorio. Pod choinką znalazła go jedna osoba, a ja się do testów przykleiłem. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mój księgowy ich używa - uwielbiam je są przepiękne :) jak na męski zapach mają w sobie coś niesamowicie świeżego, a jednocześnie ciepłego. Cały zapach jest jakby 'zamglony' cudo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym ja taki zapach miał na uczelni, to bym z niej nie wychodził. :)

      Usuń
    2. ;) wyszkolony byś był ;)))

      Usuń
    3. Nie narzekałbym w takim razie. Niestety, moja uczelnia raczej śmierdzi. :)

      Usuń
    4. Marcinku to jak większość uczelni :) niestety :/

      Usuń
  10. Ja zaś nie rozumiem zachwytu nową kompozycją Prady. Ze zwykłej półki sklepowej tylko L'Eau Boisee Guerlaina wywołały mój zachwyt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dlatego, że nie lubisz świeżaków :). W tej kategorii Luna Rossa, według mnie, naprawdę jest wybitnym zapachem.

      Usuń
  11. zapach beznadziejny i drogi
    jak to przewaznie bywa z wodami 'sport'
    nudny taki przecietny swiezak
    na poczatku troche cytrusow potem juz tylko jak mydlo

    nie polecam strata kasy w moim przypadku!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam mieszane uczucia z jednej strony zapach bardzo trwały, przez cały czasy intensywność na podobnym poziomie, jednak sama woń moim zdaniem dla zniewieściałych facetów, nic odkrywczego, ponieważ mam wrażenie, że gdzieś już się zetknąłem. Na pewno bym sobie nie kupił.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapach rewelacyjny, tylko jestem mocno rozczarowany jego trwałością! Po 1 godzinie zapach praktycznie znika. To nie tylko moja opinia, ale także żony. Kupiłem w Douglasie więc to raczej oryginał, nie wiem w czym rzecz? Większością zapachów, których zamiennie używam a mam na półce stale ok. 10 ulubionych, mogę cieszyć zmysły przez pół dnia, oczywiście z różną intensywnością i zmianą nut, a tutaj zapach tak szybko prostu znika... Czy ktoś może wyjaśnić to zjawisko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kwestia indywidualna. Dlatego przed zakupem warto testować zapach na skórze. Już test nadgarstkowy pozwoli określić czy perfumy są trwałe, czy nie.

      Usuń
  14. Dziś szłam sobie ulicą a przede mną szedł facet i tak pięknie pachniał, że musiałam go dogonić i zapytać co to za piękne perfumy. Okazało się, że to mieszanka czerwonej Prady (wydaje mi się, że mówił właśnie o Luna Rossa) i najnowszych Guerlain (niestety nie wiem które). Pachniał obłędnie *_*

    OdpowiedzUsuń
  15. Od ponad roku szukałem idealnego dla siebie zapachu. Nie znam sie dobrze na perfumerii, jednak uwazam sie za wybrednego klienta. Przez ten dlugi okres czasu przymierzalem sie do zakupu kilku zapachów głównie ysl cologne gingembre, dior sauvage czy chanel bleu de chanel. Przy każdym cos mi nie pasowało; a to bardzo slaba trwalosc, a to cos w nucie serca nie pasowalo, a to w bazie cos mi przeszkadzalo. Długo szukałem zapachu, który spodobałby mi sie od samego poczatku do samiusienkiego konca. Zawsze jak testowałem jakis ktory wywolal na poczatku "ooo" na koncu bylo "szkoda...".

    Przy Luna Rossie było zupelnie inaczej. Od momentu kiedy zaaplikowalem go na nadgarstek wiedzialem, ze musze je miec. zdanie to zostalo az do momentu kiedy przestalem je calkowicie czuc. Oczywiscie zakupilem swoj flakonik i jestem w koncu usatysfakcjonowany. Polecam szczerze. Erdene

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).