Serbia: perfumy w magazynach luksusowych | perfumy i opinie
  • Serbia: perfumy w magazynach luksusowych


Rynek produktów luksusowych na Bałkanach jest znacznie lepiej rozwinięty niż się to nam, Polakom, wydaje. Trudno jednak nie wziąć pod uwagę, że kraje regionu są małe, o niezbyt dużym potencjale demograficznym. To zaś przekłada się na ogólną wartość rynku. Z drugiej jednak strony, Belgrad, Zagrzeb i Bukareszt z powodzeniem mogą równać do Warszawy, jeśli chodzi o dostępność brandów z najwyższej półki, również tej perfumeryjnej i wydawniczej.

Dziś zaproponuję Wam krótki przegląd lipcowej prasy z wyższej półki, po którą sięgają mieszkańcy Belgradu. Na początek cztery międzynarodowe tytuły: Cosmopolitan, Elle, Grazia oraz męski magazyn Maxim.


W lipcowym Cosmopolitan nie pojawiają się żadne reklamy perfum. Są natomiast dwie wzmianki dotyczące nowości. Pierwsza z nich dotyczy zapachu Heidi Klum Suprise, druga - Eau de Iceberg Sensual Musk.


Najbogatszym w perfumy magazynem jest, co może się wydawać zaskakujące, Grazia


To właśnie w tym tytule pojawiły się jedyne reklamowane w Serbii perfumy - Giorgio Armani Acqua di Gioia. Reklama pojawiła się na piątej stronie.


W dziale z nowościami mamy wzmiankę o Eau de Iceberg Sensual Musk.


Na stronie 110. kolejny smaczek. Obok kolorówek YSL i Michaela Korsa pojawia się orientalny kwartet Toma Forda: Fleur de Chine, Plum Japonais, Rive d'Ambre, Shanghai Lily.


Ostatnimi perfumami w tym magazynie jest nowość - Naomi Campbell Queen of  Gold.


Również magazyn ELLE zadomowił się na zachodnich Bałkanach. Wydanie serbskie jest tu połączone z czarnogórskim i bośniackim.


Na siódmej stronie magazynu mamy drugą na rynku reklamę perfum Giorgio Armani Acqua di Gioia.


W lipcowej edycji mamy również horoskop, w którym polecane są różnego rodzaju produkty. W jednym wypadku są to perfumy - Pannie polecany jest zapach Lacoste Eau de Lacoste.


W dziale nowości kosmetycznych pojawia się wzmianka o wodzie toaletowej Guerlain La Petite Robe Noire.


Na sam koniec kolejna wzmianka o Eau de Iceberg Sensual Musk oraz, co ciekawe, niszowych perfumach Eight & Bob.


Na sam koniec coś dla panów, czyli serbskie wydanie magazynu Maxim.


Reklam perfum w nim nie znalazłem, ale pojawiły się dwie, dość duże wzmianki. Pierwsza o nowym DSquared2 Potion Blue Cadet, druga o Lacoste L.12.12 Blanc.


I pytanie do Was. Jak Wam się podoba pomysł z przeglądem zagranicznych magazynów, oczywiście pod kątem perfum?

12 komentarzy:

  1. Pomysł super, ale niektóre foto trochę jaśniejsze mogłyby być.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja także jestem na tak.

    Swoją drogą ten Sensual Musk to musi być albo taki dobry albo to ukryta reklama skoro tak czeęsto je tam widać

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakiś azjatycki przegląd byłby ciekawy np. japoński, albo chiński.

    OdpowiedzUsuń
  4. A może teraz jakaś prasa z Azejbedzanu lub Kambodzy albo Gruzińska;)albo Kazahska taaak,kazahska będzie najbardziej interesująca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ironia zupełnie nieudana. Kazachstan posiada lepiej rozwinięty segment lux niż większość krajów europejskich. Analiza prasy z tamtego rynku mogłaby być bardzo interesująca, ale niestety, nie mam dostępu do niej.

      Usuń
    2. To dlatego że w Polsce było by za mało naiwnych, by kupić kawałek pozszywanej skóry z nadrukiem w lilijki za 3000 dolarów.Ironia dlatego że dziwi mnie kogo obchodzi co i gdzie kolorowa prasa wydrukowała.Powszechnie wiadomo że drukuje się produkty firm które zapłaciły za promocje produktów i tylko wtedy.Nie ma po co zawracać sobie tym głowy.Ciekawsze moim zdaniem są opinie o zapachach tych promowanych a najciekawsze o tych niepromowanych czyli nie umieszczanych w gazetach.

      Usuń
    3. Posty tego typu można, a wręcz trzeba traktować na luzie, jako ciekawostki. Tak po prostu.

      Usuń
  5. a jakby tego mało bylo to w Kazachstanie, marka louis vuitton wcześniej otworzyła sklep niż w polandii... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego akurat nie wiedziałem. Dziękuję. :) Kazachstan to naprawdę ciekawy rynek.

      Usuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).