Versace Crystal Noir w wersjach obu: Eau de Toilette i Eau de Parfum | perfumy i opinie
  • Versace Crystal Noir w wersjach obu: Eau de Toilette i Eau de Parfum

Versace Crystal Noir znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl



 Zmuszam się, żeby pisać o tych perfumach. Zmuszam się, jak nie wiem do czego innego. Wcale nie dlatego, że Crystal Noir jest zapachem-niemową. Nie jest. Powstałe w 2004 roku pachnidło to perfumy o pewnej urodzie. Gdyby tak nie było, nie stałyby się bestsellerem. A może chcę wierzyć, że tysiące kobiet na całym świecie nie dało się oszukać pokrętnej reklamie i dlatego ich bronię?



W wersji Eau de Toilette urzekł mnie mocny, kwiatowy pieprz, który rozpoczyna historię o mrocznym krysztale. Wnosi do kompozycji wiele dobrego i nie znika w krótkim czasie. Wręcz przeciwnie, ma moc podkręcania nawet serca kompozycji, które bez niego dostałoby migotania przedsionków i zaczęło pachnieć trupem.

Pieprz zapewnia kobiecą sterylność, czystość. To pożądany efekt, jeśli weźmiemy pod uwagę nijako-burdelowy akord główny - gardenię i zepsute mleko kokosowe. I dopóki przyprawowe tony nadają ostrości całej kompozycji, dopóty serce bije. Później bić przestaje. Crystal Noir staje się niezidentyfikowaną pulpą, w której czuć akord zużytej, starej kolorówki, pleśniejącego mleka i przepoconej, zatęchłej garderoby.

Wersja Eau de Parfum jest według mnie niemal kopią EdT. Różnicą jest tylko ilość pieprznych, świdrujących nut - woda perfumowana jest ich pozbawiona w dużej mierze i stąd wrażenie zepsucia występuje wcześniej.

Nie potępiam fanek tych perfum (wszak o guście się nie dyskutuje), ale dla mnie to zjawisko, którego nie potrafię zrozumieć. Obie wersje są płaskie, nijakie i monotonne w swoich podpsutych nutach. Ale Crystal Noir ma też to "coś", co nie pozwala mi o nim napisać, że jest zapachem masowym i dla każdego. W tych nizinach sztuki perfumeryjnej jest jakaś tajemnica - choć ja jej nie odnalazłem.


Nuty: czarny pieprz, gardenia, kokos, drewno sandałowe, kwiat pomarańczy, kardamon, imbir, piwonia, piżmo, ambra
Rok powstania: 2004
Twórca: Antoine Lie
Cena, dostępność, linia: zapach dostępny jest w dwóch stężeniach - wody toaletowej i perfumowanej; różne pojemności i bogata linia produktów dodatkowych
Trwałość: woda perfumowana około 7-8 godzin, toaletowa, o dziwo, tyle samo

70 komentarzy:

  1. Aaa jestem zdruzgotana. Planowałam je sobie kupić. :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To sobie kup, co stoi na przeszkodzie? Jednym się podoba, innych odrzuca, może dla Ciebie akurat okaże się odpowiedni.

      Usuń
    2. Zamierzasz sugerować się opinią wystawioną przez kogoś na blogu?! Chyba ważniejsze są Twoje odczucia i to, czy zapach robi na Tobie wrażenie.

      Usuń
    3. Akurat na opinii Marcina można w 99% polegać. No ale może ja jestem nieobiektywna bo Crystal Noir dla mnie mógłby nie istnieć. Dalaby mu 0.5 na 10

      Usuń
    4. * CosmeFreak. Najważniejsze, żeby Tobie się podobały. Jeśli tak jest, to kupuj śmiało. Co prawda, gdyby mnie ktoś pytał o zdanie, odradziłbym.

