Nez de Luxe w tygodniku WPROST | perfumy i opinie
  • Nez de Luxe w tygodniku WPROST


Dzisiaj się dowiedziałem, że pisał o mnie (i o Nez de Luxe) tygodnik Wprost. Dziękuję. 


Cieszy mnie to tym bardziej, że w tekście pojawiają się wyłącznie wielkie najbardziej znane nazwiska blogosfery: Jessica Mercedes Kirschner, Julia Kuczyńska, Eliza Wydrych, Igor Janke czy Tomasz Tomczyk.


12 komentarzy:

  1. nie ma co się dziwić, robisz się coraz bardziej wpływowym blogerem! i oby było tak dalej, gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę, chociaż mam na uwadze, że to akurat jest pierwsza krytyczna wzmianka o mnie. Ale i tak mi miło, że Nez de Luxe gości na łamach takiego tygodnika. :)

      Usuń
  2. Moje gratulacje, Cieszę się bardzo z Twoich Piotrze sukcesów,i nie dziwi mnie wcale,że mają miejsce.Poziom Twojego bloga jest wysoki,podoba mi się kultura Twoich odpowiedzi.Widać,że piszesz o tym co lubisz i ci Cię fascynuje.Tak więc sukces wydaje mi się sprawą oczywistą.Uwielbiam Twoje recenzje,fajny język,super skojarzenia,odmienna od papki którą raczą w swoich blogach ich autorzy.Czuć,że masz coś do powiedzenia,w przeciwieństwie do wielu blogerów którzy chcą tylko pisać nie mając specjalnie o czym,o kulturze wypowiedzi nie wspomnę.Trzymam kciuki! Wiktor.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie żebym zajechał hejtem w stylu wąsatego janusza ;), ale te "wielkie" nazwiska to powinny być ujęte - w większośc - w cudzysłów. Bezgraniczne parcie na szkło i chęć zaistnienia w media jest niestety plagą. Na szczęście są też wartościowe blogi. Można połączyć pasję, edukację czytelników z komercją. Pod warunkiem, że będą zachowane proporcje. Takimi przykładami, na chwilę obecną, są mr vintage i macaroni tomato

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dodać, nic ująć :D No może poza tym, że pewne osoby wypadają w wywiadach na żywo po prostu tragicznie.

      Usuń
    2. Chciałam własnie napisać coś w tym stylu. Zalew i promocja tych ''wielkich nazwisk'' jest zatrważająca.

      Usuń
    3. Macie rację. Określenie "wielkie" może niezbyt szczęśliwe, co nie zmiana faktu, że są to blogerzy, którzy osiągnęli pewien, całkiem spory sukces.

      Usuń
    4. No tak... tylko jako osoba myśląca, zadaję sobie pytanie "co ja z tego mam? co zyskuję"? na przykładzie 2 wymienionych blogów przeze mnie - otrzymuję konkretne informację, które rozszerzą moją wiedzę. mogę pójść wyciętą przez kogoś już ścieżką, nie muszę wyrąbywać swojej drogi gdy szukam rzeczy dobrych jakościowo, otrzymuję konkretne i informacje z zakresu dress code'u. I niech Ci blogerzy na tym zarabiają-bardzo dobrze- dopóki dalej nas raczą konkretnymi, na poziomie informacjami. Gorzej gdy ktoś się staje słupem reklamowym, wciska się wszędzie byle tylko zaistnieć, sprzeda się za przysłowiowe "waciki". Taka osoba przestaje być dla mnie opiniotwórcza (jeśli nią kiedykolwiek była). Staje się conajwyżej tanią rozrywką. Oczywiście to jest prawo każdego i nikomu tego nie odbieram. Jednak ja z takimi osobami nie chcę mieć (wirtualnie) do czynienia. Zbyt cenię swój czas i możliwość własnych wyborów. Nawet obecna tzw. kultura masowa została spłycona do granic możliwości. Jak nigdy, liczy się tylko błysk fleszy, "bywanie na eventach", denerwujący, sztuczny luz, "zdradzanie swoich najskrytszych sekretów" i ekshibicjonizm ocierający się o pornografię. Zawsze byli tacy "celebryci" - nie przeczę. Jednak oni nie wyznaczali standardów. Dzis ten cały prymitywizm i pójście po najmniejszej lini oporu to wzór do naśladowania i wyznacznik obowiązującego poziomu. I to już jest niedobre. Nie bez podstawy używa się określenia "lemingi"

      Usuń
    5. Da_markos. Masz rację. Tylko blogerzy zajmują różne nisze. Mr Vintage i Macaronie zajęli niszę ambitą, ale pozostaje też rynek nastolatek i młodych kobiet. Jest rynek osób gotujących, młodych mam, fanek kosmetyków. Poziom treści trzeba dostosować do grupy docelowej. Ty należysz do grupy docelowej Mr Vintage i MT, więc nie powinieneś oceniać Jessy Mercedes, bo to treści, które do Ciebie nie trafiają, a zachwycają grupę 15-20.

      Ale zasadniczo, zgadzam się z tym, co mówisz.

      Usuń
  4. Ups! Przepraszam za zmianę imienia! Lapsus.Pozdrawiam Wiktor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie szkodzi. :) Pozdrawiam również.

      Usuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).