Atelier Olfaktoryczne marki Dior | perfumy i opinie
  • Atelier Olfaktoryczne marki Dior


Jak już pewnie wiecie, kilka dni temu miałem przyjemność wziąć udział w ATELIER OLFAKTORYCZNYM marki Dior (wraz z Dorotą z Olfaktoria.pl i Agatą z BeautyIcon.pl. Celem głównym spotkania był dobór perfum do osobowości, lecz nie jedynym. Dowiedziałem się również mnóstwo ciekawych informacji o historii marki Dior, o składnikach używanych w ich kompozycjach zapachowych i o samych perfumach. Pomysł i wykonanie jest naprawdę na najwyższym poziomie i mogę szczerze polecić uczestnictwo w Atelier każdemu, kto interesuje się perfumami.


Poniżej podaję HARMONOGRAM. Dior zawita do kilku miast w Polsce.

Galeria Mokotów w Warszawie (17-23.09)
Promenada w Warszawie (24-30.09)
C.H. Focus w Bydgoszczy (2-6.10)
Galeria Dominikańska we Wrocławiu (26-30.11)
Galeria Bałtycka w Gdańsku (16-20.10)
Bonarka City Center w Krakowie (23-27.10)
Zapisów można dokonywać pod nr tel.: 801 801 400 (infolinia Sephora).

21 komentarzy:

  1. Ja bardzo zaluje ze sie nie znam na perfumach. Nie mam "nosa".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzeno, koniecznie zapisz się więc na Atelier. Naprawdę warto. Pani Dagmara otworzy Ci drzwi do bajecznego świata zapachów. Jeśli event będzie w Twoim mieście, to nie wahaj się ani chwili. :)

      Usuń
  2. Białystok jak zwykle pominięty :(

    OdpowiedzUsuń
  3. W mojej najbliższej Sephorze !!!! JUPI!!!! Wpadnę napewno :) Aż żałuję, że nie zdecydowąlam sie koniec końców na studia chemiczne :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Zachęcam. Atelier to naprawdę niesamowite doznanie. Chętnie poznam Twoją opinię, jak już będziesz "po".

      Usuń
  4. Dzięki za info:) Nie jestem fanką zapachów Dior ale na pewno wybiorę się na Atelier i chętnie posłucham o tajnikach ich powstawania. Testowałam Balenciaga L'Essence. Niestety ten "fiołkowy" zapach jest dla mnie za bardzo "wytrawny" i "męski". Brakuje mi słodyczy. Szukam i testuję dalej. Pozdrawiam I.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, L'Essence jest wytrawny zresztą tak samo jak klasyk. Słodki fiołek to np. Feminite du Bois marki Serge Lutens. :)

      Usuń
  5. Moim ukochanym zapachem Diora jest Addict-pierwsza wersja z 2002ri wersja Eau Fraiche z 2004r ,pozostałe wersje nie umywają się do pierwowzoru.Szkoda, że mieszkam na końcu świata.Potrafię cały dzień męczyć się z nieprzyjemnym dla mojego nosa zapachem po to tylko aby wieczorem upajać się jego bazą.Niestety moja pasja jest całkowicie nie zrozumiała dla moich najbliższych.Oni nie rozbierają zapach na części-albo się im podoba albo nie.Pozdrawiam serdecznie-stala czytelniczka ,Ewa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Addict dawny miał moc, ale dzisiejsza wersja też mi się podoba i czasami sam lubię spędzić czas otulony w ten miły kokon. :)

      Pozdrawiam, M.

      Usuń
    2. Marcinie, mam podobnie jak poprzedniczka - moje ulubione zapachy niestety zostały wycofane chodzi mi o Addict (2002) i zapach mojego życia Addict eau fraiche 2004. Czy ta wersja jest Ci znana? Co o niej sądzisz? Bo recenzji się nie doszukałam. A jest ona naprawdę wyjątkowa, wyczuwam wspólnego ducha z Dune, ale jest o wiele bardziej wilgotny, a Dune przeciwnie - jest suchy. Nie mogę pojąć decyzji o wycofaniu, jest wspaniały. Ale to w końcu wybitny Thierry Wasser!
      Anna

