Etro Rajasthan — mało Indii, dużo opuszczonej kwiaciarni | perfumy i opinie
  • Etro Rajasthan — mało Indii, dużo opuszczonej kwiaciarni

Radżastan - indyjski stan kontrastów, pustyń, kojarzący się z Maharadżami, Orientem i Jaipur. Fani perfum łączą go też z fortecą Jaisalmer, która została uwieczniona w perfumach Comme des Garcons. Interpetacja Etro nie nawiązuje do kadzidlanych brzmień. A szkoda!


To zapach przede wszystkim kwiatowy i lekko tylko pudrowy. Trochę przypomina Shaal Nur, nieco haczy o klimat Etry. W mojej opinii jest jednak bardziej masowy i to od obu wyżej wymienionych. Początek ma dość żywy. Akcent transparentnych, delikatnych i pylistych kwiatów przełamany jest cierpkim cytrusem. Później woń nieco się wysładza za sprawą róż, a jeszcze później nabiera żywo charakteru kwiatów akacji. Szkoda tylko, że baza jest chemiczna i znowu przypomina stare, suche i zakurzone szmaty rzucone w kąt. Średniak z minusem i mało niszowy.
Nuty: cytryna, mimoza, róża, akcja, piżmo, ambra, labdanum, midały
Rok powstania: 2013
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: 535 złotych za 100 mL wody perfumowanej
Trwałość: dość dobra, około 6-7 godzin

11 komentarzy:

  1. Wiązałem z nim wielkie nadzieje...niestety przyszło wielkie rozczarowanie:((
    Moja ocena:
    3/10

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi ciekawie ale ja w takich klimatach chyba niebardzo, zreszta jak piszesz,że średniak hmm

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam ogromne nadzieje, szczególnie że byłam zachwycona kolekcją męską Etro na jesień-zimę 2013. Piękna, dawno tak dobrej nie widziałam. Liczyłam że perfumy będą tak samo mocno kolorowe, jesienne, dymmne, czerwone, zielone i brązowe jednym słowem mocne i konkretne a tu wielkie NIC! Szkoda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdę mówiąc to kolekcje Etro od dawno prezentują się dużo lepiej niż zapachy. Nie śledzę tematu non stop, ale to jedna z ciekawszych firm ubraniowych według mnie.

      Usuń
  4. Mnie jeszcze interesuja szczegoly na temat tej butelki. Jest malowana recznie?

    OdpowiedzUsuń
  5. Skoro zapach "znowu przypomina stare, suche i zakurzone szmaty rzucone w kąt" to zdaje się być dobrym zapachem dla pani prof. K. Pawłowicz ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Porównania do szmaty są bardzo częste na tym blogu, bo wiele perfum tak właśnie pachnie... o zgrozo

      Usuń
  6. Ja sie na poczatku zachwycilam ale to trwalo zaledwie pare sekund, potem czulam rosol- i to nie ten polski tradycyjny tylko wzbogacony indyjskimi przyprawami- kolo, stojacych w wazonie, kwiatkow... a fe.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).