Issey Miyake Pleats Please — dobrze nie jest, część 2. | perfumy i opinie
  • Issey Miyake Pleats Please — dobrze nie jest, część 2.

Perfumy Pleats Please to przykład (już milion pięćdziesiąty) kolejnego zapachu z rodziny "łatwo, prosto, przyjemnie". Jakieś lekkie kwiatki. Trochę wrażenia czystej pościeli  i do bólu oklepanej nuty gruszkowej. Na początku bardziej słodko-kwiatowy, później niejako-wodno-kwiatowy. Zapach bez historii.


Doceniam jednak flakon. Mimo że lubię minimalizm, to nieco przesadne geometryczne wzornictwo Issey Miyake mi się podoba. Niestety, zgaduję, że szansa na pobite kafle w łazience jest w przypadku Pleats Please całkiem spora. Butelka bardzo niechętnie trzyma się ręki i upuszczenie jej to wcale nie taka trudna sztuka. Co nie zmienia faktu, że to jeden z najbardziej "moich" flakonów.

I jeszcze jedno. Czasami, ale zaznaczam - czasami, kompozycja nabiera po godzinie lub dwóch odcieni jedwabnego różu rodem z Narciso EdP. Może na innej skórze ta część będzie bardziej eksponowana, więc fankom piwonii zapach polecam testować.


Nuty: groszek, gruszka, piwonia, piżmo, indol, wanilia, drewno cedrowe, indol, paczula
Rok premiery: 2012
Twórca: Aurelien Guichard
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL; linia produktów dodatkowych również jest dostępna
Trwałość: raczej słaba, około 5 godzin

7 komentarzy:

  1. rzeczywiście flakon niebanalny. Ciekawe jaki odsetek osób decyduje się na zakup ze względu na ciekawe opakowanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że duży, a nawet bardzo duży. Wiesz, czasami mi się wydaje, że klienci perfumerii w ogóle nie zwracają uwagi na zapach, a wyłącznie na markę i flakon...

      Usuń
  2. Ze wzgledu na ciekawe opakowanie - nie. To nie jest decydujace. Ale jesli jest odwrotnie - flakon mi sie nie podoba - nawet nie wacham :)
    - K. z Moskwy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz pominąć wiele skarbów, bo często w nieciekawych butelkach ukryte są skarby.

      Usuń
  3. Nazwa wskazuje na fałdki czy zakładki i flakon w istocie jest ciekawy. Niestety zapach jest właśnie oklepany i nie mój zupełnie... no i mimo iż w nazwie flakonu stoi please, to nie ...nic ze współpracy :)
    Pozdrawiam/Joanna

    OdpowiedzUsuń
  4. Teraz juz mnie nie ominie - mam Ciebie, huurraa!! - w przenosni oczywiscie
    - najserdeczniejsze pozdrowienia - K.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).