Maison Francis Kurkdjian Oud: Cashmere Mood oraz Velvet Mood | perfumy i opinie
  • Maison Francis Kurkdjian Oud: Cashmere Mood oraz Velvet Mood


O oudach Kurkdjiana napiszę bardziej z obowiązku niż z przyjemności. Klasyczna wersja nie trafiła do mojego nosa, a te wariacje wprost się z niej wywodzą. W dodatku są tak podkręcone i wzmocnione, że sprawiają ból.

Cashmere Mood zaczyna się ostrym, suchym oudem. Rozwija się na mnie linearnie. Oud słabnie w funkcji czasu, a wzrasta udział równie mało mokrego labdanum. Efekt jest taki, że baza w ogóle nie ma agaru, ale za to ma sporo wytrawnej żywicy w stylu Kamali i Oud Imperial marki Perris Monte Carlo.

Velvet Mood ma taki sam mocny początek oudowy. Efekt ostrości i braku wody potęgowany jest goryczą cynamonu. Połączenie tych dwóch składników dało w rezultacie perfumy zatykające każdy pęcherzyk płuca. Do testów globalnych wystarczy ułamek kropli!

Obie kompozycje są raczej proste i wykazują się dużą stabilnością. Nie zaliczam tego w poczet wad, bo z tego powodu mogę uznać je za oudowe w sposób bezkompromisowy. To zapachy, które 99% wielbicieli agaru uzna za ohydne. Natomiast śladowe wyjątki będą zachwycone w sposób niewyobrażalny.

Cashmere Mood: oud, labdanum, benzoin, wanilia
Velvet Mood: oud, cynamon, szafran
Oba nieprzyzwoicie trwałe.
Twórca jest oczywisty.
Za 70 mL zapłacimy 1150 złotych. Dużo. Za dużo.

11 komentarzy:

  1. Marcinie a testowałeś ten trzeci SILK MOOD?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Testowałem, ale wydał mi się najmniej ciekawy po przelotnym teście.

      Usuń
  2. Mi też Oud się nie podobał

    OdpowiedzUsuń
  3. zapachy, które 99% wielbicieli agaru uzna za ohydne. Natomiast śladowe wyjątki będą zachwycone w sposób niewyobrażalny- nie dośc że uznaje się za króla Internetu to jeszcze wie,, co poczuja inni. Prorok!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy spędzisz 7 lat na czytaniu i poznawaniu opinii innych ludzi, to też będziesz w stanie oceniać, jakie emocje wywołują poszczególne perfumy.

      Poza tym to bardziej zwrot opisujący zapach, a nie dosłowna informacja. Komunikat płynący z tego zdania jest taki, że seria Mood jest nietypowa i wyróżnia się na tle innych "oudowców".

      Usuń
  4. Ja zać mam całkowicie odmienne zdanie. Pierwszy Oud Kurkdjiana jest wspaniały i gdyby nie jego zawrotna cena, już pierwszego dnia zawędrowałby do mojej szafki. Pięknie zaokrąglony oud, który wyróżnia się na tle innych. Jest inny niż M7, inny niż Dark Oud Montale, by wymienić dwa charakterystyczne kompozycje. Znam osoby, które kochają oud w perfumach i wszyscy są zachwyceniu formą, w jakiej podał go Kurkdjian. Trzy najnowsze propozycje nie zaskakują, lecz są piękne. Kilka lat temu zrobiłyby furorę. Obecnie, rpzy wysypie kompozycji z oudem, należy spojrzeć nie na innowacyjność, lecz na artyzm i efekt, jaki uzyskał twórca. Kurkdjian ma swój styl, któremu jest wierny i za to go cenię. Poznałbym, że to jego oudy, jego "podpis" jest wyraźny. Cena jeszcze gorsza, niż pierwszego. Jeśli miałbym wybrać ze wszystkich czterech oudowych kreacji, wybrałbym pierwszą.
    Poza tym dziwię się niektórym zdaniom w Pana wzmiance o tych dwóch kompozycjach. Dla przykładu: "Oud słabnie w funkcji czasu, a wzrasta udział równie mało mokrego labdanum." oraz "Efekt ostrości i braku wody potęgowany jest goryczą cynamonu." Panie Marcinie, co to za język?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Każdy ma swoje zdanie i dlatego na świecie nie jest nudno. Mnie oudy Kurkdjiana się nie podobają w ogóle. Jeśli miałbym wybierać z czterech to również uznałbym "jedynkę" za najciekawszą wersję.

      Co do dwóch przytoczonych zdań to przyznam, że nie do końca rozumiem zarzuty. W pierwszym język jest może matematyczny, ale chyba każdy rozumie, co mam na myśli. W drugim pewnie chodzi o "efekt braku wody". To zastępstwo za "efekt suchości". Może nie są to najszczęśliwsze zwroty, ale oddają moją wrażenia węchowe.

      Ale dziękuję za uwagę. W przyszłości postaram się zwracać na to uwagę.

      Usuń
  5. A tak z innej beczki to jak się poprawnie czyta nazwisko Kurkdjian ... "Kużdikjan" czy jakoś tak? zapisane oczywiście "fonetycznie"

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).