      Usuń
    5. ja bardzo lubię i są bardzo trwałe

      Usuń
    6. koleś jakiś opłacony chyba jesteś. te perfumy są wyjątkowe i żadnej pleśni ani zatęchłego pomieszczenia nie przypominają.z resztą jakiś "Marcin" to żadna wyrocznia. daremny blog. jak ktoś ma zmysł węchu to wie co mu się podoba, a wywody jakiegoś pseudo znawcy to można sobie podarować

      Usuń
    7. Preferuję świeże zapachy i tylko takie posiadam jednak Cristal Noir to piękny, magiczny, orientalny zapach. Nie oklepany i nie dla każdego, jak śmierdząca, alkoholowa i do bólu nudna Euphoria, której zapachu nie mogę znieść. Jak kobieta chce pachnieć jak facet bardzo proszę. Jej wybór.

      Usuń
  2. Nigdy nie mogłam zdzierżyć tego zapachu. Moja bliska koleżanka go często nosi i jak dla mnie pachnie jak jakiś tani body spray z tym,że ma bardzo intensywną woń pieprzu do tego stopnia że przypomina mi wodę kolońską Miraculum BRUTAL.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może to jej antyperspirant tak Ci przeszkadza..?

      Usuń
    2. Wierzę, że tak może być. Zwłaszcza, jeśli nosi wersję EdT. Z drugiej strony ten pieprz, według mojego nosa, ratuje ten zapach.

      Usuń
  3. Kompletnie nie zgadzam się z tą opinią! "Pleśniejące mleko"?! "Zatęchła garderoba"?! Gdyby tak było, miliony kobiet wystawiłyby tym perfumom odpowiednią recenzję i Crystal Noir nie byłyby tak popularne i uwielbiane. Używam ich zazwyczaj na wieczorne wyjścia (od ok.3 lat) i każdy jest nimi urzeczony. Wszyscy, z których opinią się do tej pory spotkałam, uważają, że zapach jest seksowny, tajemniczy, elegancki i ekskluzywny. Dla mnie to zapach idealny - szykowny, z klasą, dodaje mi pewności siebie i wiem, że osoby, które mijam (szczególnie mężczyźni) nie są wobec tego zapachu obojętne. Nie zgadzam się też z podaną przez Ciebie trwałością, nuty tego zapachu utrzymują się bardzo długo, przynajmniej 20 godzin. Radzę ponownie przetestować ten zapach. Obawiam się, że albo trafiłeś na kiepską podróbkę albo Twój nos potrzebuje "odpoczynku"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Twój punkt widzenia i dlatego napisałem, że zapach ma potencjał, którego ja, niestety, nie potrafię zobaczyć. Z drugiej strony, internet pełen jest opinii negatywnych o Crystal Noir, więc to nie jest tak, że rzucam się na "świętość".

      Po trzecie, mówiąc o trwałości mam na myśli mocną, szeroką projekcję. Crystal Noir to zapach, który charakteryzuje trwałość bardzo dobra, około 8 godzin. To, że po 20 godzinach czuć te perfumy na ubraniu, włosach lub po przeoraniu nosem nadgarstka nie ma znaczenia. Ja oceniam trwałość wyłącznie na podstawie skóry, chociaż to kwestia indywidualna. Nawet dużo bardziej niż sam odbiór zapachu.

      Uwierz mi, że Crystal Noir w obu wersjach jest najlepiej zbadanym zapachem ostatnich miesięcy. Używałem go w zimie, podczas wiosny i upalnych, czerwcowych dni. Piszę po prostu o swoich obserwacjach. Nie trzeba się z nimi zgadzać.

      Usuń
    2. kochammmmmmmmmmm <3

      Usuń
  4. "Wszyscy, z których opinią się do tej pory spotkałam, uważają, że zapach jest seksowny, tajemniczy, elegancki i ekskluzywny." To chyba jakiś kiepski żart, to "coś pachnie jak tani lakier do włosów dostępny w kioskach poznych lat 90-tych. Pamietam kiedy pierwszy raz zentknelam sie z tym smrodem, nie ma nic wspólnego z luksusem, a z biegiem czasu jak sie dowidaywałam jakie osoby sie na niego zdecydowały to te kobiety też mi do tego odoru pasowały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten lakier do włosów to pewnie przez połączeniu kwiatów ze świdrami przypraw. :)

      Usuń
    2. Wiesz co, chciałabym, żeby lakiery do włosów tak pachniały...

