Eutopie No.1 | perfumy i opinie
  • Eutopie No.1


Różany tytoń. Hmm. Tego chyba jeszcze nie było. Tym chętniej, po wstępnej aplikacji, zdecydowałem o bardziej globalnych testach pierwszego zapachu niszowej marki Eutopie - No.1.


Sama kompozycja bardzo wyraźnie ciąży w stylu żywiczno-kwiatowych i metalicznych perfum Ramona Bejara - z Black Cube, 4 i 5 Elements na czele. Fani twórczości hiszpańskiego perfumiarza powinni zatem nad No.1 pochylić się szczególnie głęboko. Nie ma tu co prawda żywicy oud, ale jest sporo pylistych drew, DUŻO PIEPRZU I ANYŻU. Splot tych składników jest jednak tak bardzo niedosłowny, że trudno stwierdzić jednoznacznie, jaka nuta dominuje w danym fragmencie.


Pewność tą można mieć tylko i wyłącznie w stosunku do róży. Myślę, że najlepszym opisem zapachu No.1 będzie właśnie studium róży. W nutach głowy to róża ostra, podkręcona pieprzem i anyżem. Później kwiat ten nabiera bardziej drewnianej odsłony, wciąż ostrej, ale jednocześnie ZŁAGODZONEJ JAŚMINEM I WŁAŚNIE TYTONIEM. W tym momencie podobieństwo do do akordu różano-drzewnego z kompozycji Bejara jest największe. Baza nieco się wysładza, nieco tępi, jest ciut pudrowa, ale wciąż jest tam wyczuwalna maleńka kropla różanego olejku. Do jej opisu świetnie nadaje się słowo: "szlachetna".



Nuty: anyż, róża, jaśmin, czarny pieprz, tytoń, drewno cedrowe, drewno sandałowe, wanilia, piżmo, ambra
Rok premiery: 2011
Twórca: Charles Caruso


9 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Etat Libre d'Orange Like This, Nasomatto Black Afgano... mnie rzucają. :)

      Usuń
  2. O 6 było głośno na włoskich forach w konteksicie ich premiery

    OdpowiedzUsuń
  3. Och Marcinie przed tobą perły marki Eutopie.Im wyższy numer tym zdecydowanie lepiej:)
    znakomite są moim zdaniem: No.2,No.3.Ciekawe jak ty je odbierzesz:)
    Ja ciągle czekam na testy No.6:)
    pozdr,

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo ostatnio tych różanych zapachów się pojawia. Czyżby jakaś nowa moda perfumeryjna nastała? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałem Twoją recenzję różanego Chloe. Róży faktycznie jest ostatnio dużo.

      Usuń
  5. Anyż , róża, pieprz - moje ulubione akordy zapachowe. Potem może być ambra, piżmo ale te pierwsze trzy uwielbiam

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).