Lolita Lempicka Elle L'Aime — poniżej średniej | perfumy i opinie
  • Lolita Lempicka Elle L'Aime — poniżej średniej


Elle L'Aime to ekstrakt zapachowej nudy. Coś czuję, że czasy L i klasycznego jabłka nie wrócę w marce Lolita Lempicka już nigdy.


O Elle L'Aime nawet nie ma co pisać. Trochę kwiatowy, trochę słodki i dziewczęcy. Wyprany z emocje, ale za to poprawny do bólu. Na początku czuć jeszcze nieco olejkowej nuty KOKOSOWEJ, ale później idzie to wszystko w kierunku pulpy kwiatowej, w której nawet nie czuć żadnych konkretnych składników. Baza zaś jest chemiczna, niby drzewna, ale jakaś niewyraźna.

I tyle. Nawet szczególne nie chcę mi się krytykować tych perfum, bo są po prostu NUDNE DO BÓLU.


Nuty: jaśmin, ylang, kokos, limeta, bergamotka, neroli, mirra, drewno sandałowe, wanilia
Rok premiery: 2013
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 50 i 80 mL
Trwałość: słaba, około 4-5 godzin

17 komentarzy:

  1. Na mnie zrobiły całkiem dobre wrazenie, takie lekkie, wiosenno-jesienne, na pewno nie na lato ani nie na zime, chociaz troche przypominaja kokosowy olejek do opalania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że lepsze niż na mnie. :)

      Usuń
  2. Za każdym razem gdy Lempicka wydaje nowy zapach z wielką nadzieją pędzę do perfumerii i ... same rozczarowania :( Klasyczną Lolitkę kocham, L lubię i cenię (choć nie mogę jej nosić na sobie, bo po prostu nie pasuje do mnie, to lubię ją wąchać na nadgarstku), a całej reszty zapachów nie trawię. Każdy kolejny wydaje mi się nudny, nieciekawy i bez tej magicznej iskry, które mają 2 pierwsze zapachy. Z Elle L'aime i L'eau jolie tak samo jest - porażka! Chyba jestem zbytnią optymistką, bo wciąż mam nadzieję, że Lempicka wróci do dawnej formy i kiedyś mnie na ponów w sobie rozkocha :)

    Lina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do Jolie - też tak mam. Nawet mi się nie chciało pisać negatywnej recenzji, bo zapach tragicznie niecharakterystyczny.

      Usuń
  3. Przynajmniej butelka ładna, tyle dobrego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Butelka faktycznie robi wrażenie. Szkoda, że tylko ona.

      Usuń
  4. A ja tak lubię ylang ylang...To pozostanę jeszcze przy Hermes Jour:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jour urasta w moim nosie z każdy miesiącem. W zimnie pachnie pięknie.

      Usuń
  5. Szkoda tylko, że do złudzenia przypomina Good Life Davidoffa sprzed kilku lat. Rozczarowałam się :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, Good Life nie znam, ale słyszałem wiele dobrego o nim.

      Usuń
  6. Oj mi też się spodobały, chociaż z Lempicką mi nie było dotychczas po drodze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że co nos to inne doznania. Mnie jednak nie przypadł. Wolałem pierwsze ich premiery.

      Usuń
  7. Lolita kiedyś miała rewelacyjne pachnidła (oczywiście te męskie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Au Masculin dalej jest u mnie na półce w formie miniatury. Piękna lukrecja i piękny anyż. Cudo!

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. :) Niestety, ja sam nie mogę zaprzeczyć

      Usuń
  9. Marcinie, podpisuję się pod Twoim komentarzem, taki zapach do zapomnienia, w sumie bardziej na lato.
    Kasia z Poznania :)

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).