      Usuń
  5. Mam próbkę gdzieś tam..w ogóle ich na sobie nie czuję..a nawet jak już poczuję to takie to to nijakie.A dlaczego kupują??? bo to przecież V e r s a c e ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to działa magia Donci. :-)

      Usuń
    2. Nie od dziś wiadomo, że marketing to dźwignia handlu. :)

      Usuń
  6. Oj, oj, oj, musze się nie zgodzić. To zapach, który wspaniale się rozwija, jest trwały i na każdą okazję, wyjątkow do mnie pasuje. Uwielbiam go! Przy okazji chciałabym podziekować:
    "Wszyscy, z których opinią się do tej pory spotkałam, uważają, że zapach jest seksowny, tajemniczy, elegancki i ekskluzywny." To chyba jakiś kiepski żart, to "coś pachnie jak tani lakier do włosów dostępny w kioskach poznych lat 90-tych. Pamietam kiedy pierwszy raz zentknelam sie z tym smrodem, nie ma nic wspólnego z luksusem, a z biegiem czasu jak sie dowidaywałam jakie osoby sie na niego zdecydowały to te kobiety też mi do tego odoru pasowały." - pochwal się, jakich Ty perfum używasz, zapewne tylko wysublimowanych... o gustach można dyskutować, nie należy krytykować. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są wypadki, że gusta należy skrytykować. :) No, ale perfumy jednak się do nich nie wliczają. Tu każdy nie tylko może, ale wręcz powinien podążać własną ścieżką.

      Usuń
  7. Crystal Noir potrafi zmęczyć. Używałam go przez kilka lat i po tym czasie mam skojarzenia takie jak autor, że pachnie starością i czymś nieświeżym, ale pamiętam, że na początku była nim zachwycona, bo kojarzył się bardzo glamour, kobieco i drapieżnie. Może po prostu jest tak że tych perfum nie można przedawkować i używać bardziej na specjalne okazje żeby się nie przejadły, bo należa jednak do tych mocniejszych i killerowatych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaś pamiętam, że podczas pierwszych testów byłem oczarowany Crystal Noir. A później było tak jak mówisz. Coraz większa rutyna. Piękno tych perfum gdzieś czmychło. Może po prostu za dużo ich na siebie wziąłem...

      Usuń
  8. Ja miałam podobnie. Na początku bardzo mi się podobały i chciałam je mieć....ale krótko je używałam, bo coś zaczęło mi w nich przeszkadzać. Oddałam koleżance, która je wciąż uwielbia. Dla mnie to smrodek babcinej szafy....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W każdym razie dobrze, że się marnują. Szkoda byłoby perfum. :)

      Usuń
  9. jak ja je uwielbiam :) nie czuję nic zatęchłego, spleśniałego ani nic tym podobnego. Dla mnie to mleczny kokos i gardenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwała różnorodności. Myślę, że Crystal Noir naprawdę nie jest złym zapachem. Tylko na mnie nie chciał pokazać się z lepszej strony.

      Usuń
  10. Ja je lubię a córka ma mdłości ile nosów tyle opinie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w sumie świadczy dobrze o zapachu. Wzbudza różne emocje.

      Usuń
  11. A ja się w 100% zgadzam. Gdy czytam opinię kobiet, które mówią jaki to seksowny, tajemniczy itp. zapach, to się zastanawiam czy wącham aby na pewno to samo. Dostałam w perfumerii przy zakupach próbkę, którą szybko oddałam znajomej. Zapach jest jakiś duszący/mdły, jakbym jakieś truchło wąchała. Na mnie nabiera jakiejś surowej, zimnej natury, która to przypomina mi bazarową wodę kolońską dla mężczyzn. Ostatnio wąchałam ten zapach na siostrze po jej wizycie w perfumerii i tak samo czuć to truchło, siostra też nie była zachwycona zapachem. Określiła go mianem "nudny smrodek" ;)

    OdpowiedzUsuń

  12. Dla mnie osobiście nie do przejścia perfumy, duszące,wolałbym nie używać żadnych niż pachnieć cristal noir-wybaczcie!

