Charlotte Olympia i perfumeryjne kopertówki... Wpis TYLKO dla Pań. | perfumy i opinie
  • Charlotte Olympia i perfumeryjne kopertówki... Wpis TYLKO dla Pań.

Przeglądam internet i trafiłem na stronę brytyjskiej marki Charlotte Olympia. Na niej buty, torebki, akcesoria z półki wyższej niż średnia. Są też perfumeryjne kopertówki. Najtańsza kosztuje około 3000 złotych. Warto sobie przynajmniej popatrzeć.

Do wykonania torebek użyto materiału o nazwie perspex, czyli polimeru o chemicznej nazwie poli(metakrylan metylu). Mówiąc zaś po ludzku jest to szkło akrylowe, z którego wykonane są choćby soczewki okularów.

Kolekcja torebek Charlotte Olympia pochodzi z inspirowanej Paryżem, najnowszej kolekcji. Podobno najlepiej sprzedającymi się elementami z niej są właśnie flakonowe torby. Oto pierwsza z nich - niebieska:


Mam jednak problem w znalezieniu flakonu, do którego nawiązuje model Blue. Pomożecie?
Drugą propozycją jest zółta Yellow Scent. Tutaj już skojarzenia są bardziej oczywiste - Chanel No. 5.


Trzecią pozycją kolekcji jest różowy flakon nawiązujący do pachnideł z lat 60. i 70. wyposażonych w pompki. Z drugiej strony ten kolor... Mnie kojarzy się z Fifi Chachnil.


Zaś ostatnią jest flakon zielony w stylu pielęgnacji Estee Lauder. Choć to tylko moje skojarzenia.


Wszystkie torby można dostać w e-shopie Charlotte Olympia (skąd pochodzą zdjęcia) oraz w wybranych domach towarowych na świecie (m. in. Neiman Marcus). 

9 komentarzy:

  1. chyba wole bardziej stonowane klimaty. dla fanow perfum to fajny gadżet ale raczej nie do chodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na tą różową bym się nie obraziła. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wyobrażam sobie, kto miałby chodzić w tych kopertówka, bo ani to to ludzi, ani na czerwony dywan.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja i owszem, wyobrażam sobie kogoś z taką torebeczką... siebie :)

      Usuń
  4. ekstra pomysł! najbardziej podoba mi się różowa. choć niebieska i żółta też jest fajna... w sumie zieloną też bym nie pogardziła...

    OdpowiedzUsuń
  5. A mnie ta różowa kojarzy się z Ombre Rose l'Original Brosseau. Tylko bez chwościka :). A niebieska przypomina mi nieco flakony Creed. W sumie oryginalny pomysł. Ciekawe, czy te torebunie pachną...?
    Beata J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego, co wiem, to niestety nie pachną. Chociaż pachnące na pewno zrobiłyby więcej szumu.

      Usuń
  6. Model blue skojarzył mi się z D&G Light Blue.

    OdpowiedzUsuń
  7. Różowa jak najbardziej! :)

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).