• Tom Ford Plum Japonais — śliwka pijana oudowym szczęściem

Perfumy marki Tom Ford znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl



PLUM JAPONAIS to mój ulubieniec. Jak kolekcja Forda długa i szeroka, tak próżno szukać tam zapachu bardziej niszowego i bardziej niesamowitego.


Z tego powodu postanowiłem zadbać o szczególną oprawę tej recenzji. Wszystkie grafiki, które tu znajdziecie, wykonała SYLWIA DĘBICKA - młoda, niesamowicie utalentowana absolwentka warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych (na końcu recenzji pozwoliłem sobie na umieszczenie linku do jej strony, którą Wam szczerze polecam).

Wróćmy jednak do perfum.

Z jednej strony to wędzona, głęboka ŚLIWKA. Z drugiej - OBŁOKI OUDOWEGO DYMU. Na tym się jednak nie kończy, bo kompozycja jest znacznie bardziej wielowymiarowa i przy tym trudna do określenia. Jej słodycz jest na granicy procesów fermentacyjnych, ale jeszcze nie nabiera alkoholowej maniery, jeszcze o śliwce likierowej mówić nie można. Trudno jej jednak zarzucić niedojrzałość, kiedy owoc jest miękki, z pomarszczoną skórą i nieco brązowym miąższem. Piękny jest! Fruktozie finezji dodaje kropla balsamicznej, choinkowej słodyczy. Jest jej naprawdę niedużo, ale wprowadza do kompozycji pożądany element ZIMNEGO IGLIWIA. To takie połączenie klimatu północnych rubieży Hokkaido z rozkosznie ciepłym Kiusiu.



Trzecim składnikiem kluczem jest CYNAMON - słodki, mało korzenny, otulający i zmysłowy, rodem z Feminite du Bois. A, nie wspomniałem o tym wcześniej, ale Plum Japonais to właśnie takie agarowe FdB. Podobieństwo jest naprawdę spore, choć perfumy Forda są nieco bardziej surowe i na pewno mocniej śliwkowe. Barwą dominującą jest to FIOLET, czyli sporo ciepłej czerwieni zmieszanej z lodowatym, północnym niebieskim. Trzeba mieć też na uwadze, że drzewa w Plum Japonais to dla mnie las mieszany obumarły po katastrofie. Próźno szukać tu zielonych liści, mokrej nuty runa. Całość jest zdecydowanie bardziej sucha, wędzona, dymna.


Spójny obraz tworzy z całością też baza. Ambitna SŁODYCZ NIEŚMIERTELNIKÓW (choć nie jest dosłowna i gdyby nie spis nut, to raczej bym nie odgadł udziału tych kwiatów) miesza się z klasyczną wanilią i śliwkowym agarem. Wciąż jest sucho, ale przyjemnie. Plum Japonais na tym etapie żywo przypomina gruby i ciepły szal z najmiększej na świecie wełny. Na jesień i zimę nie można chcieć więcej.


Nuty: śliwka, kwiat śliwki, oud, nieśmiertelnik, szafran, ambra, cynamon, balsam fir, benzoin, wanilia, kamelia
Rok premiery: 2013
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana, dostępna w pojemności 50 i 250 mL; w Polsce wyłącznie w perfumerii Douglas w warszawskiej Arkadii i katowickim SCC
Trwałość: dobra, około 7-8 godzin

Portfolio Sylwii znajdziecie tutaj: http://www.sylwiadbck.portfoliobox.me. A tu jej blog: http://slikestodraw.blogspot.com/

49 komentarzy:

  1. Cynamon i fiolet. To mi wystarczy by odwiedzić Douglasa. Z klimatu nostalgicznej akwareli i opisu wnioskuję , że to coś dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cynamon i fiolet. Testy polecam każdemu.

      Usuń
  2. Śliwkę znam tylko z Black Kaschmere. Z Twojego opisu wnioskuję, że zapach raczej męski i zupełnie inny, ale chętnie go poznam jak tylko nadarzy się okazja.Jęśli będzie w Douglasie w Łodzi ,oczywiście:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie. Zapach jest uniseksem skierowanym w damską stronę. I też ma w sobie coś tłustego, rodem z BC.

