Ramon Molvizar Pure White Goldskin — kadzidlana biel | perfumy i opinie
  • Ramon Molvizar Pure White Goldskin — kadzidlana biel

Kadzidło, ozon i kwiaty. Mikstura dziwna, trudna, niemal niemożliwa do wyobrażenia. Hiszpańska marka znana jest łączenia sprzecznych zapachów, choć tym razem postawiła też na sprzeczną z całością nazwę - Pure, White, Gold, Skin. Cztery słowa kojarzą się z zapachem dla panny młodej. A tu niespodzianka!

Okazuje się Pure White Goldskin jest przede wszystkim wonią kadzidlaną. Kto zna kadzidło w pachnidłach tej marki, ten od razu rozpozna je w tych perfumach. To żywica lekko słodka, nieco przyprószona proszkową nutą kwiatów. Całość jest zimna, niezapalona. Z tego powodu kompozycja może być uznana za kadzidło lodowate. W tonach kwiatowych przypomina mi wielką wariację Villoresiego - Iperborea. Jest jednak ciut słodsza.


Przy pierwszych testach Pure White Goldskin wydał mi się wonią uniseks. W miarę noszenia musiałem zweryfikować swój pogląd. Kadzidło, mimo że wyraźne, otaczane jest przez coraz bardziej kobiece kształty. Najpierw to kwiaty, później delikatna słodycz. Na końcu zaś piżmo w wersji kosmetycznej, całkowicie nieprzystającej mężczyznom. Co nie zmienia faktu, że zapach zostawia dobre, wręcz bardzo dobre wrażenie.

Nuty: ozon, kwiat pomarańczy, osmanthus, wanilia, róża, wetiwer, piżmo, ambra, akord drzewny, olibanum
Rok powstania: 2012
Twórca: Ramon Bejar
Cena, dostępność, linia: za 25 mL wody perfumowanej zapłacimy 397 złotych
Trwałość: średnia, około 6-7 godzin

Fot. nr 1 z materiałów producenta.
Fot. nr 2 z wallpapersbuzz.com

9 komentarzy:

  1. Podobny do BC?
    Ala

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobny (rozumiem, że BC to Black Cube?). To takie samo kadzidło. Choć oczywiście obudowę mają te zapachy różną.

    OdpowiedzUsuń
  3. śledzę Twoją stronę od jakiegoś czasu i jestem baaardzo, ale to bardzo ciekawa Twojej opinii nt perfum D&G 3 L'Imperatrice. Od roku cały czas się waham z zakupem. W jednym miesiącu nie potrafię być obojętna wobec tego zapachu i już prawie jestem przy kasie w Sephorze, a w następnym cieszę się, że jednak nie kupiłam. Zauważyłam, że budzi on wśród kobiet skrajne uczucia.
    Teraz mam niestety ten miesiąc, że chciałabym go jednak mieć w swojej kolekcji (mimo, że średnio pasuje do zimowego klimatu). Nie wiem dlaczego, ale wydał mi się podobny do zapachu Jimmy Choo. Z góry dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Millie,
      nigdy nie miałem przyjemności dokładnie testować wspomnianych przez Ciebie perfum. Nie chcę więc fałszywych sądów siać.
      Pozdrawiam, M.

      Usuń
    2. Ok :) Mimo wszystko dziękuję za odzew.
      Miłego dnia :)

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaintrygował mnie strasznie ten opis! Czy mógłbyś podpowiedzieć sposób, w jaki mogłabym zdobyć próbkę PWG? Jest szansa przez dystrybutora?

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, na stronie polskiego dystrybutora powinna już być możliwość zamawiania próbek.

      Pozdrawiam, Marcin.

      Usuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).