    OdpowiedzUsuń
  13. ukochane perfumy mojej mamy, zresztą pierwszy raz u mnie je poczuła i tak się kręciła, że musiałam jej dać :D
    zresztą na niej cudownie pachną ;)
    używa edt, już chyba ze 4 lata
    kończy jej się kolejna już butla, muszę zamówić ... ;)
    a i do postu o nich się zbieram już długi czas, chciałam od razu napisać jak odróżnić oryginał od podróbki bo w ich przypadku to łatwizna ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak? A jak odróżnić? Sam jestem ciekaw, bo podróbki, stety albo niestety, nie wiedziałem.

      Usuń
    2. w Crystal Noir i Bright Crystal są cieniutkie rurki, zwykle prościutkie, ew. 2-3mm wygięte w bok
      w podróbkach wykręcone i sięgające bocznej ścianki,
      w podr. szkło jest bardziej różowo-fioletowe pod światło a nie brązowe z delikatną bordową poświatą...

      o zapachu nie wspominam hehe

      Usuń
    3. a widzieć na pewno widziałeś :D
      pełno tego na all ;)

      Usuń
    4. Miałem na myśli świat realny. :) Ale cieszę się, że to napisałaś. Dodatkowy dowód na to, że mam w domu oryginał (chociaż nigdy w to nie wątpiłem). :)

      Usuń
    5. w środku w butelce ?

      Usuń
    6. * Anonimie. Ale, co w środku w butelce?? Rurka ma być prosta w środku w butelce, jeśli o to pytasz. :)

      Usuń
    7. Mam w domu 2 flakony wody toaletowej- oba po 50ml. Jedne kupione w Sephorze, drugie w internetowej perfumerii dolce.pl i oba egzemplarze maja rurkę "po skosie", dotykającą krawędzi przedniej ścianki i dna... Kurczę, czy to faktycznie znak, że są podróbkami?

      Usuń
  14. Kiedyś dawno temu przelotnie testowałem w perfumerii.Nie zrobił na mnie żadnego wrażenia:(
    Marcinie włożyłeś kij w mrowisko:)
    Aż zamówię próbkę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Marcin one sa takie piekne a ty im dales tylko 2.5, chyba ten twoj nosek mial zly dzien :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja uwielbiam ten zapach , teraz u mnie plasuje się na 3 pozycji .
    1.Tresor
    2.La Vie Est Belle
    3.Crystail Noir

    sobie i dziewczynom w rodzinie kupiłam już parę flakonów,uważamy go za najbardziej sexowny zapach na wieczór.
    Jak już kiedyś wspominałam mam nawet 2 butle w zapasie w razie wojny czy innych powodów.Pozdrawiam E.

    OdpowiedzUsuń
  17. Najgłupsza recenzja z drwiną, tez mi się znawca znalazł!!! Bez sensu ta recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgorzato, Twój komentarz jest naprawdę bardzo wartościowy. Cieszę się, kiedy ktoś ma inne poglądy od mojego i potrafi je sensownie uzasadnić. Pozwalam sobie więc wkleić Twój komentarz:


      "Kiedyś papier przyjmował wszystko, teraz wszystko przyjmują prywatne blogi. Przyjmują nawet opinie osób, które uważają się za znawców tematu, ale nie do końca tak jest bo wkradł się po cichu snobizm i brak dystansu do tego co się zaczęło robić. Jakieś poczucie tego, że staje się "sławnym, rozpoznawalnym" i poczucie, że kształtuje się cudze gusta. Jeśli ktoś tak jak ja jest ugruntowany w swoich gustach to ma w głębokim poważaniu czy kogoś zdejmuje litość nad produktem, który na siebie wylewam bo pięknie łączy się z chemią mojego ciała. Nawet jeśli napisze się, że jest to zapach przywodzący zapach burdel bo ma w składzie gardenię. Jest to nie lada prostactwo opisywać gardenię w ten sposób, ale teraz to ja nie zamierzam z nikim o gustach dyskutować, na pewno nie z autorem. Więc po co to piszę? Aby osoby, które kochają zapachy nie sugerowały się czyimiś opiniami ale faktem co i w jaki sposób łączy się z naszym osobistym zapachem. Pozdrawiam wszystkie kobiety, które są tak jak ja fankami tego zapachu. "