      Niestety, w Plum Japonais jest tylko w dwóch, wyżej wspomnianych Douglasach

      Usuń
  3. Ja mam ukochaną paloną śliwkę w ID Mendittorosa, niszowe ale może kiedyś doczekają się Twojej recenzji. A na Toma prawie namówiłaś idę sprawdzić zapach.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nie znam tego zapachu. Ale śliwkę w perfumach bardzo, bardzo lubię.

      Usuń
    2. ID jest w Mon Credo :)
      A Sahara Noir Toma? Co o nich myślisz?

      Usuń
    3. sahara jest swietna. nawet więcej

      Usuń
  4. Są już w Arkadii? i jak z cenami.

    Recenzja cudna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba już są. Trudno mi powiedzieć. 50 mL kosztuje pewnie w granicach 700-800 złotych

      Usuń
  5. super, szkoda tylko ze nikt i tak go nie powącha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czemuż tu? Pewnie mówisz o dostępności. Ale seria prywatna to seria bardzo ekskluzywna. Nie może być wszędzie.

      Usuń
    2. Dzięki za info. Zatem Ślązacy mogą już testować i kupować. :)

      Usuń
  6. Recenzja przecudowna, oprawa również, dziękuję :)) mam nadzieję że zapach im dorówna ;) Lecę do Arkadii!

    OdpowiedzUsuń
  7. A propos Feminite du Bois... wreszcie dopadłam , testuję i ku mojemu zaskoczeniu czuję... kupę... ??? możliwe to jest ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w Feminite du Bois czy w Plum Japonais?

      Usuń
    2. Skoro Lutensa to całkiem to możliwe.

      Usuń
  8. A jak z ceną tego cuda? I a propos śliwek co sądzisz o śliwkowym Kenzo? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śliwkowe Kenzo? Nie kojarzę... Które to?

      Usuń
  9. Marcinie a ja jestem ciekawa co sądzisz o Ivoire Balmain? Znasz jakieś podobne do niego zapachy? Póki co to chyba będzie mój zapach na jesień.

    Pozdrawiam,
    V.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapachamo Balmain jeszcze się nie zajmowałem, ale są w planach. :)

      Usuń
  10. Kenzo Eau De Fleur De Pruinier Plum

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś mnie ominęło, bo pierwszy raz słyszę o nich.

      Usuń
  11. Marciiiiinieeeeeee! lecą bęcki ode mnie...takie tyci ale zawsze. To ja lecę do Arkadii, co zajęło mi 2 godziny, wpadam do Douglasa a tam..NIE MA. Jeszcze...Będą na początku października. Gdzieś Ty je wąchał???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, przepraszam.

      Wiesz, ja dla poznania zapachu to poruszę niebo i ziemię. :)

      Usuń
  12. Ależ się rozmarzyłam... Wędzona śliwka... cynamon... fiolet... i nieśmiertelnik (u mnie zwany słomianką)
    Co roku w okresie "śliwkowym" mój rodzinny dom wypełnia zapach wędzonych śliwek które pieczołowicie przygotowuje mój tata. Uwielbiam ich smak w każdej fazie wędzenia. Coś cudownego.
    Czuje że ten zapach byłby dla mnie idealny. Szkoda tylko, że nie ma go w Krakwie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pansy, PJ właśnie bardziej pachnie taką wędzoną śliwą. Myślę, że by Ci się spodobał. W podobnych klimatach, choć nieco grzeczniejszy jest zapach Bois d'Ombrie marki Eau d'Italie - ten zapach można kupić w krakowskim GaliLu.

      Usuń
  13. No i tak. specjalnie wybrałam się do Arkadii.I co? Jeszcze niedostępne! Prawdopodobnie będą dopiero na początku października. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W komentarzach wyżej już Agama sygnalizowała, że zapachu jeszcze nie ma na półkach. Ja, niestety, nie posiadam takich informacji, więc w recenzji wspomniałem tylko o tym, gdzie można dostać zwyczajowo te produkty.