      Usuń
  6. Marcinie, świetnie wyglądasz w tej fryzurze. Olfaktoryczne kreacje Diora podziwiam, jednak moja skóra jest kapryśna i ich nie znosi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komplement. :) Eksperymentuję na razie i mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie. :)

      Usuń
  7. Oj, ja bym Szczecin poprosiła:)
    Do Anonimowego od Addicta - ja mam podobnie: opowiadam o tym, że w drugiej godzinie dowąchałam się fiołków i one tak sobie fajnie migały, albo że baza jest upojnie słodka i dymna jednocześnie. I opowiadam całą fabułę z przygody z danym zapachem. A jestem plastykiem, więc zapachy łączą się mi często z różnymi zestawieniami barwnymi. Nie czuję się jednak zrozumiana;)
    A propos końca świata - odnoszę niekiedy wrażenie, że Szczecin pod względem perfumeryjnym jest właśnie na takim końcu. Niszowe zapachy można dostać chyba wyłącznie w Arkadii (i to akurat te, których nie jestem ciekawa). Jeśli jest inaczej, to proszę o podpowiedź:) Całe szczęście, że sytuację ratuje internet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś była taka perfumeria, bodaj Aureus się nazywała. I chyba to było na uliyc któregoś z polskich władców o imieniu Bolesław. Coś mi tak kołacze po głowie.

      Usuń
  8. Do Gudrun S.od anonimowy od Addicta-zapachy poznaję poprzez zamawianie odlewek i probek.Do najbliższej Sephory mam 2 godz. drogi, a o niszowej mogę zapomnieć.Ostatnio bardzo zainteresował mnie zapach Nobile 1942 "La Danza Delle Libellule", mam nadzieję,że uda mi się zdobyć próbke.Pozdrawiam.Ewa.

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda,że nie będą w Szczecinie,żałuję bardzo :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że idea Atelier Diora nie jest jednorazowa i na pewno doczeka się kontynuacji. Może wtedy uda Ci się tam zawitać, bo warto naprawdę. :)

      Usuń
  10. Katowic też niet :(((((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno w któreś odsłonie w przyszłości Górny Śląsk zostanie uwzględniony. :)

      Usuń
  11. Za zgodą Magdy prezentuję Wam jej opinię, jaką podzieliła się ze mną na PW:

    "Hej!

    Napisałeś na blogu, ze chętnie byś poznał moje zdanie, więc.. Jestem właśnie świeżo po Olfaktorycznym Altelier Diora i przyznam, że dla mnie doświadczenie było metafizyczne. Sama byłam zaskoczona moimi wyborami!!! Co ciekawe wśród mojej triady zapachowej po teście charakteru pojawiła się klasyczna trucizna, która z każdym półgodziniem (jakkolwiek to brzmi) pachnie zupełnie inaczej. Na początku żywicznie drzewnie, potem słodko a teraz delikatnie kwiatowo. Ten zapach to istny kameleon jakich (przynajmniej wg mojej skóry) mało pomimo wczęsniejszej niechęci żywicznej chyba się pochyle jednak nad nim ponownie, bo ziantrygowął mnie mocno. Dodatkowo co mnie zaskoczyło to świetnie od początku (od mniej więcej 13) do teraz się rozwijał J'adore l'or esencja. W sumie pierwszy raz tak dokładnie zaczęłam analizować rozwój zapachów na skórze, ale jedno co zauważyłam to to, że Dior naprawdę ma głębię (czy mi sie podoba ona zawsze czy nie to już inna sprawa, bo nomrlanie używam od ładnych 15 lat z Diora tylko Dolce Vita ). Nigdy czy używając mojego kochanego Armaniego czy Bossa nie czułam aż takiej zmienności nut zapachowych. Jedyną marką (wg mojej skóry i nosa) o podobnych własciwościach głębii jest Guerlain, którego wszlekie odmiany Aqua Allegoria zmaieniają się średnio co 10 min (u mnie). Dodatkowo co mi się podobało bardzo to pasja Pani, która mi odsłaniała świat zapachów Diora dokładnie mi mówiąc który zapach kiedy powstał. Czekam na kolejne podobne Ateleir z innych marek i na kolejne próbki do mojej koleksji skarbów kosmetyczno-perfumetyjnych.

    Pozdrawiam i życzę miłego armoatycznego weekendu, M."

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).