      Usuń
  19. Witam, wlasnie otrzymalam perfumy z pewnego znanego sklepu internetowego, obawiam sie, ze jest to podrobka

    byla promocja świąteczna..
    pytanie do Was..
    czy nakrętka Crystal Noir posiada wewnatrz (jak się patrzy pod światło) wtopione bąbelki powietrza?
    czy jakiekolwiek odchylenia od ideału nakrętki(ostre krawedzie)itp moga byc podstawa do podejrzewania o nieoryginalność?
    czy na opakowaniu musi byc także kod ?
    czy nr perfum musi być wygrawerowany na szkle? czy na naklejce?
    i pachnie jakoś mało intensywnie i krótko...
    nie chce zrobic z siebie czubka zwracając podejrzany towar, dlatego pytam :)
    przy okazji świątecznej kupiłam także inne perfumy: Hugo Boss Woman - czy jest możliwość, jest ubytek w literce W...i jakby delikatnie postrzepione krawedzienakretki, jakby ktos do konca tego nie "oszlifował" tlko wyciał z jakiejś formy i zostały takie mini nierówne kikuty

    Hmmmm,....?może przesadzam..:)moze do PL wpadają same odpadki?
    pomóżcie!

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. i jeszcze kwestia tego wężyka, piszecie, że wężyk w podróbach jets długi i sięga ścianek...to jets odstawa żeby sądzić , ze to podróbka?

    OdpowiedzUsuń
  21. I co zrobić jak się trafi na podróbkę, płacąc w "promocji"20-30 % mniej niż w stacjonarnej perfumerii typu Sephora?zgłąszać na policję, czy to walka z wiatrakami..?
    ile powinny teraz kosztować oryginały Versace CN igdzie kupować (także poza stacjonarkami), żeby mieć pewność że nie płacimy za podróby?

    OdpowiedzUsuń
  22. ja tez mam dylemat ...mam maly i duzy flakon i oznice widze w napisach z przodu w kolorze i wielkosci

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja go właśnie kupiłam, jest bardzo trwały i ma kopa. Lubię go, ale na co dzień chyba się nie nadaje. On wymaga być wyjątkowy!

    OdpowiedzUsuń
  24. Dawno dawno temu... miałam je. Nosiłam. Nawet lubiłam. Ale "przejadły" mi się bardzo szybko. Na mnie zapach się nie zmieniał wcale. Trwał w swojej dusznej ciężkości i po godzinie od użycia zaczynał po prostu męczyć. Puściłam w świat bez żalu.
    Potem lubiłam na innych, bo jednak jest ciekawy i jakiś tam potencjał ma.
    Do czasu ostatnich upalnych wakacji w Grecji, na które to moja znajoma zabrała Crystal Noir. W związku z tym, od ok. roku NIE ZNOSZĘ Crystal Noir :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Tyle czasu na rynku a ja go jeszcze nie znam - ale poznam :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja nie poznam. Jako nowicjuszka - nie wiem jeszcze dużo na temat zapachów, ale kieruję sie opiniami Marcina, które są na pewno trafne :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Również mam mieszane odczucia jeśli chodzi o ten zapach. Najprawdopodobniej oceniłabym go tak samo jak Ty. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. One mi trochę koperkiem zajeżdżają ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Kupiłam te perfumy jakiś miesiąc temu i jestem mega zadowolona! Polecam

