Dior J'adore Voile de Parfum i róża lekko orientalna | perfumy i opinie
  • Dior J'adore Voile de Parfum i róża lekko orientalna

Dior J'adore Voile de Parfum znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Musiał nadejść ten czas, kiedy temat J'adore w końcu przewinie się przez łamy Nie Muzycznej. Unikałem (z różnych względów) tego klasyka marki Dior, ale teraz już nie ucieknę - pojawiła się nowa wersja - J'adore Voile de Parfum. Dziś właśnie o niej.

 

J'adore vs. J'adore Voile de Parfum


Recenzja nie będzie długa, ale konkretna. Podobieństwo do klasyka nie rzuca się w oczy. Tamten był lekki, a tu postawiono na mocne kwiatowo-drzewne tony. Trochę irytuje mnie fakt ujawniania jedynie trzech nut przez Diora. To utrudnia rzeczowe porównanie perfum. Nie ma jednak rzeczy niemożliwych.

Michaela Harlow, Drzewo różane.

Kwiatowy orient


J'adore Voile de Parfum to po pierwsze kompozycja hacząca o kwiatowy orient. Róża jest ciężka i pudrowa. Słodka. Towarzyszy jej sporo drzew i zapewne innych akcentów florystycznych. Podczas pierwszego testu nie mogłem opędzić się od wrażenia, że to krewny Love, Chloe. Obie kompozycje są wyzłocone i ciepłe. Łączy je zdumiewające osadzenie akordu kwiatowego w gorącej, pudrowo-żywicznej bazie. Bo tego, że w Voile de Parfum użyto wydzielin drzew jestem pewien. Postawiłbym też na szczyptę heliotropu i wanilię.

Bob Moragues, Pustynna Róża

Nośnikiem całej kompozycji i powietrzem, którym oddycha kobieta J'adore jest pudrowy irys. W całości został on pozbawiony marchewkowych konotacji (co częste w perfumach z tą nutą). Nie mogę się jednak pozbyć wrażenia swoistego braku tchu. W pewnych momentach Voile de Parfum zatyka nos. Subtelnie dusi. Powiedzmy sobie szczerze: to nie są perfumy na nadchodzącą porę roku.

Perfumy na jesień


Dior J'adore Voile de Parfum to zapach jesieni. Z tym, że znam dużo lepszych propozycji na ten czas. Trzeba mieć również świadomość, że są to perfumy wtórne i raczej niczego nowego nie wnoszą do pachnącego uniwersum.
Ocena zapachu obejmuje walory węchowe (a nie cenę, flakon, opakowanie, reklamę...)!!!

Nuty: róża, irys, piżmo
Rok premiery: 2013
Twórca: Francois Demachy
Cena, dostępność, linia: perfumy dostępne jako woda toaletowa o pojemności 50, 75 i 100 mL
Trwałość: średnia, około 6 godzin

22 komentarze:

  1. JA ubóstwiam wersje LOR, to najcudowiniejsze pod słońcem Jadore. Nowej odsłony nie wąchalam ale napewno to zrobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei nigdy nie poświęciłem wersji L'Or zbyt wiele czasu. Chyba nadeszła kolej, żeby to naprawić. :)

      Usuń
  2. nie wiem jak pachnie voile ale zwykła perfuma zionie woda z flakonu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz o klasyku, dobrze rozumiem? To częste skojarzenie. Ale takie perfumy też są potrzebne i wbrew pozorom wcale nie są złe.

      Usuń
  3. Ja też wolę L'OR Jest radośniejszy.Pozdrawiam Perfumoholików! Od opini Pana Marcina jestem wręcz uzależnona. Codziennie zaglądam na stronę "niemuzycznejpięciolini" sprawdzić co się nowego zadziało w świecie pachnideł. Jestem z zawodu analityczką chemiczną. A perfuma to moja pasja. Zapach jest dla mnie bardzo ważny. Potrafi mnie zasmucić albo dodać skrzydeł. Fajnie że nie jestem sama w tym pozytywnym zakręceniu. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam i dziękuję za miłe słowo. Cieszyłbym się jeszcze bardziej, jeśli nie byłoby tak anonimowe. Ale i tak mi miło. :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Ubóstwiam wersję klasyczną J'adore Diora. Dlatego jak tylko się dowiedziałam niedawno, że powstała jej nowa wersja, oszalałam:) Z Twojej recenzji wynika, że nie jest to rewolucyjny zapach, ale i tak mam co do niego wielkie nadzieje;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja klasyka doceniam. To wielki zapach. Może trochę masowy, ale to coś naprawdę rewolucyjnego. A Voile? Może Ci się mniej spodobać, choć nie brakuje mu urody. :)

      Usuń
  5. Panu Budzykowi już dziękujemy. Proszę skasować tego bloga a nie ludziom robić kuku na muniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo, jaki konkretny i dużo wnoszący do świata zapachów komentarz ;)
      tej osobie już dziękujemy, prosimy nie zaglądać na bloga
      angel

      Usuń
    2. Angel - dziękuję. Ostatnio było już tak miło a tu taki rodzynek. No nic, przeżyjemy to jakoś. :)

      Czasami mam wrażenie, że ja jakieś stalowe łańcuchy zakładam czytelnikom i zmuszam do czytania moich recenzji. :)

      Usuń
    3. A najlepiej to w ogóle nie reagować na takie, anonimowe w dodatku komentarze. Wtedy będzie łatwiej robić porządek. :)

      Usuń
  6. Kolejny na liście do powąchania, zwłaszcza przez porównanie do Chloe :)
    Przy okazji testowania L'or zwróć uwagę na L'Absolu, też mają to coś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A mnie się ten zapach podoba :)

    PS Czy od teraz już każdy zapach będziesz oceniał w skali od 1 do 10 czy zrobiłeś to jednorazowo/na próbę? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się też podoba, ale jest wtórny. Myślę, że oceny staną się już stałą praktyką. :)

      Usuń
  8. o tak ,ja też poproszę kilka słów o wersji L'Absolu :)A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się. :) Ale najpierw i tak będzie o klasyku. :)

      Usuń
  9. a moze jakis przeglad zapachow na lato 2013 ;)? I recenzja ;)) Widzialam tylko opinie nt. RC Acqua ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobry pomysł. Postaram się na dniach coś przygotować. :)

      Usuń
    2. Bardzo dobra recenzja, zgadzam się z nią całkowicie. Nie urzekł mnie ten zapach.

      Usuń
  10. Niestety nie znam tej wersji, ale uwielbiam J'adore eau de toilette. Jest to cudowny, swiezy, kwiatowy zapach z duza iloscia jaśminu i to niebylejakiego, ale z Tunezji. On pachnie wyjątkowo intensywnie, tam jest taki klimat. Pierwszy raz wachalam te perfumy na lotnisku wlasnie w Tunezji. Już wtedy mi się spodobaly. Czy rzeczywiście sa takie masowe, osobiście nie jestem taka pewna, bo cena jest bardzo wysoka, można kupic wiele zapachow o wiele taniej. Mam Miss Dior, Blooming Bouquet, tez sa kwiatowe, chociaż wystepuje w nich troszkę mandarynki i pizma. Pachna jednak zupełnie inaczej, bo wykorzystano do nich piwonie. Dla mnie J'adore sa bardziej kobiece, a Miss - bardziej frywolne i dziewczęce. Twarzami tych produktów sa aktorki Natalie Portman i Charlize Theron. Renata

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).