Zielone świeżości Dior Homme Cologne 2013 (nie tylko dla mężczyzn!) | perfumy i opinie
  • Zielone świeżości Dior Homme Cologne 2013 (nie tylko dla mężczyzn!)

Dior Homme Cologne 2013 znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl



Już sam tytuł powinien być wyraźną wskazówką - Dior Homme Cologne w nowej wersji spadł daleko od pierwowzoru sprzed 5 lat. 

Co nie znaczy, że jest zapachem gorszym. Co to, to nie. Jest po prostu inny. Próżno szukać tu nawiązań do irysa i pudrowej lekkości znanej z pachnideł Dior Homme w różnych wersjach. Tutaj jest świeżo, kolońsko i bardzo zielono.

Bergamotka królową Dior Homme Cologne 


Bezwzględną dominantą Dior Homme Cologne jest bergamotka. Uprawiana na południu Włoch roślina stała się jednym z symboli Kalabrii, choć musimy pamiętać, że pochodzi ona z terenów Azji południowej. To niewielkie drzewko, a częściej krzew, ma jedną cechę, która odróżnia je od innych cytrusów. Posiada kolce. Rzadkie, bo rzadkie, ale jednak. Nie wspominam o tym bez przyczyny. Najnowsze perfumy marki Dior są bardzo postrzępione, ostre. Powiedziałbym, że przypominają pokryte lodowcami Alpy, w których wszelkie skały są wykonane z owoców bergamoty i kolców. No a lód zostaje lodem. :)


Zieleń i lód


... a nie na odwrót. To ważne. Dior Homme Cologne nie popada w lodowe, świeże, fartuchowe czy piżmowe niuanse. Jest to piękny, cytrusowy zapach nawiązujący do legendarnego Eau Sauvage. Nie nazwałbym go jednak klasycznie kolońskim, ponieważ brakuje mi w nim nut ziołowych, neroli, może jakiegoś drzewnego podbicia. Mimo że piramida zapachowa nie jest w tym wypadku bogata, to perfumy te są świetnym przykładem, że jedna tylko bergamotka potrafi czynić cuda. Zimne skojarzenia są wyraźne, ale to tło.

Grejpfrut? Piżmo? Składnik X?


Wrażenia węchowe po testach Dior Homme Cologne kierują mnie w ślepy zaułek. Niby czuję, że bergamotka jest bezwzględną dominantą tych perfum, ale jest przy tym tak dobrze skonstruowana, że się zastanawiam. Myślę i myślę, co stanowi o tak ciekawym ogólnym wybrzmiewaniu nowego Diora. Korzystając z dostępnej wiedzy i własnego doświadczenia powiem Wam, że  Francois Demachy musiał skorzystać z dorobku chemii i ukrył ten ten fakt w nucie o nazwie "kwiat grejpfruta". Jak żyję na tej planecie, nigdy nie słyszałem, żeby w warsztacie perfumiarza pojawił się olejek lub absolut z tego kwiatu. To daje mi podstawę do rozważań, czym jest ta nuta. Jaka prawda by nie była, muszę przyznać, że Dior Homme Cologne pachnie bardzo dobrze. Na lato idealnie wręcz.

Nuty: bergamotka, kwiat grejpfruta, piżmo
Rok powstania: 2013
Twórca: Francois Demachy
Cena, dostępność, linia: perfumy dostępne w pojemności 75 i 125 mL
Trwałość: bardzo dobra, 7-8 godzin

Fot. nr 1 i 2 ze strony producenta.
Fot. nr 3 z wikipedia.com

18 komentarzy:

  1. Dużo lepiej takie recki się prezentują. A ta wyjątkowo dobrze wypada pod względem treści. :) Ala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, dawno Cię nie było w moich pachnących progach. Tym bardziej się cieszę, że nowa forma postów przypadła Ci do gustu. Może częściej będziesz wpadać. :)

      Usuń
    2. Życie kochany. Czasami perfumy schodzą na dalszy plan, dużo dalszy.