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja też kupiłam około miesiąca temu , całe szczęście , że tyko 30ml EDT bo zakup okazał się dość pochopny , znałam wcześniej Twoją opinię Marcinie , którą sobie bardzo cenię . Zrobiłam to trochę na przekór , już taka jestem . W perfumerii psiknęłam nadgarstek , pierwsze wrażenie mnie zaintrygowało , pochodziłam po galerii około 2 godziny, wącham nadgarstek ciągle pachnie chyba nieżle , moja skóra wybredna , nie każdy zapach przyjmuje , pomyślałam co też Ci napiszę , a teraz, no cóż miałeś rację . Nie wiem czy będę ich używać , czuję , że pachnę ,,chinami " czyli foliową torbą , szkoda mi kasy przecież chciałam kupić Idola . Pozdrawiam Iga .

    OdpowiedzUsuń
  31. dla mnie maja 1 miejsce z moich 4 innych perfum sa cuuudddneee!

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie wiem jakich perfum jeszcze używasz , ale w moim przypadku Crystal Noir stoją obok Dolce Vita , Si , Euphorii , Jungle no i niestety w tym towarzystwie wypadły marnie . Iga

    OdpowiedzUsuń
  33. Ten zapach to mistrzostwo, przynajmniej na mojej skórze. Używam ich codziennie od dwóch lat. Kilka osób, które zachwycały się moimi perfumami po wizycie w drogerii i przetestowaniu go na swojej skórze stwierdziły, że je "wkręcam", bo pachną inaczej... Żadne perfumy nie odpowiadają mi, aż w taki stopniu jak te, a robiłam kilka prób. Potwierdza to tylko fakt jak indywidualną sprawą są perfumy, dla mnie na przykład istne śmierdziele to Euphoria i te od Chanel. Jedyną alternatywa jest Miss Dior, którą zdarza mi się użyć od czas do czasu, jednak już następnego dnia wracam do moich ulubionych Versace Crystal Noir. Wniosek jest jeden, nie należy opierać się na opiniach innych, ale osobiście wybrać się do perfumerii i sprawdzać zapachy "na sobie". Wtedy na pewno nie przeoczymy wyjątkowego zapachu, ani nie wydamy pieniędzy na paskudztwo z którym nie wiadomo co zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  35. To jeden z tych zapachów, który jest strasznie kapryśny i pachnie różnie na kilku osobach. Musi zgrać się pH skóry, bo inaczej klapa. Na mojej koleżance z pracy pachnie okropnie, samym pieprzem i jak mi powiedziała, że to Crystal Noir, to o mało nie upadłam. Na mnie chyba pachnie ładnie, bo mama się zachwyca ;)zauważam też, że pachnie różnie w różnych cyklach kobiety. Rozumiem opinię autora,bo to zapach, który nie każdemu pokaże swoje piękne oblicze. Nie kupować w ciemno!

    OdpowiedzUsuń
  36. Właśnie przywitałam edp w mojej kolekcji. Uważam, że z tym zapachem jest tak...." nie mów hop!".... Kiedyś poparłam zdanie Marcina, że nic specjalnego, a wręcz przeciwnie. Moja ocena - około 3 lat temu - plasowała się na poziomie 4/10. Teraz mam zapach od kilku dni (a jest gorące lato) i zachwycam się nim... nie tylko sama ;-). Jest niesamowicie seksowny, wyczuwam w nim intrygujący kokos, imbir i kardamon. Podoba mi się bardzo. I naprawdę nie potrafię powiedzieć, co spowodowało taką radykalną zmianę ....Tylko się cieszyć. Pozdrawiam
    Gosia - perfumiarz.