      Usuń
    2. Ufam jednak, że wizyta nie była bezowocna i poznałaś jakieś ciekawe zapachy. :)

      Usuń
  14. W SCC jeszcze nie ma, podobnie w Bielsku-Białej (tamtejszy Dougals w CH Sfera też oferuje zapachy Toma Forda). Ponoć trzeba jeszcze trochę poczekać.... A już umieram z niecierpliwości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć ma być w październiku. A o B-B nie słyszałem. Dziękuję za informację

      Usuń
    2. Wczoraj odwiedziłam Arkadię z okazji promocji nowych zapachów w Sephorze no i oczywiście zajrzałam też do Douglasa. Jest już w sprzedaży Plum japonais .Zapach ciekawy, niespotykany. Mnie nie przypadł do gustu ale gorąco polecam jego przetestowanie. To poprostu zapach, z którym trzeba się oswoić.

      Usuń
    3. Wczoraj odwiedziłam Arkadię z okazji promocji nowych zapachów w Sephorze no i oczywiście zajrzałam też do Douglasa. Jest już w sprzedaży Plum japonais .Zapach ciekawy, niespotykany. Mnie nie przypadł do gustu ale gorąco polecam jego przetestowanie. To poprostu zapach, z którym trzeba się oswoić.

      Usuń
  15. Miałam wczoraj okazję przetestowania Plum Japonais. Jest niesamowity, sama śliwka genialna, uchwycona w jakimś międzystanie, choć spodziewałam się "bardziejszego" cynamonu. Ten jest istotnie "mało korzenny". Ogólnie prostota, ociosanie jedynie zapachów Forda zaczyna być dla mojego nosa wadą. Teraz mam potężną zagwozdkę - Volutes, PJ czy Sable Marocain (urzekł mnie). Sama jestem ciekawa, czy znów ulegnę finezji Diptique`a czy też prostocie Toma Forda. Zimą lubię być wierna jednemu pachnidłu, co wtula się w wełniane golfy i futrzane kołnierze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudna sprawa. Z trzech wymienionych cenię każdy z zapachów. Każdy jest wyjątkowy i ciekawy. Ja jednak postawię na Forda.

      Usuń
  16. Dorwałam wreszcie dzisiaj przy okazji ''bycia'' w kinie na Grawitacji. Śliwa rzeczywiście śliwiasta ale trochę za mało drapieżna, zapach za mało się rozwija moim zdaniem, taki jakiś monotonny jest, brakuje mi w nich jakiegoś pazura. Większe wrażenie zrobiło na mnie to co miałam na drugim nadgarstku (przydałby się trzeci..i czwarty..) tzn.Armani Prive Ambre Orient. Oba zapachy warte poznania.

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja jestem rozczarowana. Otwarcie fenomenalne, ale później jest płasko i nic się nie dzieje. Poza tym autor zapachu (któż nim jest, próżno dociec) baaardzo mocno inspirował się dziełem Sheldrake`a (Filles et Aiguilles). Za 1600,00 złotych? To jakaś kpina. No ale niema pornograficzne kampanie reklamowe Toma Forda sporo kosztują.

    OdpowiedzUsuń
  18. Tez jestem rozczarowana tym dusidlem niesliwkowo bezcynamonowym, a walacym tak zywica,ze to dla faceta w mym odczuciu. Moj partner obwachal i powiedzial, ze paskudne.

    OdpowiedzUsuń
  19. W Bielsku sa rowniez dostepne zapachy Tom Ford:) wachalem Plum Japonais i musze przyznac ze jest GENIALNY!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Czy w temacie Forda mógłbys napisać parę słów o Sahara Noir? Trochę się go boję bo dla mnie jest kadzidlany w sensie kościelnym, w każdym razie na początku, nie jestem pewna czy to wada czy zaleta. A który z zapachów Forda jest Twoim faworytem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dziś go poznałam, jestem zachwycona! :)

      Usuń
  21. Niestety dla mnie te perfumy są nieosiągalne do sprawdzenia zapachu - ale może w końcu uda mi się je gdzieś wypatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Marcin, podpowiedz proszę który zapach byś wybrał/ doradził na jesień-zimę spośród poniższych: Tom Ford - Plum Japonais, Lubin - Idole, czy Tom Ford - Tuscan Leather.

    Będę wdzięczny.

    Andrzej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie ciekawe, ale ja stawiam na Plum/

      Usuń
  23. dzieki Marcin - tez sklaniam sie ku Plum Japonais. ale zaintrygowal mnie rowniez Tam Dao… choc z tych dwoch tez Plum chyba ciekawsza i piekniejsza, prawda?

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).