      Usuń
    3. Życie kiedyś wróci na bardziej przyjemne tory i ochota na perfumy znów się pojawi. :)

      Usuń
  2. Dziękuję raz jeszcze za radę w sprawie tego Diora. Obdarowany jest zachwycony, ja też i poziom płynu opada systematycznie a przecież na dworze jest wciąż zimno, widać stąd że perfumy uniwersalne raczej. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło to słyszeć. :) Ja też je testowałem przecież w zimowej aurze i mnie się spodobały ponadprzeciętnie. Cieszę się, że luby również docenił. :)

      Usuń
  3. plaski, slaby, cytrusowy jak zapach do toalet

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mojej skórze rozkwita zupełnie inaczej. Polecam powtórne testy w lecie. W cieple może i na Twojej skórze pokazać się z lepszej strony.

      Usuń
  4. Dla mnie bez rewelacji i bez druzgocącej porażki. Raczej średniak.
    Jack

    OdpowiedzUsuń
  5. Akurat dzisiaj testowałem, w dosyć ciepłym pomieszczeniu i niestety jestem zażenowany jakością. Pierwsze nuty ciekawe, ale rozwój wprawił mnie w osłupienie. Pachnie tanio i źle. Dior, niestety, nie ma ostatnio szczęścia do nowych zapachów. Najpierw reformulacja genialnych kompozycji, która wykastrowała i pozbawiła świat perfumiarski jednego z najpiękniejszych "irysów", nie mówiąc o utracie klientów. Jako tako trzyma się tylko seria ekskluzywna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mocne słowa. :)

      Jeśli bym miał patrzeć przez pryzmat irysów, to faktycznie Dior Homme Cologne jest dość mizerny. Ale sam w sobie to przyjemny cytrusowy zapach. Na mnie nie wszedł w akord laboratoryjno-chemiczny, więc za to cenię go w tej kategorii.

      A seria ekskluzywna to inna bajka. Ich oud mnie zachwycił.

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Entuzjastyczna opinia. Pozwolisz Anonimie, że przepiszę ją poniżej bez używania brzydkich słów:

      Anonimowy 29 marca 2013 17:15
      A ja mam i krótko i na temat za%$^#*@# ;) XD lekki nie jak te playboye co walą na kilometr

      Usuń
    2. ten zpach kupilam dla mojego meza z mysla o mnie. jest swiezy , lekki , ponadczasowy, typwy unisex. zbieram jednak opinie od mfacetow , ze zpach jest nijaki owszem swiezy ale nadal nijaki. ze zgroza stwierdzam , ze mezczyzni daza do coraz slodszych kompozycji (niewiescieja ?)dior homme cologne jak na ta kategorie jest naprade trwaly. cisze sie ze sie na niego zrujnowalam, zuzyje go ja.dla mnie jest idealem porowywalnym do tom ford neroli portofino

      Usuń
  7. Wydaje mi się, że niektóre odmiany drzew pomarańczowych też maja kolce.

    Szczur Artur

    OdpowiedzUsuń
  8. Moim zdaniem zapach świetny, super świeży, mega cytrusowy, niebanalny, minimalistyczny co jest jego zaletą. Less is more ! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Drogi Marcinie
    Po przeczytaniu Twojej recenzji, z wielką nadzieją i entuzjazmem podążyłem w kierunku najbliższej perfumerii w celu zweryfikowania Twojej opinii, ale przede wszystkim -z wielką i nieskrywaną nadzieją, że po latach poszukiwań "idealnego cytrusa na lato" znajdę coś wartego uwagi.
    Niestety zapach wydał mi się zaledwie przeciętny, powiedziałbym płaski. Po kilku godzinach zamiast bergamotki i cytrusów wyczuwałem w nim zdecydowanie nieświeży, chemiczny zapach metalu. Jednym słowem szału nie ma. Ot, kolejny świeżak na lato jakich wiele.Suma sumarum dla mnie oznacza toposzukiwań ciąg dalszy, a w gorące, upalne dni nadal pozostanę bez zapachu bo wszystko co uwielbiam ( TF Noir, Spicebomb, Chanell Platinum Egoisste, czy Guerlain L'Instant) na lato się nie nadaje.
    A tak BTW- ciekaw jestem Twojej opinii o l'Instant Guerlain. Nie pokusisz się o rencenzję?
    Pozdr P

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).