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja mam EdT 30ml i lubie je czasami narzucic na siebie...nie jestem fanka zapachow z dodatkiem kokosa ale te w CN plywaja w mleczku waniliowym i tak pieknie leza na mojej skorze ze chcialabym je miec zawsze, chocby w takiej malutkiej buteleczce :-) One sa piekne, nie zwracilam uwagi czy sie zapach rozwija bo to naprawde nie ma znaczenia- wiele zapachow ocenionych znacznie wyzej niz CN tez trwa nie zmienijac sie co przeciez nie rzutuje na ich koncowa ocene. Ctystal Noir tak jak Jasmin Noir od Bvlgari nie musze co dzien nosic (zreszta uwazam je za zapachy wieczorowe) ale lubie miec :-) Ika

    OdpowiedzUsuń
  38. Zdziwiona jestem tą recenzją, ale w małej części się zgadzam :)

    Nuty ze strony Versace są takie :

    EDP:
    Head: Blackcurrant, Black Fig, Violet
    Hearth:Tuberose, Frangipani, Jasmine
    Dry Down: Sandalwood, Cashmeran, Vanilla Pod, Heliotropine

    Olfactive family: floral - oriental


    Na mnie pachną bosko porzeczką, a potem wybija się na czoło moja ukochana, słodka i zmysłowa tuberoza. W tle cały czas gardenia i waniliowo- kokosowe mleczko, znane mi z ulubionego olejku do masażu i opalania - Monoi de Tahiti. Później niestety zostaje już tylko kokos i leciutko syntetyczna nutka, której nie potrafię określić. Miła, ale byłoby znacznie lepiej, gdyby to były nuty drzewa sandałowego (nie czuję go wcale :( ).
    I już już miałam kupić największą butelkę, ale brakuje mi właśnie tej szlachetnej bazy, a pachnieć kokosem i gardenią (Tiare/frangipani/gardenia tahitańska) to mogę po masażu olejkiem Yves Rocher, który kosztuje 10x mniej.

    Butelka - koszmar stylistyczny, typowe Versace. Dla mnie zdecydowanie less is more.

    mimi

    OdpowiedzUsuń
  39. Kilka lat temu koleżanka namówiła mnie na kupno tych perfum. Był to nieprzemyślany zakup pod wpływem chwili i jej sugestii, od razu zainwestowałam w 90 ml flakonik. Używałam go sporadycznie, głownie na wieczorne wyjścia, bo właściwie na tę porę dnia jedynie się nadaje. Na początku bardzo mi się podobał, czułam się otulona ciepłym, intymnym zapachem. Z czasem zaczęłam w nim wyczuwać coś przytłaczającego i musiałam go odstawić. Ostatnio na jakiejś imprezie poczułam go u znajomej i na nowo mnie zainteresował, ale teraz podobają mi się inne kompozycje zapachowe, więc raczej go nie kupię. Tak czy inaczej muszę stwierdzić, że jest w nim coś niepokojącego, co jednak przyciąga. Plus za trwałość i wydajność.

    OdpowiedzUsuń
  40. nie obraźcie się wielcy krytycy perfum, ale jak kiedyś szukałem damskiego zapachu na prezent i po sprawdzeniu ze 30 wybrałem ten. Taki na wieczorną imprezę jak napisała Anna Basista. Wyjątkowy, może i przytłaczający ,ale robił wrażenie. Cała reszta tego co stało na półkach w jednej z największych drogerii była mdła i jednakowa. Wiem co mówię , bo po perfumy wybieram się dwa razy do roku, na urodziny ukochanej i święta, więc jak testuje jeden za drugim, to taki test jest całkiem skuteczny:) Miłego niuchania.

    OdpowiedzUsuń
  41. Drogi Panie ..... Pan poprostu jeszcze nie dorósł do fenomenu tych perfum , jak Pan pożyje trochę dłużej to może Pan zrozumie .....

    OdpowiedzUsuń
  42. Moim zdaniem ocena 5/10, to jest wybitnie dużo. Po przeczytaniu wiele peanów do tych perfum i serii superlatywów, byłabym skłonna kupić te perfumy nawet w ciemno. Ale po faktycznym przetestowaniu ich na własnej skórze, stwierdzam, że opinia Pana Marcina jest w stu procentach trafiona. Ja w nich czuje dużo kwasu, takiego sfermentowanego kokosu wymieszanego z imbirem. Myślę, że ok. 90% perfum na rynku bije te perfumy na głowę. Nic wybitnego, ale Versace słynie z oryginalności, która nie zawsze idzie w parze z dobrym gustem i elegancją.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).