"Woda kolońska", czyli mój artykuł dla magazynu Logo | perfumy i opinie
  • "Woda kolońska", czyli mój artykuł dla magazynu Logo

W czerwcowym numerze magazynu Logo piszę o historii, przyszłości i teraźniejszości perfum należących do kategorii kolońskiej. 


Z góry uprzedzam, że prezentowane na poniższej stronie pachnidła nie pochodziły z mojego wyboru. Moje są na następnej stronie: Hermes Concentre d'Orange Verte, Miraculum Wars, Atelier Cologne Grand Neroli...

W artykule kulisy sporu na lini Farina - Muelhens, trochę o twórczości Magdaleny Chmielewskiej (najzdolniejszej polskiej perfumiarz), trochę o potencjalnych alergenach i lewatywie z wody kolońskiej.

Zachęcam do lektury w wersji papierowej.

7 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy artykuł, Marcinie. :)
    Ehhh ta Unia... Brak słów do tych głupich pomysłów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, te regulacje wykańczają przemysł perfumeryjny...

      Usuń
  2. Czytałam, czytałam. Jedynie nie rozumiem tego promowania podróbek bo przecież Brutal to podróbka Bruta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już mówiłem... za umieszczenie tam Brutala odpowiadam nie ja.

      Usuń
  3. Brutal to podróbka Bruta? Trzeba nie mieć kompletnie pojęcia o męskich wodach toaletowych, żeby coś takiego napisać. Brutal KOMPLETNIE nie przypomina Bruta. Ani opakowanie nie jest w jakikolwiek sposób podobne, ani sam zapach. Brut to dość łagodna woda o nieco mydlanym, pudrowym otulającym zapachu. Brutal to kompletne przeciwieństwo - wybitnie smaczy, ostry, zielono-ziołowy zapach. Oba są zaliczane o grupy armatic-fougere, ale różnią się diametralnie. To po pierwsze. Pod drugie, ani Brutal Classic, ani Wars Classic to nie są wody kolońskie, żadna z tych wód nie ma typowo kolońskich nut: cytrusowych, neroli itd. Brutal ma silne ziołowe nuty, ale to nie jest ten rodzaj cytrusowo-ziołowego miksu jaki jest w wodach kolońskich.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).